Tematy bez odpowiedzi | Aktywne tematy Teraz jest Piątek, 14 Grudnia 2018, 05:58


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018) 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 Stycznia 2017
Posty: 349
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Sobota, 29 Września 2018, 09:29
Obrazek
Teoretycznie 13 listopada ma się ukazać nowy album Method Mana "Meth Lab Season2: The Lithium" z taką tracklistą:

01.The Pilot Intro
02. Episode 1: Kill Different (Hanz On & Raekwon)
03. Episode 2: Eastside (Intel & Snoop Dogg)
04. Commercial Break (Thotti Gotti)
05. Episode 3: Grand Prix (klip: https://www.youtube.com/watch?v=9XZ2zwDJ5-s)
06. Commercial Break (Impractical Jokers Pranks)
07. Episode 4: Drunk Tunes (Noreaga, Joe Young, Mall G, Jessica Lee Lamberti, Deanna Hunt)
08. Emergency Forecast (Thotti Gotti Weather Report)
09. Episode 5: Wild Cats (Redman, Streetlife & Hanz On)
10. Episode 6: The Lab (Spank)
11. Episode 7: Bridge Boys ( Roc ‘Heltah Skeltah’ & Kash Varrazano)
12. Episode 8: Back Blockz (Freak, Cardi Express & Youngin)
13. Episode 9: Ronins (Hanz On, Cappadonna & Masta Killah)
14. Commercial Break (Impractical Jokes ”Torture”)
15. Episode 10: Two More Mins
16. Commercial Break (Thotti Gotti “Pussy On Soundcloud”)
17. Episode 11: SI Vs. Everybody (Apocalipps & Iron Mike)
18. Episode 12: Lithium (Sheek Louch & Hanz On)
19. Episode 13: P.L.O. Remix (Hanz On, Hue Hef, Streetlife & Lounge Lo)
20. Episode 14: Killing The Game (Pretty Blanco)
21. Episode 15: Yo (Hanz On, Streetlife & Apocalipps)
22. Outro

Ja już zaczynam trzeć kolanami, bo Meth to od lat jeden z moich ulubionych MC, i nigdy nie nagrał słabego albumu, a singiel jest świetny.

_________________
Jedno co dajesz i bierzesz od braci
Wu-Tang Clan ain't nuttin' ta fuck wit!


Powrót do góry
Zobacz profil profil na facebooku
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 Czerwca 2004
Posty: 7412
Lokalizacja: Warszawa
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Niedziela, 30 Września 2018, 10:38
nigdy nie nagrał słabego albumu? wszystkie jego albumy solowe, poza "ticalem" i może "judgement day", są słabe, a już pierwsza część "meth lab" najbardziej.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 Lipca 2018
Posty: 158
Lokalizacja: Carol City/Jarosław
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Niedziela, 30 Września 2018, 10:49
Podpisuje się pod kolegą wyżej, method poza ticalem tak naprawdę na żadnej solowej lp nie błyszczał

_________________
Kupię CD:
Koopsta Knicca - Da Devil's Playground
Madvillain - Madvillainy
Wszystko od Alcomindz i wszystkie klasyki z memphis z 90'


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 Stycznia 2017
Posty: 349
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Niedziela, 30 Września 2018, 10:51
Co kto lubi. Mnie tam się podobają wszystkie.
Tical > Blackout = Judgement Day > 4:21 = The Prequel = Blackout 2 > Wu-Massacre = Meth Lab
O żadnym nie powiedziałbym, że jest słaby.

_________________
Jedno co dajesz i bierzesz od braci
Wu-Tang Clan ain't nuttin' ta fuck wit!


Powrót do góry
Zobacz profil profil na facebooku
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 Kwietnia 2012
Posty: 1562
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Niedziela, 30 Września 2018, 10:52
O znowu Method gościnnie na swoim albumie.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 05 Czerwca 2016
Posty: 88
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Niedziela, 30 Września 2018, 11:43
Okładka zdaje się sugerować, że p. Man po raz kolejny odrzucił pokusę stworzenia przełomowego arcydzieła na rzecz rozwiązań bardziej przyziemnych, bliższych szarej rzeczywistości, z która musimy się zmagać my - zwykli ludzie.


Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 06 Grudnia 2014
Posty: 253
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Niedziela, 30 Września 2018, 19:27
Meth Lab to jedna z najgorszych płyt jakich było mi dane słuchać w ciągu ostatnich kilku lat.. Czuję, że szykuje się kolejny gniot.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 Marca 2010
Posty: 1019
Lokalizacja: East Poland
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Poniedziałek, 1 Października 2018, 08:04
Nie wygląda to dobrze, faktycznie Meth gościnnie na swoim albumie. Jakbum miał strzelać z tracklisty, trzymać poziom będą jedynie poniższe numery:

02. Episode 1: Kill Different (Hanz On & Raekwon)
09. Episode 5: Wild Cats (Redman, Streetlife & Hanz On)
11. Episode 7: Bridge Boys ( Roc ‘Heltah Skeltah’ & Kash Varrazano)
18. Episode 12: Lithium (Sheek Louch & Hanz On)

A gdyby z nich wykreślić ksywkę Hanz On i jakiś Kash Varrazano to wyglądałoby od razu lepiej.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 Września 2009
Posty: 1853
Lokalizacja: Wrooclyn
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Poniedziałek, 1 Października 2018, 08:56
Najwidoczniej zrozumiał że tak naprawdę nadaję się tylko do fituringów.

_________________
"New York rap has sucked since Dipset broke up..."

http://www.facebook.com/kosciey < marniak

06/10/2014:
Spoiler:


Powrót do góry
Zobacz profil
admin
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 Marca 2011
Posty: 5859
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Poniedziałek, 1 Października 2018, 09:00
Taki Aru napisał(a):
Co kto lubi. Mnie tam się podobają wszystkie.
Tical > Blackout = Judgement Day > 4:21 = The Prequel = Blackout 2 > Wu-Massacre = Meth Lab
O żadnym nie powiedziałbym, że jest słaby.
A ja o pogrubionych nie powiedziałbym, że to solówki :dunno:

_________________
Kupuj zagraniczny rap - cd, vinyl, tape - kup, sprzedaj, zamień, oddaj


PATRONATY SLG:

05.10 - 27.11.2018, Polska / trasa BonSoul


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 Stycznia 2017
Posty: 349
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Poniedziałek, 1 Października 2018, 14:00
Aj tam, czepiasz się. Wiadomo przecież o co chodzi.

_________________
Jedno co dajesz i bierzesz od braci
Wu-Tang Clan ain't nuttin' ta fuck wit!


Powrót do góry
Zobacz profil profil na facebooku
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 Czerwca 2008
Posty: 2146
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Poniedziałek, 1 Października 2018, 14:59
Gdybym miał wymienić najbardziej nieogarniętego i zarazem utalentowanego rapera to Method miałby z góry zaklepane miejsce. Gość o takim głosie, flow i może nie powalającej, ale trzymającej niezły poziom liryce (w skali ulicznego rapu) mógłby wypuszczać płyty, które miałyby szansę ocierać się o każde zestawienia najlepszych płyt w tym gatunku muzycznym. Ale jest nieogarem i gdyby nie debiut (na który sam narzeka, że był słaby, bo najlepsze bity poszły się jebać kiedy RZA'ie zalało studio w piwnicy) to nie miałby ani jednej wybijającej się płyty. Lubię Judgement Night ,ale jest niespójne, za długie i przede wszystkim wydane o co najmniej 2 lata za późno (i setki zajebistych gościnek i tras koncertowych w latach 94-98 nie mogą tłumaczyć takiego opóźnienia, żeby aż sam Ed Lover go szukał :) ). Z dwóch kolejnych może dałoby radę złożyć jeden ,krótki, porządny album. Sam fakt ,że najlepiej wypada na płytach wydanych z kimś a na każdej własnej potrzebuje kilku przydupasów (pozdro Street Life) i całą masę znajomków z nieco "wyższej półki" świadczy ,że nie jest w stanie samemu pociągnąć materiału. Poza tym nie ma wyczucia do bitów i trochę wpada w kategorię Canibus/Chino XL, z tym wyjątkiem że lirycznie ta dwójka go niszczy. Meth potrafi jednak stworzyć unikalny, niepodrabialny klimat, który uwielbiam i fajnie by było, żeby zamiast z ziomkami od bluntów skumał się z jakimś porządnym producentem, który by ogarnął całą stronę muzyczną (już kiedyś pisałem że np taki Adrian Younge byłby idealny). Meth Lab to była tragedia, jedna z najgorszych płyt wypuszczonych przez członka klanu, na miarę największych paździerzy od U-God's (który nota bene ostatnio się nieco podciągnął). Przewiduję niestety, że z tą płytą będzie tak samo.

