Tematy bez odpowiedzi | Aktywne tematy Teraz jest Sobota, 20 Stycznia 2018, 16:05


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ] 
Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 Czerwca 2008
Posty: 2063
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Poniedziałek, 7 Listopada 2016, 00:33
Pisałem już tutaj kiedyś o powiązaniach łączących hip hop i sport, jednak postanowiłem przyjrzeć się tej fuzji na przykładzie koszykówki. Hip hop i koszykówka od początku są ze sobą związane na wiele różnych sposobów, ale żeby to zrozumieć należy się cofnąć w czasie spojrzeć na całą sprawę nie tylko pod kątem kulturowym, ale także społecznym i politycznym.

The Ball

Obrazek

Koszykówka w wersji najbardziej zbliżonej do obecnej została wymyślona przez Dr. Jamesa Naismitha w 1891,nauczyciela wf-u w Springfield w stanie Massachusetts (chociaż jej archaiczna,brutalna wersja, w której można dopatrywać się również elementów piłki nożnej i rugby istniała wiele setek lat wcześniej w królestwach na terenach Mezoameryki). W czasach segregacji rasowej czarni nie uczestniczyli w sportach zawodowych zarezerwowanych dla białych, dlatego nie cieszyły się też one zbytnim powodzeniem.

Obrazek

Za ojca czarnej koszykówki uważa się Edwina Hendersona, który w 1904 roku (13 lat po wymyśleniu dyscypliny) zainicjował ją na większą skalę wśród czarnoskórej mniejszości w Waszyngtonie poprzez zajęcia w szkołach. W jego zamyśle miało to nie tylko poprawić zdrowie czarnej społeczności, ale także poprawić wizerunek czarnych studentów studiujących na uczelniach na północy (na południu w tamtym czasie było to oczywiście zakazane) którzy mogliby chociaż na tym polu, w przeciwieństwie do polityki i biznesu, wygrywać z mającymi lepszy start białymi uczniami. Po wstępnym zwątpieniu nowa gra szybko się przyjęła i stała się jedną z najpopularniejszych dyscyplin dla czarnej mniejszości obok lekkiej atletyki i boksu. Jednak w przypadku sportów zespołowych segregacja rasowa istniała aż do końca lat 40tych XX. Wymusiło to powstanie odrębnych lig dla mniejszości, a w przypadku koszykówki drużyny określane były mianem "Black Fives". Pierwsze zawodowe drużyny powstały oczywiście w Nowym Jorku, gdzie grały na parkietach w halach, po występach ówczesnych gwiazd estrady jak Duke Ellington, Count Basie, czy Ella Fitzgerald. Jako że była to część show, gra była szybka i opierała się na umiejętnościach indywidualnych oraz pokazaniu się przed tłumem, w przeciwieństwie do o wiele bardziej konserwatywnej wersji białej koszykówki. Jednak przy tym byli bardzo skuteczni i potrafili wygrywać, o czym nie raz przekonali się chociażby złożeni tylko z białych graczy New York Original Celtics.

Obrazek

W 1949 kilka lig uformowało wspólnie największą z dotychczasowych National Basketball Association, a w 1950 po raz pierwszy czterech czarnoskórych graczy dołączyło do oficjalnej, zawodowej rywalizacji: Earl "The Big Cat" Lloyd, , Nat "Sweetwater" Clifton (grający wcześniej min. właśnie w jednej z drużyn powstałej na bazie Black Five: Harlem Globetrotters) ,Charles "Tarzan" Cooper i Henry "Hank" DeZonie. Doświadczali oni jednak często zachowań rasistowskich zarówno od kibiców, jak i innych graczy, trenerów, sędziów i właścicieli. Wraz z przybywaniem nowych czarnoskórych graczy negatywne zjawiska zaczęły się zmniejszać, a wraz z przybyciem Billa Russella i Wilta Chamberlaina (również byłego zawodnika Harlem Globetrotters) w końcu można było mówić o narodzinach czarnoskórych, narodowych gwiazd. Warto tutaj również wspomnieć o zapomnianej już dziś prawie lidze ABA, która zaczęła swoją krótką egzystencję w 1967, by w 1976 połączyć się z NBA. ABA wywodziła się w dużej części z koszykówki ulicznej i była o wiele bardziej ofensywna, co miało przyciągnąć więcej kibiców i być konkurencją dla NBA. Jednak pomysł nie do końca sprawdził się biznesowo i po 9 latach została wchłonięta przez większego konkurenta. Warto jednak zaznaczyć, że miało to wpływ na grę w NBA i za sprawą takich graczy jak Julius "Dr. J" Erving, Connie Hawkins czy Moses Malone gra stała się bardziej efektowna, a ponadto tej fuzji można po części przypisać wprowadzenie w 1979 roku rzutu za 3 punkty oraz w 1984 konkursu wsadów, które były częścią ABA.

