Tematy bez odpowiedzi | Aktywne tematy Teraz jest Niedziela, 19 Listopada 2017, 16:50


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 14 ] 
BRUM (Magazyn młodych bandytów) 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 Sierpnia 2004
Posty: 24655
Lokalizacja: Gdańsk - Wrzeszcz
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: Piątek, 31 Października 2008, 08:42
BRUM nr.9 (23) Wrzesień - Liroy -vs- Kuba Bojewódzki (wywiad)
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Cytuj:
Brum. Magazyn młodych bandytów - miesięcznik muzyczny o tematyce rockowej wydawany w Polsce w latach 90.

Większość objętości każdego numeru zajmowały teksty o muzyce i kulturze alternatywnej. Co jakiś czas dołączano do pisma kasetę lub płytę z nagraniami m.in. młodych zespołów. Pismo wyróżniało się też oryginalną, krzykliwą szatą graficzną, utrzymaną w żywych kolorach. Redaktorem naczelnym pisma był przez jakiś czas Kuba Wojewódzki.

Znani dziennikarze
Piotr Klatt
Rafał Księżyk
Piotr Makak Szarłacki
Kuba Wojewódzki (red. naczelny)
Tomasz Żąda


http://pl.wikipedia.org/wiki/Brum_(czasopismo)

WYWIADY Z BRUMU W SIECI

Wywiady Z Kult'em

Rozmowa z Mamą Nosowską

Cytuj:
Wojewódzki: Przykład Liroya jest bolesnym memento, że duży nakład może stać się efektownym nagrobkiem


Staszewski: Ja uważam, że Liroya zajechali ludzie, którzy zajmowali się promowaniem jego osoby... Trzeba pamiętać, jaką specyficzną subkulturą jest młodzież hiphopowa... Jeśli odbywa się bankiet w Pałacu Kultury, gdzie on bryluje, a oni mogą sobie go obejrzeć na telebimach przed wejściem, to facet jest przegrany...


http://www.kult.art.pl/pl/informacje/artykuly/72.html

_________________
Kontakt:Facebook|Twitter|Instagram


Ostatnio edytowano Piątek, 2 Listopada 2012, 23:45 przez 3A, łącznie edytowano 8 razy



Powrót do góry
Zobacz profil numer gg numer skype profil na facebooku WWW

Dołączył(a): 04 Października 2008
Posty: 2675
Lokalizacja: DG
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: Piątek, 31 Października 2008, 10:40
swego czasu to był dobry magazyn promowana spora grupe dobrych Polskich artystów zaczynałem słuchać muzyki rockowej to BRUM i Tylko Rock były dla mnie jak Tora i Talmud :)


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 Sierpnia 2004
Posty: 24655
Lokalizacja: Gdańsk - Wrzeszcz
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: środa, 9 Grudnia 2009, 19:15
BRUM Liroy -vs- Kuba Bojewódzki (wywiad)
Obrazek
Obrazek

_________________
Kontakt:Facebook|Twitter|Instagram


Ostatnio edytowano Piątek, 2 Listopada 2012, 22:51 przez 3A, łącznie edytowano 1 raz



Powrót do góry
Zobacz profil numer gg numer skype profil na facebooku WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 Maja 2009
Posty: 1400
Lokalizacja: Wuwua
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: środa, 9 Grudnia 2009, 19:35
mam prawie wszystkie roczniki w piwnicy u mamci...zajebista gazeta

_________________
Dlaczego Danuta Stenka?
Bo robi kupe...

http://www.facebook.com/JezozwierzTWP


Powrót do góry
Zobacz profil
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 Sierpnia 2005
Posty: 7263
Lokalizacja: WuWuA
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: Czwartek, 10 Grudnia 2009, 00:29
No ja na strychu tez mam praktycznie wszystkie numery, a do zestawu wymienionego przez Handitto dodałbym Metal Hammer. :cool:

_________________
STYL WARSZAWSKICH ULIC ROZPIERDALA MEMBRANY !!!
Obrazek


Powrót do góry
Zobacz profil profil na discogs WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 Czerwca 2008
Posty: 2210
Lokalizacja: mam ten talent?
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: Czwartek, 10 Grudnia 2009, 00:45
matal hammera 14-12 lat temu zbierałem jak pojebany :lol: dobra gazeta była


Powrót do góry
Zobacz profil WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 Sierpnia 2004
Posty: 24655
Lokalizacja: Gdańsk - Wrzeszcz
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: Czwartek, 10 Grudnia 2009, 07:12
Yo Swinie!!!/CywiL - jak macie to wrzućcie skany wywiadu z molestą , wyp3 , kalibrem 44 , 3-x-klanem i kilka recenzji polskich płyt hiphopowych

_________________
Kontakt:Facebook|Twitter|Instagram


Powrót do góry
Zobacz profil numer gg numer skype profil na facebooku WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 Czerwca 2009
Posty: 556
Lokalizacja: Warszawa
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: Czwartek, 10 Grudnia 2009, 08:50
LoL - "Rozmawiał ICE CUBE Wojewódzki" ;]

_________________
DOKTOR SKILLZ


Powrót do góry
Zobacz profil numer gg WWW

Dołączył(a): 28 Grudnia 2004
Posty: 906
Lokalizacja: dąbrowa górnicza
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: Czwartek, 10 Grudnia 2009, 09:50
ha!! moi ludzie, znam czytałem kupowałem, metal hammer też, tylko rock mi nigdy nie siedział....old school jak sie patrzy, aż łezka się kręci

_________________
My attitude is celibate, I don't give a fuck


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 Maja 2009
Posty: 1400
Lokalizacja: Wuwua
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: Czwartek, 10 Grudnia 2009, 10:04
Heh Metal Hammer też,mój pierwszy numer to pamiętam kosztował 29900pln eheheh z Aerosmith na kowerze,w chuj drogo jak na tamte czasy(93-94??),Mama nie chciała mi kupić,ale wreszcie wysępiłem heheehh

_________________
Dlaczego Danuta Stenka?
Bo robi kupe...

http://www.facebook.com/JezozwierzTWP


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 Lutego 2008
Posty: 3767
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: Czwartek, 10 Grudnia 2009, 11:49
Kupowałem kiedyś i gdzieś na strychu powinno być, chociaż głowy nie dam.
Tylko rock i Metal Hammer też się kupowało(W tym drugim wygrałem nawet bilet na Korna hehe), dodam do tego jeszcze XL - zajebista gazeta,szkoda że stosunkowo szybko upadła...

_________________
JA TU JESTEM KIEROWNIKIEM TEJ SZATNI
Spoiler:


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 Sierpnia 2004
Posty: 24655
Lokalizacja: Gdańsk - Wrzeszcz
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów)
  Wysłano: Sobota, 4 Września 2010, 17:04
Artykuł - Wywiad z K44 - z nr. 11 (38) magazynu Brum – listopad 1996
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

_________________
Kontakt:Facebook|Twitter|Instagram


Ostatnio edytowano Piątek, 2 Listopada 2012, 23:07 przez 3A, łącznie edytowano 1 raz



Powrót do góry
Zobacz profil numer gg numer skype profil na facebooku WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 Lutego 2008
Posty: 3767
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów) listopad 1996: Kaliber 44 [wywiad]
  Wysłano: Sobota, 4 Września 2010, 17:32
Propsy za wrzut Lygier.

_________________
JA TU JESTEM KIEROWNIKIEM TEJ SZATNI
Spoiler:


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 Sierpnia 2004
Posty: 24655
Lokalizacja: Gdańsk - Wrzeszcz
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: [prasa] BRUM (Magazyn młodych bandytów) listopad 1996: Kaliber 44 [wywiad]
  Wysłano: Piątek, 2 Listopada 2012, 22:16
Napisane: 4 Wrz 2010 17:45

Drugi wywiad dla Brumu, juz po ukazaniu się debiutu:

Obrazek
Obrazek

donU1esko - przed chwilą przez przypadek na chomikuj.pl znalazłem

Wysłano: 8 Wrz 2010 13:20

greenday.art.pl napisał(a):
BRUM - 1995
Źródło: magazyn BRUM
Nie mamy o czym gadać
Nazywamy się Green Day i jesteśmy trochę szurnięci. Gramy wesołą muzykę, nosimy kolorowe ubrania i nie mamy żadnych pretensji do świata.