_________________
Obrazek

DiGGiN' iN THE CD'S #DiTC

Always organic, never synthetic!

HecticMuzik


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 Grudnia 2014
Posty: 2239
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Poniedziałek, 1 Października 2018, 15:34
horoskop napisał(a):
Okładka zdaje się sugerować, że p. Man po raz kolejny odrzucił pokusę stworzenia przełomowego arcydzieła na rzecz rozwiązań bardziej przyziemnych, bliższych szarej rzeczywistości, z która musimy się zmagać my - zwykli ludzie.

:lol:

_________________
https://kasetablog.wordpress.com - jak na razie, nowy adres, po przeprowadzce, zobaczymy jak dalej.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 Stycznia 2017
Posty: 349
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Poniedziałek, 1 Października 2018, 17:06
Hectic napisał(a):
Gdybym miał wymienić najbardziej nieogarniętego i zarazem utalentowanego rapera to Method miałby z góry zaklepane miejsce. Gość o takim głosie, flow i może nie powalającej, ale trzymającej niezły poziom liryce (w skali ulicznego rapu) mógłby wypuszczać płyty, które miałyby szansę ocierać się o każde zestawienia najlepszych płyt w tym gatunku muzycznym. Ale jest nieogarem i gdyby nie debiut (na który sam narzeka, że był słaby, bo najlepsze bity poszły się jebać kiedy RZA'ie zalało studio w piwnicy) to nie miałby ani jednej wybijającej się płyty. Lubię Judgement Night ,ale jest niespójne, za długie i przede wszystkim wydane o co najmniej 2 lata za późno (i setki zajebistych gościnek i tras koncertowych w latach 94-98 nie mogą tłumaczyć takiego opóźnienia, żeby aż sam Ed Lover go szukał :) ). Z dwóch kolejnych może dałoby radę złożyć jeden ,krótki, porządny album. Sam fakt ,że najlepiej wypada na płytach wydanych z kimś a na każdej własnej potrzebuje kilku przydupasów (pozdro Street Life) i całą masę znajomków z nieco "wyższej półki" świadczy ,że nie jest w stanie samemu pociągnąć materiału. Poza tym nie ma wyczucia do bitów i trochę wpada w kategorię Canibus/Chino XL, z tym wyjątkiem że lirycznie ta dwójka go niszczy. Meth potrafi jednak stworzyć unikalny, niepodrabialny klimat, który uwielbiam i fajnie by było, żeby zamiast z ziomkami od bluntów skumał się z jakimś porządnym producentem, który by ogarnął całą stronę muzyczną (już kiedyś pisałem że np taki Adrian Younge byłby idealny). Meth Lab to była tragedia, jedna z najgorszych płyt wypuszczonych przez członka klanu, na miarę największych paździerzy od U-God's (który nota bene ostatnio się nieco podciągnął). Przewiduję niestety, że z tą płytą będzie tak samo.


