Tematy bez odpowiedzi | Aktywne tematy Teraz jest Wtorek, 21 Stycznia 2020, 00:35


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ] 
Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity (1997) 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 Czerwca 2008
Posty: 2147
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity (1997)
  Wysłano: Sobota, 27 Grudnia 2008, 19:11
Obrazek

Tracklista:

01.Intro feat.Kid Capri (1:27)
Producer - Diamond D

02.Flowin' feat.John Dough (2:50)
Producer - Diamond D

03.MC Is My Ambition feat.Don Baron (4:03)
Producer - Diamond D

04.No Wundah (The Projects) (3:50)
Producer - Diamond D

05.The Hiatus (3:47)
Producer - Diamond D

06.J.D.'s Revenge feat.John Dough (3:40)
Producer - Sha-Eaze
Vocals - Gina Thompson

07.Painz & Strife feat.Pete Rock, Phife Dawg (3:08)
Producer - Diamond D

08.Can't Keep My Grants To Myself feat.Mark-Lo, Paradise (3:28)
Producer - Diamond D

09.5 Fingas Of Death feat.AG, Big L, Fat Joe, Lord Finesse (4:53)
Producer - Kid Capri

10.This One feat.Busta Rhymes(4:01)
Producer - Diamond D

11.Never feat.K. Terroribul, Sadat X (4:27)
Producer - Diamond D

12.Cream N Sunshine (3:50)
Producer - Diamond D
Vocals - Veronica Vasquez

13.Gather Round (3:20)
Producer - Diamond D

14.K.T. feat.K. Terroribul (0:55)
Producer - Diamond D

15.On Stage feat.John Dough, K. Terroribul (4:16)
Producer - Buckwild

16.Epilogue (5:02)
Producer - Diamond D


Wywodzący się z Bronx'u Diamond D to moim zdaniem jeden z bardziej niedocenionych producentów.Zaczynał w latach 80-tych dopracowując swoje zdolności zarówno jako producent jak i MC.Jest członkiem słynnego kolektywu D.I.T.C.W 1992 r. wydał swój pierwszy album "Stunts, Blunts and Hip Hop" jako Diamond And The Psychotic Neurotics na którym mogliśmy usłyszeć również poszczególnych członków diggin' in the crates i który z miejsca stał się klasykiem.5 lat później wydał swój drugi album "Hatred, Passions And Infidelity",który mimo że nie zdobył takiej popularności co debiut to jest według mnie równiejszy,bardziej dopracowany,jednym słowem lepszy.Album powstał w okresie zmierzchu złotej ery i mocno nawiązuje do jej najlepszych momentów.Szczególnie od strony muzycznej słychać,że Diamond D nie spędził tych 5 lat tylko na jaraniu grubych filisów a doświadczenie zdobyte przy współpracy z najlepszymi kocurami w grze przyniosło efekty.Na płycie jest sporo gości:oprócz AG, Big L, Fat Joe, Lord Finesse i Buckwild (produkcja) -członków D.I.T.C. pojawiają się też Pete Rock, Phife Dawg,Sadat X,Busta Rhymes,Kid Capri czy ziomale Diamond'a: John Dough i K. Terroribul.Płytę promowały 2 single: The Hiatus i J.D.'s Revenge z czego do pierwszego powstał klip.Jako ciekawostkę można dodać,że pierwszy track pojawia się na skicie noc z płyty 27 Eldoki (nie tylko was dwóch :smile: ) a drugi- J.D.'s Revenge to nazwa filmu z gatunku blaxploitation.Właściwie na płycie nie ma słabego numeru a oprócz singli numery takie jak MC Is My Ambition,Painz & Strife,5 Fingas Of Death,Never (jeden z najlepszych ever numerów o jaraniu,absolutny klasyk z samplem wziętym z Jerry'ego Butler'a "Never Gonna Give You Up") czy Epilogue na zawsze zapadają w pamięci.Pozycja obowiązkowa nie tylko dla fanów D.I.T.C.

Klip:

Diamond D - The Hiatus

© 2008 by Hectic

_________________
Obrazek

DiGGiN' iN THE CD'S #DiTC

Always organic, never synthetic!