Obrazek

The Ghetto

Obrazek

Wraz z upływem lat coraz więcej czarnoskórych graczy pojawiało się zarówno w NBA jak i innych sportach. Jednak skoro czarnoskóra koszykówka rozwijała się głównie w dużych miastach, to najpierw może warto odpowiedzieć na pytanie skąd w tych aglomeracjach, całkowicie zdominowanych przez białych jeszcze na początku XX wieku, w ogóle wzięła się czarnoskóra społeczność? Miało to związek z tzw. Wielką Migracją, czyli zjawiskiem masowej migracji czarnoskórej społeczności ze stanów południowych do reszty kraju (głównie ośrodków przemysłowych na wschodzie ,środkowym zachodzie oraz zachodzie) w latach 1910-1970. Wzrost biedy, bezrobocia oraz pogłębiająca się separacja rasowa wzmacniana tzw. prawami Jima Crowa w południowych Stanach, a wzrost gospodarczy na północy spowodowany pierwszą (a później drugą) wojną światową były głównymi czynnikami jakie wpłynęły na decyzję pozostawienia wszystkiego i ruszenia w poszukiwaniu szczęścia daleko od dotychczasowego miejsca zamieszkania. Szacuje się, że tym okresie ok 6 milionów czarnoskórych mieszkańców południa przeniosło się do innych części Stanów.

Obrazek

Migrację można podzielić na dwie części: pierwszą do roku mniej więcej 1940, oraz drugą - od tego okresu aż do mniej więcej końca lat 60tych, z czego druga była o wiele bardziej silna i w tym okresie wysiedliło się około 4 milionów ludzi. Rzeczywistość dla nowych przybyszy nie była wcale różowa i tak wielki wzrost czarnoskórej ludności w innych miastach nie mógł obyć się bez widocznych skutków i spotykali się oni z wieloma problemami. Przede wszystkim brakowało miejsc do zamieszkania, często przyszli pracodawcy (z przemysłu zbrojeniowego czy spożywczego) z góry określali warunki, gdzie mają spać przyszli pracownicy. Na obrzeżach miasta tworzyły się dzielnice, często oddzielone od białych pasem autostrady, w których warunki bytowo-socjalne były w fatalnym stanie. Jednak w miarę wzrostu liczby nowych przybyszów nawet to nie wystarczało, także sprytni pośrednicy nieruchomości zaczęli ich sukcesywnie wprowadzać do centrów miast zamieszkałych do tej pory przez średnią klasę białych. Oczywiście na początku spotkało się to z wielkim oporem rdzennej białej ludności, ale wybiegi pośredników jak chociażby niesławny "blockbusting" ,czyli wprowadzanie czarnej rodziny do domu zamieszkałego przez białych w celu sprzedaży przez nich lokalów po niższej cenie i ponownym odsprzedaniu już kolejnej czarnej rodzinie, ale już po wyższej cenie spowodowało, że centra miast powoli stawały się czarne. Biali natomiast ulegali tzw. zjawisku "white flight" i na bardziej wartościowych obrzeżach miast tworzyły się mniej lub bardziej luksusowe białe dzielnice klasy średniej i wyższej. Sprawie nie pomagał ustanowiony przez rząd akt prawny o zamieszkaniu Housing Act of 1937, który wprowadzał wiele obostrzeń w stosunku do biednych (często napisane wprost "kolorowych") obywateli np. ogromne ograniczenia w uzyskaniu kredytu na nieruchomość w banku oraz dawał dużą władzę w ręce lokalnych agencji, o których pisałem powyżej. Obniżało to nie tylko możliwość swobodnego przemieszczania się biednych rodzin, ale też możliwość pełnego rozwoju lokalnych biznesów przez co zwiększało jeszcze biedę na danym terenie. Bieda, bezrobocie, zagęszczenie ludności, słabe warunki mieszkaniowe i infrastruktura, wzrost przestępczości, i to wśród tej "innej" kolorowej ludności, która również kulturowo przyniosła odmienne, bardziej południowe zwyczaje pogłębiały tylko różnice pomiędzy mieszkańcami i skutkowały tworzeniem się tzw. gett. Wyglądały one inaczej w zależności od miasta ale powyższe czynniki były dla nich wspólne. Housing Act of 1937 i kolejny z roku 1949 zakładał również usunięcie slumsów, czyli części gett, gdzie warunki mieszkaniowo-sanitarne były już w zupełnie opłakanym stanie. W tym celu po ich wyburzeniu zaczęto budować ogromne betonowe osiedla z racji społecznych programów mieszkaniowych. Powstawały betonowe dżungle, które likwidowały jedynie skutki części problemów a nie je same. Właśnie tych miejscach dorastały przyszłe gwiazdy NBA oraz hip hopu.