Szanuję Twoje zdanie, ale kompletnie się nie zgadzam. Z gustem jak z dupą - wiadomo, ale ja na to patrzę zupełnie inaczej.
Mówimy tu o chłopie, który od zawsze był jednym z najjaśniejszych punktów jednej z najoryginalniejszych grup w historii hip-hopu, tak? Mówimy tu o gościu, który stworzył jeden z najzajebistszych rapowych duetów MC's, gdzie lepszego wybrać można tylko rzucając monetą. Mówimy o gościu, po którym przez ćwierć wieku wszyscy 'szpece' spodziewali się rapu najwyższych lotów. Koncerty kosa - pomimo jego Chronic'znego zjarania "Nobody, and I mean nobody! rock the stage like Meth and Redman!" Dlatego z porównaniem Method Mana do Canibusa cisnącego freestyle z zeszytu, czy Chino XL, którego wersy pewnie cytuje się na imprezkach Mensy, ale nie na podwórkach - troszkę Ci się pojechało ;]
Jasne, że pierwsze "Meth Lab" zupełnie nie było solówką i na tle reszty jego produkcji wypada blado. Też bym chciał, żeby sieknął jeszcze taki album-obraz, żebyśmy się wszyscy posrali "jakie to klasyczne" a kolabo z Adrianem Youngiem na bank byłoby och i ach!
Tyle, że typ od zawsze nagrywa se z kumplami i słychać, że mają z tego ubaw. Są kumple - jest hiphop. Talent ma jak sto skurwysynów, więc niech se robi co se chce i sądzę, że się doczekamy. Przed nami przecież jeszcze "Blackout 3"!
Spodziewam się po tej płycie klimatu zbliżonego do Meth Lab 1, czytaj: świetne beaty, fajne gościnki i wciąż trochę za mało Method Mana na mikrofonie.
Nie mam tu - broń boże - zamiaru nikogo przekonywać na siłę, że "Mef jest najlepszy bo Aru tak uważa", tylko nie wiem czy przypadkiem trochę niesprawiedliwie go oceniasz. Bądź co bądź to jednak tylko/aż raper.

_________________
Jedno co dajesz i bierzesz od braci
Wu-Tang Clan ain't nuttin' ta fuck wit!


Powrót do góry
Zobacz profil profil na facebooku
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 Czerwca 2008
Posty: 2146
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Poniedziałek, 1 Października 2018, 20:07
Widzę, że nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem. Uważam Methoda za świetnego rapera. Więcej, jest jednym z moich ulubieńców. Niewielu może się pochwalić takim flow i takim wyczuciem rytmu, które pozwoli mu dostosować się do praktycznie każdego podkładu. W walce ze Snoopem i Bustą o koronę króla featów w całej historii rapu byłby pewnie faworytem. Ćwierć wieku temu szukałem go na każdej płycie i jeżeli był (a był często, bo wtedy każdy go chciał u siebie na płycie) to zaczynałem od numeru z jego gościną. Jest największą gwiazdą jednej z najlepszych (i zarazem najliczniejszych co czyni to zadanie trudniejszym) grup w historii ,stworzył z Redmanem jeden z najlepszych duetów (co więcej - wolę jego niż Reggiego na Blackout) i jest mistrzem na koncertach (widziałem go dwukrotnie - raz z Wu i raz solo i mogę to potwierdzić) ALE NIE O TYM MÓWIMY!

Koleś przy całym swoim talencie od debiutu nie potrafi nagrać solowego albumu na miarę swoich możliwości, a ciągłe otaczanie się kumplami wcale mu w tym nie pomaga, z punktu widzenia samodzielnej artystycznej wizji świadczy to raczej o jego słabości a nie chęci "ubawu". Ta formuła zabawy sprawdza się tylko jak robi coś wspólnie z Redmanem. Liryka nie była jego mocną stroną i nie szukając daleko przy takim Dżezie ,Ghostfejsie czy nawet Inspekcie wypada blado, ale nadrabia to oczywiście w inny sposób. Wracając do Canibusa i Chino XL powiedziałem, że łączy ich z Methodem słabe ucho do bitów (szczególnie Chino), ale przewyższają go lirycznie (szczególnie Canibus). Widać ,że zupełnie nie znasz dyskografii ani jednego ani drugiego, pisząc pierwsze lepsze fakty jakie ci przyszły na myśl po wymówieniu ksyw tych raperów. Takie "I honor U" zjada lirycznie całą dyskografię Metha, podobnie jest z "Wordsmithem" Chino. Nie jestem jakimś wielkim fanem punch raperów, zawsze najbardziej sobie cenię fajne historie i story telling ,ale tą dwójkę to ty chłopie szanuj ,bo mało kto jest im w stanie podskoczyć. Zresztą obaj potrafią wyjść poza ten typ battle rapu, szczególnie Cani. Polecam od Canibusa debiut "Can-I-Bus" (1998) - miałem zamiar go przypomnieć ma 20 lecie, i "Rip The Jacker" (2003) a od Chino debiut "Here To Save You All" (1996) i "Poison Pen" (2006).