Najoględniej mówiąc, zespoły będące osiemdziesiątymi kopiami The Ramones, podpierane gigantyczną promocją w MTV i wielkimi pieniędzmi płytowych potentatów, nie wywołują we mnie wielkiego podniecenia. Bardzo żywiołowa, wesoła, bezpretensjonalna muzyka, bezczelnie korzystająca z dokonań wielkich rock & rollowych dziadków w rodzaju Chucka Berry’ego, tyle że podana w dosyć szorstki, bezczelny czyli jak mówią niektórzy punkowy sposób, to najprostsza charakterystyka modnej u nas ostatnio psychiatrycznej trójki z Green Day. Piosenki zespołu - lekkie, melodyjne przeboiki, idealnie pasują do określenia radosny, energiczny punk & roll tyleż samo co świeży i wtórny. Nie można im odmówić serca, ale trudno nazwać je nowym, oryginalnym trendem w światowym rocku. Tymczasem setki zespołów za granicą i co drugi w Polsce, na pytanie czego słuchają i co im się podoba, odpowiadają bez namysłu: Green Day i Offspring. Nowa, czwarta już płyta kolorowej trójki: Insomniac przynosi kolejną porcję bezpretensjonalnego rock & rolla. Rock & rolla ocierającego się o punka i bardzo ale to bardzo podobnego do hicików z trzeciego albumu pt.: Dookie. Każdy z miłośników Dreen Day’owych melodii na pewno znajdzie tutaj dla siebie kilka miłych piosenek o wszelkich cechach imprezowych hicików. Brat, Geek, Stink, Breath, Jaded - wszystkie nowe piosenki są zagrane z ostrym punkowym zacięciem, mają przebojowe łatwe do śpiewania refreny i odpowiednią dynamikę. Tak się złożyło, że miałem okazję po(d)słuchiwać wywiadu, który przeprowadzał pewien średnio lotny ale za to amerykański dziennikarz. A że naczelny pomysł podchwycił, możecie się sami przekonać jak fajne wywiady przeprowadza się w amerykańskich pismach młodzieżowych. No to dyktafon w łapę i startujemy.

Dziennikarz: Podobno ukończyliście już płytę?
Chór: ¦miech.

Dziennikarz: Jak ją nazwiecie?

Billie Joe: Major Labour Debut (wysiłek po raz pierwszy)
Tré:: Insult Injury (obraza…)
Mike: Fuck Your Mother (śmiech)
Billie Joe: Jesus Christ Supermarket
Tré:: Insomniac. Wiesz… najlepiej jak tytuł przychodzi nagle, jak grom z jasnego nieba.

Dziennikarz: Jak długo będzie trwała?

Billie Joe: Kilka sekund.
Mike: 1000 mil.
Tré:: 5-6 lat. (śmiech)
Billie Joe: Będzie 13-14 utworów, każdy po jakieś 3 minuty.
Tré:: Raczej 14, bo 13 przynosi pecha.

Dziennikarz: Wiecie już gdzie pojedziecie w trasę promocyjną?

Chór: Do Europy.
Billie Joe: Do Japonii też chcemy pojechać.
Tré:: Oficjalną odpowiedzią na to pytanie niech będzie to, że nie ma zgody wśród zespołu, a z geografii jesteśmy bardzo kiepscy.
Jak nowe piosenki mają się do poprzednich?

Billie Joe: Nie ma dużej różnicy.

Dziennikarz: To dobrze.

Tré:: Słuchaj… jeżeli coś się nie zepsuło to nie trzeba tego naprawiać.

Dziennikarz: Racja, ale krytycy będą mówić, że stoicie w miejscu.