HecticMuzik


Ostatnio edytowano Niedziela, 31 Lipca 2011, 11:56 przez Hectic, łącznie edytowano 1 raz



Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 Listopada 2006
Posty: 2593
Lokalizacja: Radom
Banned
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Sobota, 27 Grudnia 2008, 19:16
'the hiatus' to przekot, jak sluchalem tego pierwszy raz, to skopalo mi tylek nieprzecietnie. brakuje mi czasami slow do takich numerow, bog [skumaj followup]. a plyta niszczy, wiadomo, osiem razy lepsza od debiutu, diamond jeden z najlepszych producentow za majkiem


Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 22 Września 2007
Posty: 6459
Banned
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Sobota, 27 Grudnia 2008, 19:51
Znam tylko jeden utwór z tej płyty i chyba nie trudno się domyślić, o który chodzi. Co z tego jednak, że tylko jeden, skoro jest takim kotem, że przesada. Któregoś dnia muszę ogarnąć dyskografię Diamonda, bo to chyba jednak spore nieporozumienie, że jej nie znam, zważywszy na fakt, że kolektyw DITC mnie jara przeważnie w każdej postaci - czy to w grupie, czy solowo przez każdego z członków.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 03 Września 2008
Posty: 835
Lokalizacja: VinylCrate
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Niedziela, 28 Grudnia 2008, 16:45
Dzieciaki kojarzą przyśpiewke ze skitu ("noc") na płycie Elda (27) i rozkminka skąd to jest...

a no słynne

"la la la laa laaaaaaaaa

Ladies, help me out now..."

właśnie z "hjatusa"...

naprawdę klasyk album... jaram sie...

_________________
Obrazek
Spoiler:


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 Grudnia 2006
Posty: 1180
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Wtorek, 5 Maja 2009, 21:36
żaden hiatus, największym rozpierdolem jest '5 fingas of death'. miazga.


Powrót do góry
Zobacz profil profil na lastfm
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 Marca 2008
Posty: 1798
Lokalizacja: Flint, Michigan
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Wtorek, 5 Maja 2009, 22:48
Diamond D to pierwszy truskulowy raper jakiego chyba uslyszalem w życiu, minęło prawie półtorej dekady i nadal nie rozumiem zajawki na niego. wg mnie przy reszcie ekipy z DITC wypadal blado jesli chodzi o skill i nieporywająco jesli chodzi o flow. cant understand

za to bity bardzo spoko, a ksywka w top10 rapowych :lol:

_________________
ja to napisałem czy pomyślałem?

[img]http://i261.photobucket.com/albums/ii76/H3AT23/LeBrongif.gif[/img]


Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 22 Lipca 2008
Posty: 579
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: środa, 6 Maja 2009, 18:35
no sorry ale Diamond swoimi skilsami niszczy takiego Ag ktory imo jest powtarzalny do bolu. Ogolnie uwielbiam leniwe flow Diamonda, a plyta sunts&blunt&hip-hop to dla mnie mistrzostwo swiata


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 Marca 2008
Posty: 1798
Lokalizacja: Flint, Michigan
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: środa, 6 Maja 2009, 18:41
sory ale AG jest w innej dywizji

_________________
ja to napisałem czy pomyślałem?

[img]http://i261.photobucket.com/albums/ii76/H3AT23/LeBrongif.gif[/img]


Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 22 Lipca 2008
Posty: 579
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Czwartek, 7 Maja 2009, 06:23
no dywizja kolesi z ubogim flow to napewno inna liga ;]


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 Grudnia 2005
Posty: 3853
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Czwartek, 7 Maja 2009, 11:02
Podbijam - doskonały krążek, zawsze w sercu truskul one luv!

I piszę to całkowicie na poważnie :wink:


Powrót do góry
Zobacz profil numer gg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 Czerwca 2008
Posty: 2147
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Czwartek, 7 Maja 2009, 23:34
Nikt mi nie wmówi,że Diamond nie ma skillsów jako Mc a jeżeli będzie się upierał to po prostu go nie widział i nie słyszał na żywo.To co wczoraj pokazał na koncerciwie z Sadatem przerosło moje oczekiwania.Mistrz.Na koniec po zajebistym koncercie zajebał jakiś nowy numer,który wbił mnie i mojego zioma w ziemię.Ten track to morderstwo,nie znam niestety tytułu Sadat coś krzyczał: "that was "The Pyramid"... "ale nadmiar alko i czarodziejskich papierosów robią swoje.

_________________
Obrazek

DiGGiN' iN THE CD'S #DiTC

Always organic, never synthetic!

HecticMuzik


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 10 Marca 2008
Posty: 1798
Lokalizacja: Flint, Michigan
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Czwartek, 7 Maja 2009, 23:47
Jankes napisał(a):
no dywizja kolesi z ubogim flow to napewno inna liga ;]


liga inna to na pewno flow z ubogim kolesiem. nie no żartuje. po prostu jest to jeden z tych wykonawców, których testuje co 2-3 lata i sprawdzam czy mi się może w końcu spodoba plus nie mam nic innego roboty niż pisać negatywne posty w tematach które zakłada Thorgal :wink:

_________________
ja to napisałem czy pomyślałem?

[img]http://i261.photobucket.com/albums/ii76/H3AT23/LeBrongif.gif[/img]


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 Sierpnia 2006
Posty: 1689
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Lutego 2010, 21:41
Wlasnie sobie odswiezylem ta plyte. Jest swietna, ale dziwi mnie ze autor wywyzszyl ja nad debiut z 92 roku. Ale coz.

