SLG FORUM
http://slizg.eu/

Taco Hemingway - Szprycer (2017)
http://slizg.eu/viewtopic.php?f=36&t=45271
Strona 11 z 11

Autor:  mALKOntent [ Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 11:23 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer EP (??.07.2017)

Kurde jak mi się to wkręciło, po początkowych hejtach nawet nie wiem w którym momencie epka złapała mnie za serce. Refreny chwytliwe, niektóre niby gówniane teksty, ale fajnie przewinięte, śpiewam sobie co chwilę 'niosę wódkę z gazowaną wodą...'. Saldo przepiękne, na razie nie podeszło tylko I.S.W.T i 35.

Ale ja tam jestem popierdolony, lubię sobie pozmieniać niektóre słowa w myślach i wtedy utożsamianko 100%.

Autor:  Tedzik [ Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 17:15 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer EP (??.07.2017)

Wkręciło się mocno, chociaż po pierwszym odsłuchu nie byłem tak mocno przekonany. Taco potrafi.

Autor:  Canold [ Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 19:12 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer EP (??.07.2017)

Nie mogłem się zebrać żeby przesłuchać ten materiał, ale teraz jestem pozytywnie zaskoczony.

Autor:  efzet [ Czwartek, 10 Sierpnia 2017, 21:29 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer EP (??.07.2017)

Ablazir napisał(a):
I wszystko jasne, jednak to nie francuska scena jest główną inspiracją:
https://www.youtube.com/watch?v=4jBj8j_S7tE


To już wiem dlaczego chodziło mi to przez moment po głowie wczoraj :lol:

Ogólnie tak jak większość userów - z początku podszedłem do materiału strasznie niechętnie ze względu na autotune'y, a po kilku odsłuchach naprawdę dobrze siada. Może trochę ich za dużo, ale ogólnie nie jest źle. Mimo wszystko jednak jestem zdania, że jego największym problemem jest brak znaczącego progressu. Fajnie, że próbuje nowych rzeczy, ale na przestrzeni ostatnich dwóch lat, jego flow nie zrobiło się jakoś znacznie lepsze. Jak na Marmurze jego przyśpiewka powoduje, że uszy więdną, tak teraz zamiast popracować nad głosem - puszcza wokal przez filtry. Trochę niesmak to we mnie wzbudza. O dziwo "Nostalgia" razem z "Chodź" chyba najmniej mi podchodzą - w pierwszym wkurwia mnie piskliwy refren, w drugim bit a'la osiedlowy rap 2007 i "jadę nocą". Najbardziej siedzi mi chyba "Dele" (za pierwszym razem śmiechłem sążnie przy Conrado), "Tlen" i "Głupi Byt" (choć ten ostatni łudząco przypomina mi "Zycie jest W-Fem). Reszta też na bardzo przyzwoitym poziomie, choć teraz tak naprawdę robię sobie dopiero pierwszy konkretny odsłuch na słuchawkach i duża część opinii zapewne zdąży się jeszcze zmienić. Taki idealny materiał na lato, gościu niesamowicie umie się wstrzelić w letni, beztroski klimat. Liczę, że na jesieni znowu zaskoczy czymś klimatycznym, bo do Marmuru bardzo chętnie wracam. Szkoda, że ktoś mi chyba zajebał z auta płytę :evil:
Jedno jest pewne - z każdym materiałem utwierdzam się w opinii, że mocniejszym ogniwem tego duetu jest jednak Rumak.

e: w końcu wsłuchałem się w Saldo jak trzeba. Najlepszy numer na epce, bez dwóch zdań.

Autor:  Cz4rny1337 [ środa, 16 Sierpnia 2017, 21:35 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer (2017)

boze zapetlonego slucham, nawet juz nic nie skipuje i siada wszystko jako calosc

btw idealna dlugosc materialu z Taco, jednak Marmur np przydlugi, bicik i refren z Saldo kozaczek

Autor:  kapec [ Sobota, 26 Sierpnia 2017, 06:02 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer (2017)

Wczoraj była premiera fizyka, płyta już leży w empikach, 39.99 zł.

Spoiler:


Prezentacja całego wydania na asfalcie.

Autor:  spenserski [ Sobota, 26 Sierpnia 2017, 17:00 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer (2017)

fajnie wygląda to wydanie, on w ogóle ma bardzo charakterystyczną tą stylówkę wydawania ładną

Autor:  djniemal [ Niedziela, 27 Sierpnia 2017, 03:14 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer (2017)

Ciągle czekam aż wpłynie pensja, którą wydam pewnie na bzdurę
Ziomek mi powiedział, że mam potencjał, który najprawdopodobniej zmarnuje


Spoiler:

Autor:  Johnny [ Niedziela, 27 Sierpnia 2017, 16:59 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer (2017)

Potwierdzam, bardzo ładnie na żywo wygląda, fajne to magnetyczne zamykanie. Tylko się zastanawiam po co się szarpałem z preorderem, zamiast kupić w empiku - tylko niepotrzebnie zabulilem za przesyłke :lol:

Autor:  moff [ Niedziela, 27 Sierpnia 2017, 17:00 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer (2017)

Ej kolego, daj wszystkim żyć :lol:

Autor:  Finesta [ środa, 6 Września 2017, 20:56 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer (2017)

To zaakcentowanie przy wersie "Zapraszałem ją do mieszkania, kątem oka widzę jej stanik",ciarki żenady,aż nie chce się do tego wracać.

Autor:  SWN [ środa, 6 Września 2017, 21:03 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer (2017)

djniemal napisał(a):
Ciągle czekam aż wpłynie pensja, którą wydam pewnie na bzdurę
Ziomek mi powiedział, że mam potencjał, który najprawdopodobniej zmarnuje


Spoiler:


Obrazek

Autor:  Rossi [ Czwartek, 7 Września 2017, 00:09 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer (2017)

Finesta napisał(a):
To zaakcentowanie przy wersie "Zapraszałem ją do mieszkania, kątem oka widzę jej stanik",ciarki żenady,aż nie chce się do tego wracać.


najlepszy moment tego kawałka*


potwierdzam to co chyba pisałem wcześniej - najlepszy materiał od taco, jego pretensjonalność mocno ograniczona (niestety chyba nie da się jej wyeliminować do końca) do tych ponurych jak szlugi i kalafiory bitów wkradło się wreszcie trochę słońca, taco też przestał nawijać jak szpiek z krainy deszczowców. Ci co bredzą o jakimś znacznie gorszych tekstach chyba nie słuchali poprzednich płyt, bo przypominam że wersy w stylu chleb czarny jak obama nie padły wcale na szprycerze.
Lekkostrawna, przyjemna epka, 7/10

Autor:  Fusion [ Czwartek, 7 Września 2017, 07:03 ]
Tytuł:  Re: Taco Hemingway - Szprycer (2017)

zgadzam sie z de rossim, taco w końcu bez tych alko studenckich bon motow z tournee po nocnych tawernach które mogłyby mi imponować w wieku osiemnastu lat, kazdy musi przejść taka fazę, ale beka z niej u dorosłych gości

Strona 11 z 11 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/