Tematy bez odpowiedzi | Aktywne tematy Teraz jest Wtorek, 20 Listopada 2018, 09:38


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
Liroy - L (1997) 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 Sierpnia 2004
Posty: 24670
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Liroy - L (1997)
  Wysłano: środa, 21 Kwietnia 2010, 16:16
Obrazek

Liroy - L (1997)

01. O.R.T.N.I. CY COOŚ!
02. Escape From NY
03. Skaczcie Do Góry...
04. Sady (Dzieciństwo)
05. Pocieszki
06. Dlaczego Kielce
07. Jaki Ojciec Taki Syn
08. Cartonn Killa
09. Artur - Prolog
10. Moje Teksty
11. Chcesz Opowiem Ci Bajeczkę
12. Daleko Zaszło...
13. SK18 Polska
14. Czym Rapp...
15. Mano-a-Mano
16. Skaczcie Do Góry... (remix)
17. Mnie To Wali!
18. Grabarz cz.2 (Ponowne Uderzenie)
19. Taxi
20. (EJU)-HC-SKIAZ
21. Kajacapella
22. Apokalipsa
23. Mika
24. Terapueta
25. Artut - Epilog
26. Jestem Tym Typem
27. Teritoriom
28. Tekturowe Postaci
29. Bafangool - Metal

WIDEOKLIP
Skaczcie Do Góry...
http://www.youtube.com/watch?v=JBFH36-URe8

V
(1997) L - Liroy
(1996) Bafangoo! Cz.1 - Liroy
(1995) Albóóm - Liroy
(1992) East On Da Mic - PM Cool Lee

[recenzje] "Liroy - L", "Bolec - Żeby było miło", "Kazik - 12 groszy", "Wzgórze Ya-Pa 3 - Centrum", "V.A. - Polskie rap - zakazane piosenki YO 3" [magazyn klan nr.1 (lipiec-sierpień 1997) str 53]
Obrazek
Arek "A.D." Deliś napisał(a):
Ci, co będą się chcieli się przypierdolić do tej płyty, zrobią to na pewno. Ja nie zamierzam, choć trudno nie wytknąć podobieństw do Public Enemy (chaos dźwiękowy) i Cypress Hill. Na szczęście poza pewnymi skojarzeniami nie słychać na "L" ewidentnych zrzyn, zbyt rzucających się w uszy zapożyczeń. Płyta zaczyna się jak u Hitchcocka, prawdziwym hip-hopowym trzęsieniem ziemi. "Escape From New York" , ze swym rodem z filmu s-f i horrorów podkładem oraz dialogiem Liroya z Lordz Of Brooklyn, powoduje pojawienie się na ciele gęsiej skórki. Poziom ten podtrzymuje hicior "Skaczcie Do Góry", który od znanej z radia wersji różni kilka bluzgów (świetny jest też teledysk do tego singla, choć niezbyt oryginalny, to perfekcyjnie zrealizowany). Poszczególne kawałki łączą się z sobą wywiadem-rzeką Liroya. Prawdę powiedziawszy w wypowiedziach tych trudno znaleźć coś nowego. Irytujące jest na przykład po raz setny wysłuchanie opowiastki o tekstach dotyczących Kielc ("Dlaczego Kielce"). Przerywniki oraz utwory instrumentalne, w których słychać echa modnych obecnie rytmów (patrz jungle w "Cartoon Killa") mają za zadanie urozmaicić tę monotonną trochę płytę. Większość utworów oparta jest tu na mocnym rytmie, gęstych scratchach i wykrzyczanych tekstach. Dlatego Balsamem dla uszu wydają się spokojniejsze "Chcesz opowiem Ci bajeczkę" (dobry tekst) i "Mika" z gościnnym udziałem córki Michała Urbaniaka, która rymuje zarówno po polsku, jak i po angielsku, głosem przypominającym wokalistkę zespołu Digable Planets. Mocną stroną płyty są teksty Liroya. Jak sam opowiada, dotyczą one zawsze tego, co sam przeżył. Na szczęście w wypadku tego artysty możemy być pewni, że nie jest to rymowanie dla rymowaniu. Większość tekstów opowiada o niewesołej, polskiej rzeczywistości. Ojcu pijaku katującym swą rodzinę ("Jaki ojciec taki syn"), walce o przetrwanie ("Mano-a-Mano"), hipokryzji i znieczulicy ("Daleko zaszło"), upadku wszelkich wartości (clawfingerowska "Apokalipsa" z udziałem Lipy z Illusion oraz Bobby'ego D., podopiecznego Liroya, którego mieliśmy już okazje usłyszeć na "Bafangoo cz. 1"). Śmiem twierdzić, że do tej pory takiej produkcji w polskim rapie nie było. Ile jest w tym zasługi kolegów z Ameryki (Lordz Of Brooklyn), na ile zaś samego Liroya, wie chyba tylko on sam. Bardzo dobre są scratche wykonywane przez Adama "AdMoney" McLeera, choć chyba bardziej pasowałby polski DJ, tym bardziej że jest u nas kilku niezłych drapaczy płyt. Liroy wysoko zawiesił poprzeczkę dla innych wykonawców. Nie wydaje się jednak możliwe, by "L" wylansowała taki przebój, jak "Scoobiedooya". Materiału na krążku jest chyba zbyt wiele, tym bardziej że nie służy on żadnemu celowi - np. ostanie sześć utworów (ponad dziesięć minut muzyki) to nic innego, jak wypowiedzi Liroya i utwory czysto instrumentalne.