Jedyne co mi nie pasuje tutaj to garsc zbyt "lekkich" kawalkow ktore zupelnie nie pasuja do reszty. Wiadomo o ktore chodzi. Gdyby nie te uzupelniacze, pewnie uznalbym album za klasyka.

Co do najwiekszych perel to wiadomo Hiatus, No Wondah, Never czy On Stage by wymienic tylko kilka.

_________________
Obrazek


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 Czerwca 2008
Posty: 2147
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity [1997]
  Wysłano: Wtorek, 16 Lutego 2010, 22:27
tHe DiGiTaL sOuL napisał(a):
Jest swietna, ale dziwi mnie ze autor wywyzszyl ja nad debiut z 92 roku. Ale coz.


Nie widzę w tym nic dziwnego.Różnice w jakości są dla mnie dosłownie minimalne ale do tej po prostu wracam częściej.Obie stoją na półce ale to właśnie ta ma podpis autora.Jak prawie wszystkie płyty z obozu D.I.T.C. (z wyjątkiem Big L oraz Buckwilda z oczywistych powodów,oraz Lorda) wolę właśnie "sophmore" a nie "rookie" albums.Zresztą już kiedyś o tym rozmawialiśmy:większość twoich ulubionych albumów (co widać chociażby na liście 300) to debiuty i tłumaczysz to "świeżością" co mnie do końca nie przekonuje.Również myślę,że debiuty to większość najlepszych pozycji w dyskografii ale czasem artysta musi się dotrzeć i dojrzeć żeby znaleźć swój styl dlatego ten procent u mnie wynosi gdzieś powiedzmy z 60%-70%.Niektórzy znajdują ten styl od razu jak Biggie czy Nas a inni muszą się dotrzeć jak 2 Pac.Ale,żeby nie być hipokrytą to każdy ma jakieś swoje zajawki i dla mnie to będą albumy wydane pomiędzy mniej więcej 1993 a 1998 rokiem i pewnie z 70% ulubionych albumów na mojej liście top 300 pochodziłaby właśnie z tego okresu.Trudno to opisać ale chodzi mi o to specyficzne ułożenie i szybkość bębnów,cykaczy i głębokość basów ale przede wszystkim obróbkę sampli i loopów.Dla mnie przy słuchaniu numeru powiedzmy w amerykańskim hip hopie wychodzi,że mniej więcej 60% stanowi muzyka a reszta 40% to kombinacja lirycsów,flow,głosu,skillsów.Poza Stanami ten procent z oczywistych względów językowych jest inny i wynosi powiedzmy ok.70%-muza,30%-reszta. Natomiast co do naszego polskiego podwórka jestem dość surowy względem Mc's i procent ten wynosi pół na pół (no powiedzmy 55% do 45%).W samej muzie natomiast jedną z ważniejszych cech jest dla mnie melodyjność (to ma głową kiwać)-choć oczywiście każdy to odbiera inaczej.Osobiście nie przepadam zbytnio za dużą ilością "czystej" elektroniki w podkładach zostają więc sample,loopy oraz oczywiście żywe instrumenty.W samych początkach Mc's zagrzewali ludzi do zabawy pod pokłady innych artystów,później przyszły automaty perkusyjne i pierwsze sample.Generalnie w latach 80-tych które tak bardzo lubisz te sample były zwykle dość krótko cięte i do tego był dość szybki bit.Natomiast pod koniec lat 80-tych i w latach 90-tych (mówię oczywiście bardzo ogólnikowo,bo przecież chociażby G-funk jest pełen "komputerowych" dźwięków) zmniejszyło się tempo,pogłębił się bas i długość tych sampli została wydłużona i to jest to co mi najbardziej odpowiada.Z punktu widzenia muzycznego rzecz niby banalnie prosta ale tylko z pozoru bo inaczej byłoby kilkuset Pete Rocków,Preemo,Easy Mo Bee,No Id,Kay Gee,Havoców itd.W drugiej połowie lat 90-tych powoli zaczęto sample zamieniać melodiami tworzonymi na komputerze i mieszać z oryginalnymi i tak jest mniej więcej do dzisiaj.Gdyby wszystkie numery brzmiały tak jak Hey Young World czy Paid In Full to bym częściej wracał do lat 80-tych a tak wracam bardzo rzadko i to przeważnie do singli.Natomiast podoba mi się nawijka Mc's z tamtych czasów,bo nie byli tak zdominowani przez podkład i mogli pokazać prawdziwe skillsy,nie mówiąc o tym że można było ich w większości bardzo łatwo zrozumieć,co czasem sprawia problem ze współczesnymi MC's:) Ciężko to opisać słowami i te procenty dałem tak orientacyjnie ale sądzę,że wiesz o co mi chodzi.Czyli :

Diamond D - The Hiatus

Diamond D - Best Kept Secret

_________________
Obrazek

DiGGiN' iN THE CD'S #DiTC

Always organic, never synthetic!