Tré:: Nasze płyty kupują fani a oni nie chcą abyśmy się zmieniali.
Billie Joe: Jest parę piosenek, gdzie próbujemy iść w nowych kierunkach- wchodzić w inną sferę rock & rolla. Przynajmniej ja tak czuję. Chcemy trochę urozmaicić nasze trzyakordowe granie. (śmiech)
Tré:: W zasadzie nie wychylamy się poza 4 akordy.
Mike: Ale znamy tylko 3.

Dziennikarz: Widziałem Was w Play Girl. Czy nie uważacie, że fotografia Waszych… była mało pochlebna?

Billie Joe: Jak zdejmowałem spodnie to nie miałem zamiaru chwalić się wszystkim jakiego mam wielkiego, bo takiego nie mam.
Tré:: … zdjęcie.
Mike: Rozwścieczyli mnie. Play Girl chciało z nami zrobić wywiad, ale powiedziałem, że raczej wolałbym aby mi wyrwali paznokcie.
Billie Joe: Zdjęcie jest stare.
Mike: Od tego czasu ci urósł! (śmiech)

Dziennikarz: Widzieliście ten materiał?

Billie Joe: Widziałem zdjęcia faceta z Type o Negative. On ma takiego… jak moje ramię!
Tré:: widzieliście Keitha Richardsa?
Billie Joe: Płakałem przez tydzień jak go zobaczyłem w tym piśmie. Był nagi!
Mike: Miał gołą…

Dziennikarz: Chcielibyście dołożyć temu reporterowi?

Mike: Chcielibyśmy dołożyć kolesiowi ze Smashing Pumpkins i Louisowi Largentowi z MTV.
Billie Joe: Coś ty. To fantastyczny koleś. Nie widziałem jeszcze faceta który tyle pali. Przypala jednego od drugiego.
Tré:: Gdybym naprawdę musiał się z kimś rozprawić to przylałbym tym wszystkim aktorom z Los Angeles. Ale tak w ogóle to kocham pokój i nie obchodzi mnie to.
Billie Joe: Ja rozprawiłbym się ze ślicznymi chłopczykami z tych nowych brytyjskich formacji. (śmiech)

Dziennikarz: Lubicie radio?

Mike: Próbuję trzymać się od tego z daleka. ….sprawa.
Billie Joe: Ale lepsza od… gazet.

Dziennikarz: Ludzie nie kupują płyt dlatego, że utwory z nich są puszczane w radio. Gdzie mają szukać dobrej muzyki?

Mike: Powinni zapomnieć o istnieniu większości stacji, wyłączyć radio, wyłączyć telewizor, wyciszyć się i szukać muzyki dla siebie.
Billie Joe: Nie będę brał odpowiedzialności za czyjeś poszukiwania muzyczne. Odcięcie się od radia i od MTV w dzisiejszych czasach to mrzonka. Niezależnie od tego jaką muzykę grasz, one zawsze będą obok ciebie.
Mike: Może i się od nich nie odetniesz, ale ludzka mentalność tez ma cos do rzeczy.

Dziennikarz: A jeśliby firma płytowa, z którą macie kontakt, zaprosiłaby na trasę z Wami kapelę, której nie cierpicie…

Tré:: Już tego nie robią. (śmiech)
Billie Joe: Zawsze staramy się aby kapele, które zabieramy ze sobą były fajne i żeby trzymały jakość.
Mike: My po prostu lubimy te grupy. Np. Pansy Division, Score Gun, Tilt… to niezaprzeczalnie świetnie grające załogi. Lubimy też grupy, które różnią się od nas pod względem stylu.
Tré:: Generalnie jeżeli ktoś z nami jedzie w trasę to ludzie mogą być spokojni i mieć do nas zaufanie. To my wybieramy support, a nie wytwórnia.

Dziennikarz: Joey Ramone coraz częściej mówi o rozwiązaniu swojej grupy. Wy wyrośliście na gwiazdy grając bardzo podobnie. Nie przeszkadza Wam, że Ramonesi mogą trochę krzywo patrzeć na wasze sukcesy?