A.D. 3,5/5 (Magazyn Klan Nr.1 [VII-VIII 1997] str.53)


A.D. to chyba Arek Deliś
Najlepszy album Liroya?

_________________
Moja Mama nie żyje.


Ostatnio edytowano Sobota, 3 Listopada 2012, 12:22 przez 3A, łącznie edytowano 6 razy



Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 Września 2009
Posty: 1214
Lokalizacja: Kraków/CK
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Liroy - L (1997)
  Wysłano: środa, 21 Kwietnia 2010, 16:29
Jak dla mnie najlepsza jest zdecydowanie "Bafangoo cz.1", choć "L" też uwielbiam. Niedawno sobie odświeżałem i może nie zajarałem się tak jak kiedyś, ale bardzo mi się podobała ta podróż sentymentalna, bo nie słuchałem tego już baardzo dawno. Parę bolączek charakterystycznych dla starej twórczości Liroya - od zajebania skitów i instrumentali, zapożyczenia ze Stanów i rymy które niekoniecznie powaliłyby na kolana fanatyków potrójnych, ale mnie to nie przeszkadza. "Escape from NY", "Pocieszki", "Jaki ojciec taki syn" czy oczywiście "Skaczcie do góry" to są dla mnie pierdolone klasyki jakich mało.


Powrót do góry
Zobacz profil numer gg profil na discogs profil na lastfm

Dołączył(a): 27 Maja 2009
Posty: 523
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Liroy - L (1997)
  Wysłano: środa, 21 Kwietnia 2010, 17:21
3A- powrzucaj ciekawe artykuly/wywiady ze starych klanow ;>

_________________
"A ty słuchasz i zanim skończę już przeczysz, bo w tym co mówię widzisz tylko nóż w plecy.
W ogóle słyszeć nie jest dane mi nic już,
bo strasznie bełkoczesz przez tę pianę na pysku.
Wierz mi, trudno o zaufanie,
gdy tak pięknie bezgrzeszni chwytają za kamień."- Łona, Miej wątpliwość


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 Października 2007
Posty: 5241
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Liroy - L (1997)
  Wysłano: środa, 21 Kwietnia 2010, 17:41
jak masz 3A to wrzuć ten artykuł który napisałe tede o reprezentantach biedy


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 Października 2008
Posty: 4455
Lokalizacja: 71
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Liroy - L (1997)
  Wysłano: środa, 21 Kwietnia 2010, 19:06
chujowa jak każda Liroya


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 Grudnia 2008
Posty: 1194
Lokalizacja: Zgc Ulice
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Liroy - L (1997)
  Wysłano: Czwartek, 22 Kwietnia 2010, 11:51
Moja pierwsza kaseta rapowa :) ....Całkiem miło wspominam tą płyte ogólnie zajebista jedna z lepszych od liroya

_________________
...But only a real thug can stab someone 'til they die
Standing in front of them, staring straight into their eyes
http://www.filmweb.pl/user/Yaoalkoholik


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 Grudnia 2008
Posty: 2244
Lokalizacja: Płock / Warszawa
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Liroy - L (1997)
  Wysłano: Czwartek, 22 Kwietnia 2010, 15:20
Sentyment. Od kilku utworów z tego albumu zaczęła się moja przygoda z rapem.