Jeżeli twierdzisz ,że na Meth Lab są świetne bity to chyba słuchaliśmy innych płyt, bo bity na ML to najgorsze ścierwo jakie można sobie dobrać na płytę. Pisałem nawet o tym w tamtym temacie, bo rzadko się zdarza aż taka wtopa. Tam nie ma nic do czego chciałoby się wrócić, naprawdę NIC. Fajne gościnki? Jakie, skoro cała płyta to jest jedna wielka gościnka? Trochę za mało Methoda? Ja go tam ledwo słyszę.

Serio nie lubię skreślać albumów przed ich wydaniem, ale jak zobaczyłem że zamiast wypuścić długo zapowiadane Crystal Meth wypuszcza drugą część najgorszej padaki jaką kiedykolwiek stworzył, to ciężko mi inaczej do tego podchodzić. Zdecydowanie bardziej czekam na Muddy Waters2 i ewentualnie Blackout3. Sprawdzę, jak zawsze ,ale głównie by potwierdzić swoje przypuszczenia. Szkoda mi Metha, bo zasługuje żeby jeszcze nagrać coś zajebistego, ale bez kogoś kto mu ogarnie całą stronę muzyczną (i przy okazji wykopie ze studia tych wszystkich jego przydupasów) jest to po prostu niemożliwe.

_________________
Obrazek

DiGGiN' iN THE CD'S #DiTC

Always organic, never synthetic!

HecticMuzik


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 Stycznia 2017
Posty: 349
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Wtorek, 2 Października 2018, 07:08
Hectic napisał(a):
Widzę, że nic nie zrozumiałeś z tego co napisałem.

Spokojnie, spokojnie - czytam ze zrozumieniem (i to od lat!) co nie przeszkadza mi w posiadaniu własnej (a w tym wypadku - odmiennej) opinii.
Ty też na pewno zauważyłeś, że:
Taki Aru napisał(a):
Szanuję Twoje zdanie, ale kompletnie się nie zgadzam. (...) Nie mam tu - broń boże - zamiaru nikogo przekonywać na siłę, że "Mef jest najlepszy bo Aru tak uważa"

Najwyraźniej mamy zupełnie różne podejścia do muzyki, raperów itd., co mnie osobiście - zupełnie nie przeszkadza.
Też bym wolał, żeby Meth nagrywał same "Ticale sprzed zalania piwnicy", ale co z tego? Na świecie jest cała masa rewelacyjnych producentów (i bitów i wykonawczych), którzy też pewnie (słusznie) zauważyli to co Ty: "Method Mana stać na więcej!" i zechcieli mu pomóc "w imię klasyka" (bez patosu :wink: ). To co się stało, że taka płyta nie powstała przez ćwierć wieku? Przecież to i duma, i chwała i kasa? Nie wiem, ale się domyślam, że wolał robić to co chciał tak jak chciał, stąd np. przewijający się chyba już od 25 (czy ilu tam) lat ci sami kumple jak Street Life. Ma sens? (zawsze przecież można taką płytę wyłączyć i włączyć fajniejszą, a w najgorszym razie pojechać w internecie = no offence!)
To czy bity na "Meth Lab" jedynce były fajne czy niefajne, to już kwestia indywidualna i nie ma sensu se tego jakkolwiek argumentować. Mnie się bardzo podobają.
Przy okazji tak się przypadkiem złożyło, że znam zarówno płyty Canibusa (oprócz tych z tego roku) jak i Chino XL'a (też bez ostatniej) i nawet zauważyłem (!) że są mocnymi lirykami (nie wiem czy muszę wydobywać turbo-pikantne ciekawostki z najgłębszych zakamarków ich karier, żeby to udowadniać, czy wystarczy, żebyś uwierzył mi na słowo?) ale chodzi mi o coś innego: jasne, że ich szanuję ALE gdybym miał do wyboru "Meth czy Canibus?" lub "Meth czy Chino?" - w ułamku sekundy odpowiadam: "Prf! Jasne, że Meth!"
W moich oczach Canibus i Chino to "dobrzy raperzy", a Meth to "jeden z najlepszych MC's w historii" - jestem przekonany, że rozumiesz różnicę (stąd też argumenty o zeszytach i podwórkach, kumasz).
Klasycznym-albumem-obrazem, po którym prawdopodobnie się wszyscy posramy ma ponoć być zapowiadany od 12 lat "Crystal Meth". Oczekiwanie na delicje potęguje ich smak, więc czekam, tak samo jak na projekty "Ghost & Doom", "Nas & Premier", "Snoop & Dre" - na świecie jest tyle wykurwiastej muzyki, że na pewno nie braknie mi jej do tego czasu.