Tré:: (śmiech) Trudno tego nie rozumieć. Pewnie Ramonesi tez chcieliby sprzedawać tyle płyt.
Billie Joe: Życie jest parszywe no nie? (śmiech)
Mike: Mają prawo być wkurzeni. Ale oni muszą zrozumieć, że czasy się zmieniły. W czasach największego rozkwitu Ramonesów, punkowi, dane było wznieść się na swoje wyżyny. Trzeba go podziwiać takim jakim był.
Billie Joe: The Ramones zawsze będą największa punkową grupą. Tylko, że od tego czasu punk rozszedł się we wszystkich możliwych kierunkach. Ja już nie odnoszę się do tego co robimy jako do punka.

Dziennikarz: Co chcielibyście przekazać swoim nastoletnim fanom, którzy często są sfrustrowani, zagubieni. Czy Waszym zdaniem jest możliwe aby ci wiecznie przegrani życiowo młodzi ludzie, często nienajlepsi uczniowie, potrafili uwierzyć w siebie?

Billie Joe: Można próbować im coś przekazać, ale trzeba pamiętać, że co najmniej połowa ludzkości jest umysłowo opóˇniona w rozwoju… (śmiech)
Mike: Jeśli znajdzie się jakiegoś gniewnego małolata w garażu, który nienawidzi życie i szuka inspiracji dla siebie a ktoś może mu ją dać, to ja nie widzę w tym nic złego. Ale nie chcę mówić pragnę natchnąć miliony.
Tré:: Chciałbym mieć nadzieję, że mogę natchnąć kogoś by wydał swoje małe oszczędności na gitarę a nie takie głupoty jak np. piwo.

Dziennikarz: A Wy sami gdy byliście jeszcze w szkole…?

Billie Joe: Byłem powszechnie znany i lubiany. We wszystkich średnich szkołach w tym kraju. (śmiech)
Mike: Też nie byłem jakimś niezdarą. Ani kujonem.
Tré:: A mnie się wydawało, że wszyscy w szkole sprzysięgli się przeciwko mnie.

Dziennikarz: Wasze fanki powinny chyba wiedzieć, że jesteście mocno zaangażowani w życie rodzinne…

Billie Joe: U nas nie ma niczego takiego jak groupies.
Mike: Uważamy to za przestarzałe.
Tré:: Dziewczyny, możecie patrzeć ale nie dotykać. (śmiech)
Billie Joe: Jeśli któraś chciałaby do mnie podejść, moja żona by ją sprała.
Dziennikarz: Zna karate?

Billie Joe: Gorzej - nosi ze sobą broń.
W paˇdzierniku ukaże się Wasza nowa płyta. Pewnie będziecie grali na koncertach głównie te nowe kawałki?

Billie Joe: Będziemy grali i stare rzeczy. A tak w ogóle to dochodzę do wniosku, że nie mamy już o czym rozmawiać…

Wywiad napisał Spienty.
Miesięcznik BRUM nr 11/1995

Wywiad przesłała: Jaszczurka - za co wielkie dzięki :)


muzyka.wp.pl/brum napisał(a):
Obrazek
KORPORACJA MOCY, czyli NASTUKANI KOMPOZYTORZY

Molesta, dla wtajemniczonych Mistic Molesta. Skąpana w zielonym dymie warszawska grupa, twardo stąpająca po betonowym ursynowskim gruncie. Wydany w ubiegłym roku album „Skandal”, z miejsca wywindował ich akcje na miejsce lidera w krajowej rozgrywce hard core hip hop. Obecnie jeden z najbardziej kontrowersyjnych przedstawicieli rodzimego rymowania, którego aktywność sceniczna oraz pozasceniczna powoli zaczyna obrastać w legendy...