HecticMuzik


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 Sierpnia 2006
Posty: 1689
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity (1997)
  Wysłano: Wtorek, 16 Lutego 2010, 22:50
Ja akurat jaram sie mozna powiedziec w rownym stopniu brzmieniem lat 85-88 (perka z TR 808 albo takie smaczki jak te specyficzne sample np z "My Melody" czy "The Bridge") jak i latami 89-91(92) kiedy to w duzej mierze Ultramagnetic MC's zrewolucjonizowali brzmienie i rapgre wydaniem "Critical Beatdown". Podklady byly bardziej uptempo, wiecej sciezek (Bomb Squad!) wiecej jazzu (Native Tongues). Piekne lata. I podobnie mocno jaram sie 93-96. Sadzac po mojej liscie 300 wlasnie albumy z tych lat (plus 88) znalazly u mnie najwieksze uznanie (z naciskiem na 93-94).

Wracajac do Diamonda i jego drugiego albumu:

06.J.D.'s Revenge
08.Can't Keep My Grants To Myself
12.Cream N Sunshine (3:50)

Nie psuje to caloksztaltu? Mi psuje.

A jesli porownujesz standout tracki to ile ich jest na HPI? Takie bangery do krwi i kosci. Ja widze "Hiatus", reszta trzyma bardzo dobry poziom (nie liczac tych 3 wymienionych wyzej).

Natomiast SB&HH to inna bajka. Polowa trackow to pieprzone klasyki. Produkcyjnie najlepsze co weyszlo w 92 obok Pete'a i CL'a.

Best Kept Secret
Sally Got A One Track Mind
Step To Me
"*!*!" What You Heard
I'm Outta Here
A Day In The Life
Red Light, Green Light
I Went For Mine
Check One, Two
What You Seek
Pass Dat S**t
K.I.S.S. (Keep It Simple Stupid)
Feel The Vibe

^ dla mnie kawalki na 10/10. I podejrzewam ze niemal 100% sluchaczy uwaza podobnie ze w przypadku Diamonda: debiut > drugi album.
Bardzo miarodajne jesli chodzi o opinie sluchaczy sa srednie oceny na discogs:

4.81 / 5 (86 votes) - SB&HH
4.13 / 5 (56 votes) - HPI

To i fakt ze dla mnie mimo niezaprzeczalnej klasy drugiego albumu Diamonda, debiut jest o dwa nieba lepszy (u mnie na 14 miejscu all time :D ) przyczynilo sie do tego ze mnie troche zdziwila Twoja opinia, ale akurat to jest kwestia gustu i przeciez nie piszesz ze Lil Wayne jest lepszy od DITC wiec propsy za obeznanie w temacie i tkwienie w latach 90ych.

_________________
Obrazek


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 Stycznia 2010
Posty: 130
Lokalizacja: From Russia With Love
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity (1997)
  Wysłano: środa, 17 Lutego 2010, 01:02
"Honey You blew-it if my CD ain't on your checklist"


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 Marca 2009
Posty: 1575
Lokalizacja: sracja
Banned
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity (1997)
  Wysłano: środa, 17 Lutego 2010, 14:22
Nie jaram się ta płytą, według mnie "Stunts, blunts and hip-hop" przewyższa o klasę tą płytę. Wiadomo że "5 fingas of death" czy "Hiatus" spoko ale to nie to


Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 27 Listopada 2004
Posty: 4435
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Diamond [D] - Hatred, Passions And Infidelity (1997)
  Wysłano: środa, 17 Lutego 2010, 21:02
Cytuj:
Diamond D - The Hiatus ≥

Diamond D - Best Kept Secret


przy takim zestawieniu to wiadomo ze Hiatus lepszy (i to duzo, a nie tylko lepszyrowny), ale na 'Stunt, Blunts...' jest pewnie minimum 5 kawalkow lepszych niz 'Best Kept Secret'. chyba, ze porownales oba kawalki, bo akurat sa do nich klipy, to spoko ;]


Powrót do góry
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 18 ] 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB
Forum style by Vjacheslav Trushkin and modified by zin.