_________________
http://goodkid.pl

https://www.facebook.com/goodkidpl


Powrót do góry
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 Sierpnia 2004
Posty: 24670
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Liroy - L (1997)
  Wysłano: środa, 22 Czerwca 2011, 22:13
druhslawek.com napisał(a):
LIROY - "L"
[BMG Poland, 1997] - LP
Obrazek

O.R.T.N.I. cy cooś! / Escape from NY / Skaczcie do góry... / Pocieszki / Chcesz opowiem ci bajeczkę / Daleko zaszło... • Jaki ojciec taki syn? / Mano-a-mano / Skaczcie do góry... remix / Grabarz cz. II (ponowne uderzenie) / Apokalipsa.

Trzeci album Liroya, i drugi z kolei polski winyl hip hopowy. Pierwsza polska płyta, na której pojawiają się featuringi (raperzy z USA - grupa Lordz Of Brooklyn).

Ten już takim hiciorem nie był, ale i tak promujący go singiel "Skaczcie do góry jak [jebane] kangoory]" w pierwszym tylko miesiącu sprzedał się w blisko 40 tyś. szt., a towarzyszył mu dobry, profesjonalnie zrobiony wideoklip.

LIROY
[BMG Poland, 1997] - singiel (dwupłytowy)
Obrazek

"Chcesz opowiem ci bajeczkę" (wersja albumowa + 2 remiksy + 3 instrumentale)
"Daleko zaszło..." (wersja albumowa + 2 remiksy + 3 instrumentale)

Pierwszy polski hip hopowy singiel na winylu, i to od razu - po raz pierwszy i ostatni zarazem - dwupłytowy! Do tego - też po raz pierwszy - rozkładana okładka (tzw. 'gatefold').


[audio]

Liroy - Chcesz, opowiem Ci bajeczkę
http://www.youtube.com/watch?v=a0elyxdISd8

Liroy - Daleko zaszło...
http://www.youtube.com/watch?v=-J19mcYlw_w

Liroy ft. Lordz of Brooklyn - Escape from NY
http://www.youtube.com/watch?v=CHfaoWI0YIk

Zwrotka Liroya w "Escape from NY" to podobno freestyle.

_________________
Moja Mama nie żyje.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 Marca 2010
Posty: 129
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Liroy - L (1997)
  Wysłano: środa, 22 Czerwca 2011, 22:55
Mam jeszcze gdzieś ta kasetę. Pamiętam, że kiedyś zrobiłem kopie i sprzedałem za paczke fajek grabarzowi z mojego bloku. Chłopina się zajarał jak usłyszał (przy grze w karty na pobliskiej ławce - emerytce) z okna track nr.18. podobno kolegą w pracy chciał puścić.

Grabarz już od 3 lat nie żyje (pewnie go koledzy pochowali ci sami którym chciał pokazać track osiemnaście), szlugi wypalone a sentyment został.

_________________
Nie, no lipa. Nie mam pomysłu na sygne.


Powrót do góry
Zobacz profil
Ӎλ¥ɮΔ¢Ĥ
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 Stycznia 2010
Posty: 4364
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Liroy - L (1997)
  Wysłano: środa, 22 Czerwca 2011, 23:22
Pamiętam jak oglądałem w telewizji klip do Skaczcie do Góry, wtedy robił wrażenie :D. Potem katowałem kasetę, którą pożyczyłem od starszego brata ciotecznego. W sumie to żałuję, że mu oddałem.

_________________
Lord Acton (1834-1902): "All power tends to corrupt and absolute power corrupts absolutely."
Luke Cage: "Shit happens. Every day, in every city, on every corner. Shit muthafuckin' happens. And it can happen to you."


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 Sierpnia 2004
Posty: 24670
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Liroy - L (1997)
  Wysłano: środa, 13 Lipca 2011, 21:34
pierwszy wywiad z liroyem dla klanu:

[wywiad: liroy -vs- arek deliś/tymon "t?mon" smektała (klan nr.7 marzec 1999 str.10-17)]
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
[magazyn klan nr.7 (marzec 1998) 68 stron]
http://www.megaupload.com/?d=T8DBTQP1
[okładka i spis treści]
ObrazekObrazek

Dobry wywiad, dużo niewygodnych pytań do Liroya, dostało się też Borixonowi.

_________________
Moja Mama nie żyje.


Powrót do góry
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 11 ] 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Archie, końrafał, typ i 33 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB
Forum style by Vjacheslav Trushkin and modified by zin.