Ciekaw jestem, czy dotarły do was wiadomości, że ludzie się was boją... Boją się dziennikarze, ze za niewłaściwe pytanie można dostać w tubę, boją się muzycy, że za słowa krytyki pod waszym adresem można dostać w tubę, boją się wydawcy, bo jesteście niebezpieczni i trudni we współpracy. Generalnie macie opinię zespołu twardego, bezkompromisowego i trudnego w kontakcie...


Vienio: Dotarły do nas takie informacje i generalnie mogę je skomentować tak, że jak ktoś się boi, to nigdy nie zrobi z nami wywiadu, a kto się nas nie boi, to zrobi... Proste. Wystarczy zrobić tylko pierwszy gest...

Podobno w radiostacji jakiś dziennikarz zażartował sobie z „klimy”, czyli waszych przyjaciół, i dostał co nieco...

Włodi: To nieprawda, nic takiego nie miało miejsca, co nie zmienia faktu, że gdyby sobie zażartował, to by dostał...

A pobiliście już jakiegoś dziennikarza?

Włodi: Nie pobiliśmy jeszcze żadnego dziennikarza, ale mamy paru na czarnej liście.

Jestem na niej?

Włodi: Nie... Aczkolwiek inni niech się boją. Jeśli ktoś krytykuje to, co robię- to OK., dla nas to dobra reklama. Jeśli jednak, ktoś obraza mnie, nie szanuje moich świętości, to już inna rozmowa... Jakiś Tymon czy inne „lamusisko”, który powiedział „mam szanowną klimę w dupie”, może się obudzić w dupie z czym innym...

A zadyma na warszawskiej imprezie hiphopowej w Stodole? Podobno bójkę wywołała Molesta.

Włodi: Był taki fakt, ale pozostawmy to bez komentarza.

W Białymstoku, po imprezie zdemolowano mieszkanie jednego z organizatorów i przepraszam, ze będę tendencyjny, ale znowu was tam widziano.

Vienio: Nie byliśmy w żadnym prywatnym mieszkaniu, mieszkaliśmy w hotelu... to był trzydniowy festiwal, zjazd ludzi ze środowiska i nikt o zadymie nie myślał... Graffiti, breakdance, adaptery- te rzeczy dominowały... Reszta to plotki...

A plotka, że „klima” to zorganizowana grupa dość niebezpiecznych ludzi.

Włodi: Takiego pytania nie możesz nam zadać...

No dobra, zostawmy plotki za sobą. Powiedzcie, kiedy dotarła do was wiadomość, że nagraliście kultowa płytę?

Włodi: Dla mnie to jest nasza płyta, nasze życie, a ze stało się tak, jak mówisz, to znaczy, ze ludzie to czują i rozumieją... My nie boimy się mówić o rzeczach, o których inni boją się mówić albo... nie mają o nich pojęcia. Te plotki wokół nas są następstwem takiej właśnie płyty, dostrzegającej świat takim, jaki on jest...

Wasz album dość jednoznacznie przedstawia stosunki z policją. To doświadczenia czy fikcja?

Włodi: Zależy, o którym numerze rozmawiamy... „28 dzień wrześniowy” to prawdziwa piosenka z prawdziwego zdarzenia... Oni niestety tacy są, pierdolone psy... Policja HWDP. Czemu się nas czepiają, nie wiem...

Vienio: Wiesz, taki cham z Parzęczewa zobaczy łysa głowę i już ma podejrzenia, co do zorganizowanej przestępczości. Ich tak uczą... Dla jednych zwykli ludzie, dla innych gang...

Czyli „klima” to grupa przyjaciół...

Włodi: To grupa przyjaciół pomagających sobie i żyjących w zgodzie... Nic więcej...

Płyta „Skandal” jest wielką apoteozą jarania trawy. Czy nie boicie się opinii totalnych demoralizatorów, etykietki wroga publicznego?

Włodi: Ja mogę być wrogiem publicznym, a i tak zawsze powiem, że jointy są sto razy lepsze od alkoholu i tytoniu, czyli oficjalnie i publicznie sprzedawanych narkotyków zalegalizowanych przez rząd. Przy takim zagęszczeniu alkoholików zastanówmy się, z czym należy walczyć i co jest szkodliwe... Nikt jeszcze niko-go nie zabił pod wpływem marihuany, a po alkoholu w co drugim domu jest western... Ja robię muzykę, piszę teksty i jak sobie zapale jointa, to mam większą inspirację, mogę sobie „rozklinić” wszystko...