A póki co - temat dotyczy "Meth Lab 2"; singiel "Grand Prix" jest super i wierzę, że Mef nie popełnia dwa razy tych samych błędów.
Obyś się mylił!
Wirtualna piona!

_________________
Jedno co dajesz i bierzesz od braci
Wu-Tang Clan ain't nuttin' ta fuck wit!


Powrót do góry
Zobacz profil profil na facebooku
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 Września 2009
Posty: 1853
Lokalizacja: Wrooclyn
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Wtorek, 2 Października 2018, 09:35
Co kurwa :lol:

_________________
"New York rap has sucked since Dipset broke up..."

http://www.facebook.com/kosciey < marniak

06/10/2014:
Spoiler:


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 09 Marca 2010
Posty: 1019
Lokalizacja: East Poland
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Wtorek, 2 Października 2018, 10:20
Taki Aru napisał(a):
Też bym wolał, żeby Meth nagrywał same "Ticale sprzed zalania piwnicy", ale co z tego? Na świecie jest cała masa rewelacyjnych producentów (i bitów i wykonawczych), którzy też pewnie (słusznie) zauważyli to co Ty: "Method Mana stać na więcej!" i zechcieli mu pomóc "w imię klasyka" (bez patosu :wink: ). To co się stało, że taka płyta nie powstała przez ćwierć wieku? Przecież to i duma, i chwała i kasa? Nie wiem, ale się domyślam, że wolał robić to co chciał tak jak chciał, stąd np. przewijający się chyba już od 25 (czy ilu tam) lat ci sami kumple jak Street Life. Ma sens? (zawsze przecież można taką płytę wyłączyć i włączyć fajniejszą, a w najgorszym razie pojechać w internecie = no offence!)

Z tego co tu napisałeś wynika, że Method Man to debil, robiący na przekór wszystko żeby spierdolić. W rzeczywistości on po prostu nie ma ucha i prawdopodobnie faktycznie jest ułomny jak przychodzi do nagrywania solo. Szanuję go bardzo za serię Tical ale tylko debiut był satysfakcjonujący. Wystarczyło, żeby dzisiaj wziąć Mathematicsa za konsolę i powstaje "If Time is Money (Fly Navigation)". No i ten Hanz On, co to ma być? Nawet jego ziomek Redman nie bierze wszędzie przydupasów aby tylko wyjść na spoko kolegę. Zastanawiam się czy Method w ogóle słucha płyt swoich ziomków, nawet pojedynczych numerów takiego Ghostface'a czy Raekwona i czy słyszy różnicę. Typ potrafi jebnąć piekne wersy w "Trillmatic" czy "Nightcrawler" a na solo porażka.
Taki Aru napisał(a):
W moich oczach Canibus i Chino to "dobrzy raperzy", a Meth to "jeden z najlepszych MC's w historii" - jestem przekonany, że rozumiesz różnicę (stąd też argumenty o zeszytach i podwórkach, kumasz).

Lubię Method Mana ale nazywanie go jednym z najlepszych historii to gruba przesada. Można go nazwać charakterystycznym albo dobrym, ale koleś nigdy nie nagrał tak dobrego lirycznie kawałka jak Chino XL "Fathers day" albo "Silent art child".
Method Man król fituringów, a ten album będzie porażką, może 4 numery będą dobre.
Wirtualna piona.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 Czerwca 2008
Posty: 2146
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: środa, 3 Października 2018, 21:23
@Taki Aru

Nie czytasz ze zrozumieniem #1 To nie ja chciałem Ticala w jego pierwotnej wersji, tylko Method narzekając na swój debiut tak powiedział. Nie mogę chcieć czegoś ,czego nie słyszałem a Tical mi bardzo pasuje.