Słuchają was jednak ludzie młodzi, którym może zaświtać myśl, że faja dobrze nastraja.

Włodi: Narkotyki są już w każdej szkole- tak, że i bez naszych tekstów mają do nich dostęp... Ja rymuję, żeby nie walili heroiny, tylko zapalili jointa. To moje słowo, a wybór należy do nich...

Vienio: Ludzie mają wolną wolę, mogą palić albo nie palić, mogą słuchać piosenek o miłości albo piosenek o braku miłości. Jeśli ktoś chce słuchać o życiu ulicznym, prawdziwym życiu klasy robotniczej, to kupi naszą płytę...

Wy jesteście z klasy robotniczej?

Włodi: Moja mama całe życie pracowała jako sprzedawczyni w sklepie... Mama Piotrka jest nauczycielką...

W jednym waszym numerze dość ciepło wypowiadacie się na temat dilerów, czy to już nie przesada?

Włodi: To jest piosenka o chłopakach, którzy nam kiedyś „działy” sprzedawali i wyłącznie o nich... To dilerzy zioła, nie sprzedają twardych narkotyków...

Ile jointów wypalacie dziennie?

Włodi: Jak mam flotę i ochotę... to kilka.

Ile kosztuje jeden?

Włodi: Zależy dla kogo. Jak ty chciałbyś kupić, to pewnie za 35 by ci wcisnęli...

Ciekaw jestem, czym zajmujecie się na co dzień, uczycie się, pracujecie?

Vienio: Teraz koncentrujemy się głównie na drugiej płycie... Nagrywamy, miksujemy, robimy podkłady, szukamy sampli. To zajmuje nam całe dnie... Staramy się żyć z muzyki...

Wasza debiutancka płyta sprzedała się w nakładzie 13 tysięcy egzemplarzy. To niezły sukces jak na podziemny hip hop.

Vienio: na płycie się nie zarabia. Zarabiamy wyłącznie na koncertach, niestety, nie mamy menadżera, przez co ilość sztuk, jakie gramy, nie jest imponująca.

Funkcjonujecie jako naczelny polski zespół hardcore’ owy. Co wy na to?

Włodi: To proste. W stu procentach prawda, hard core hip hop.

A jeśli ktoś nie wie, co to znaczy?

Włodi: Weź na przykład Stare Miasto. Tam są dzieciaki, inaczej postrzegają życie, chodzą do szkoły. Są grzecznymi chłopcami, co śpiewają grzeczne piosenki... My żyjemy inaczej... Hard core hip hop jest uprawiany przez ludzi, którzy mają hardcore’ owe życie. Jest im trochę ciężej. Kłopoty zmieniają twoje postrzeganie świata, wyostrzają je.

Czyli mentalne dziedzictwo punk rocka?

Włodi: Bardzo trafne porównanie. Punk w latach osiemdziesiątych miał przesłanie uliczne, hardcore’ owe, dziś opowiada o tym hip hop. Systemy się zmieniają, obszary nędzy nie znikają, a przeciwnie rosną...

Staliście się twórcami terminu „xeroboy”. Czy ja jestem „xeroboyem?”

Vienio: to nie tyczy się takich ludzi jak ty. Jesteś normalnym koleżką... My żyjemy w takim świecie, w którym ludzie podkradają sobie pomysły, soundy, rymy, wyrażenia. Normalna środowiskowa kradzież... Mnóstwo jest takich ludzi w mieście, takich zespołów... To wkurwia - jak ty pracujesz nad piosenką, a ktoś ją bezkarnie przerabia i sprzedaje jak swoją. Tracimy na tym i materialnie, i honorowo...

Dużo opowiadacie na płycie o prawdziwości i szczerości, ganicie tych, których uznajecie za nieprawdziwych. Zastanawia mnie, skąd ta pewność i przekonanie co do prawdziwości?

Włodi: My jesteśmy prawdziwi i szczerzy w stosunku do siebie, do swojej grupy przyjaciół. Nam to wystarczy. Jestem szczery w stosunku do innych ludzi i mówię im, co o nich myślę, nie będę sprzedawał sztucznych uśmiechów...

Vienio: Największym komplementem jest dla nas to, jak spotykają nas starzy znajomi i mówią: „Kurwa, panowie, nic się nie zmieniliście...”

Liroy po odniesieniu sukcesu zmienił się?

Vienio: Nie ma już szacunku u hiphopowców... Kiedy wyszła jego pierwsza płyta, wszyscy spodziewali się, że on dalej pozostanie na ulicy. Polski Ice T, cool rapper... A tu nic, facet wkroczył na salony. Odpierdoliło mu, zdradził środowisko. On odszedł, oni zostali... Choćby Wzgórze- razem z nim zaczynali, a nie zmienili się...

A Kazik, cytowany przez was w jednym z numerów?

Włodi: Bardzo dobry tekściarz...

Vienio: Szacuneczek dla Kazika... Umie powiedzieć, co go boli i jest taki sam, jaki był zawsze.

Miejscem akcji waszej płyty jest Ursynów, czy to jest dla was miejsce mistyczne, czy po prostu betonowe?

Włodi: To beton, projekt powielony wiele razy. Te same szkoły, sklepy, pralnie... Zwykłe blokowisko wymyślone na szybciora... Nam jest tam wesoło, bo my tam jesteśmy, gdyby nas nie było - to depresja...

Vienio: Chociaż ta szarość czasem zamula... Wegetacja smutnych ludzi błąkających się w kółko, jak na dziedzińcu więzienia...

Gdy jednak słucha się waszego numeru pt. „Sie żyje”, to można odnieść wrażenie, że żyjecie dość beztrosko.

Vienio: To sielanka, czyli impreza. Na płycie musi być zawarte wszystko: dialog, życie, rozmowa, chwila krytyki, rady... Tak jak w filmie...

Włodi: Rada, morał, dramat...

Vienio: Płyta hiphopowa jest jak gazeta... Po czasie staje się nieaktualna i trzeba wydać nową...

Jaka będzie w takim razie nowa płyta?

Włodi: Tematy nowe, ale i te same w nowych kontekstach. Muzycznie będzie bardziej wyrafinowana... ale wciąż hardcore’ owa i uliczna. Produkujemy ją sa-mi za własne pieniądze, tak więc bubli nie będzie... Wiesz, poprzednią nagraliśmy w 28 godzin... Teraz nie chcemy się spieszyć... Jako ze skład się trochę zmienił, wydamy ja pod szyldem Molesta teraz Ewenement...

Molesta- wyjątki

... klima korporacja w siłę rośnie, większą niż bomby, które rozjebały Bośnię...

... moim bogiem jest zielony pan owinięty w biały szal, nie prowadź z nim gatki, tylko go pal...

... jestem amatorem, nastukanym konstruktorem...

... jebany pies z pistoletem w ręku, chce, bym się bał, ja nie czuję lęku...

... wolę chodzić nastukany, niż zadawać rany...

... szukam ukojenia w dymie, nie w płynie...

... ostrzegam wszystkich xerobojów, nadejdzie wkrótce czas molestujących podbojów...

... pozwól najebkę skończyć spokojnie, dziś myślę o plantach, sztukach, nie o wojnie...

... to, co w tych gównianych tekstach drzemie, dla zagubionych oświecenie, dla mnie odprężenie...

... ganja pokazała mi drogę, powiedziała, zaufaj mi, ja ci pomogę...

[b]Molestował-QBA[b]

_________________
Kontakt:Facebook|Twitter|Instagram


Powrót do góry
Zobacz profil numer gg numer skype profil na facebooku WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 14 ] 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB
Forum style by Vjacheslav Trushkin and modified by zin.