Dalej jest dokładnie tak jak napisał Many-S, bo z tej twojej nieskładnej paplaniny wynikałoby, że woli się bawić z kumplami niż nagrać coś porządnego, czyli samemu sobie strzela w stopę (a u niego raczej w płuco). Wypadałoby jednak się trochę przyłożyć - chociażby ze zwykłego szacunku dla fanów, banałów jak artyzm czy praca nie ma co przytaczać. Dobrych wzorców ma dookoła od groma, talent też ma, to czego brakuje? Organizacji, pomysłu i/lub chęci. Nie ma tu innego wytłumaczenia. Ja stawiam na dwa pierwsze, bo myślę że jednak chęci są skoro cały czas się udziela. Ci goście skupieni wokół niego to pewnie i są jego kumplami, tylko on nie widzi że ciągną go w dół i jadą na jego fejmie zamiast mu pomóc.

Nie czytasz ze zrozumieniem #2 Nie powiedziałem, że Canibus i Chino XL są lepszymi MCs od Methoda, bo nie są. Napisałem tylko, że łączy ich z Methodem brak dobrego ucha do bitów, ale przewyższają go umiejętnościami lirycznymi ,co nie znaczy że Method nie umie pisać, tylko że oni są lepsi. Po prostu. Na dobrego rapera składa się wiele różnych cech: flow, głos, wyczucie rytmu, własny styl, dobre ucho do bitów, liryka, niektórzy lubią jeszcze dodawać tzw. charyzmę (a inni z kolei to wyszydzają). Method pierwsze 4 cechy ma wybitne a dwie ostatnie przeciętne (o charyzmie nie wspominam) ale gdybym już miał wybierać go w zestawieniu z Canim i Chino (choć nie po to ich tu przytoczyłem) to zdecydowanie postawiłbym na niego. Więcej, myślę że wolałbym słuchać wielu ich wersów w jego wykonaniu (szczególnie od Chino, którego flow i głos mnie jakoś bardzo nie jara). I choć to jest zupełnie bez znaczenia to nie wierzę ci, że znasz dobrze twórczość Canibusa i Chino XL, to po prostu widać w odpowiedziach, bo w przypadku mojego porównania naprawdę nie ma o czym rozmawiać. No, ale plus jest taki, że może dzięki temu tematowi porządnie nadrobisz zaległości.

Chciałbym się mylić, ale pierwszy singiel (a dokładnie jego końcówka) zdradza, że niestety raczej nie. Sam numer może być. Ot taki nieco spokojniejszy ,typowy Method, mówiący w zasadzie o niczym w fajny, bujający sposób z jakimś tam małym word playem. Odgrzebał gdzieś Dame Grease'a, który stwierdził, że zgodnie z duchem czasu trzeba iść w beznadziejny elektroniczny minimalizm a Method jak wspomniałem i tak potrafi pojechać do każdego podkładu. No i co jest najważniejsze to jest JEDYNY numer, na płycie solowej Methoda gdzie sam nawija :D Później jednak daje znać o sobie Hanz On, ziom Methoda ze Staten Island, który coś tam niezrozumiale piszczy do mikrofonu. Ten sam Hanz, który jest współzałożycielem Hanz On Music Entertainment (H.O.M.E.), w którym ukazało się poprzednie Meth Lab i ukaże powyższe...I teraz kto więcej straci a kto zyska na wydaniu słabej bo słabej ,ale solowej płyty / mixtape'u (jak zwał tak zwał) najbardziej rozpoznawalnego członka Wu?

Cieszy mnie bardzo, że wśród młodych są jeszcze tacy fani Methoda, bo sam to przeżywałem w początkach jego kariery, ale warto czasem spojrzeć na swojego ulubieńca krytycznym okiem (i to dotyczy nie tylko ciebie). Też mam nadzieję, że kiedyś jeszcze będę mógł jarać się całą płytą Methoda na tyle, że postawię go obok Ghosta, Rae, GZY czy Inspekty, którzy poza rodzimym składem dają sobie całkiem nieźle radę wraz z upływem lat.

5!

_________________
Obrazek

DiGGiN' iN THE CD'S #DiTC

Always organic, never synthetic!

HecticMuzik


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 Grudnia 2013
Posty: 1720
Lokalizacja: rosherun
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Method Man - Meth Lab II: The Lithium (2018)
  Wysłano: Wtorek, 9 Października 2018, 16:54
https://www.youtube.com/watch?v=FuJrRBUMTe4 nowe zajebiste :)

_________________
JA PIERNICZE JA PIERDOLE


Powrót do góry
Zobacz profil profil na lastfm
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB
Forum style by Vjacheslav Trushkin and modified by zin.