Obrazek

The Bond

Obrazek

Ograniczona przestrzeń i fundusze wymuszały na planistach przeznaczenie minimalnej przestrzeni na cele socjalne, w tym te dla dzieci i młodzieży. Boisko do kosza było stosunkowo niewielkie pod względem obszaru, zapewniając przy tym możliwość gry stosunkowo dużej liczbie graczy. Nie było miejsca ani pieniędzy na tak dużą ilość boisk do footbolu czy baseballu a inne sporty, za wyjątkiem boksu czy lekkiej atletyki trenowanej w klubach, nie cieszyły się popularnością wśród czarnoskórej społeczności. Poza tym do footballu czy baseballu oprócz boiska potrzebna była większa ilość graczy. Oczywiście one również były trenowane, ale w kosza można było potrenować samemu, bądź zagrać w każdej kombinacji aż do prawidłowej 5 na 5. Koszykówka uliczna to nie tylko gra, to także miejsce gdzie możesz wyrazić siebie i pokazać swoje indywidualne umiejętności, miejsce gdzie możesz również skopać komuś tyłek i zyskać osiedlową sławę i szacunek. Miejsce, gdzie spotykają się zarówno kumple, jak wrogowie z jednego lub różnych osiedli. Boisko do kosza to było serce każdego osiedla. Ale dokładnie w tych samych warunkach i na podobnych zasadach rywalizacji powstawał hip hop. Lepsze rymy, lepsze figury w break dance, lepsze tagi, wrzuty i charaktery w graffiti, lepsze sety didżejskie. Powstająca z początkiem lat 70tych na osiedlach, parkach i nocnych klubach nowa subkultura cieszyła się coraz większą popularnością. Wpływ na nią miały również echa ruchów społecznych lat 60tych, a także konsekwencje wojny w Wietnamie w postaci ogromnej ilości osieroconych dzieci oraz często niezdolnych lub celowo odrzuconych przez społeczeństwo czarnoskórych weteranów. Koszykówka rozwijała się na ulicy podobnie jak i hip hop. Jednak to koszykówka była pierwsza i to ona wypuściła pierwsze czarnoskóre gwiazdy, które były wzorem oraz obiektami uwielbienia i naśladowania przez młode pokolenie Afroamerykanów. Nie powinno więc dziwić, że pierwsze odniesienia do koszykówki mamy już na pierwszym (drugim ogólnie) całkowicie w pełni wydanym singlu hip hopowym Rapper's Delight grupy Sugarhill Gang, w którym Big Hank rymuje: "I got a colour TV, so I can see The Knicks play basketball."

Obrazek

Prawdziwy przełom w relacjach kosza (szczególnie w postaci królewskiej ligi) i hip hopu nastąpił jednak w 1984 roku, który przyniósł spore zmiany w obu dziedzinach. W draftcie 1984 do NBA trafiają min. Charles Barkley, Hakeem Olajuwon (pierwszy zawodnik urodzony w Afryce) oraz człowiek który na zawsze zmienił wizerunek i spopularyzował ten sport na całym świecie czyli Michael Jordan. W tym roku komisarzem ligi został David Stern, który ze względu na swoje nieprzeciętne umiejętności biznesowe stworzył z ligi prawdziwą machinę do zarabiania pieniędzy i miał również ogromny wkład w reklamę NBA oraz całkowite przełamanie barier rasowych w jednej z wiodących dyscyplin sportowych w Stanach, którą się stała pod jego dowództwem. W tym samym roku Nike wypuszcza pierwszy model butów do kosza sygnowany przez MJ, który z miejsca staje się hitem na wszystkich osiedlach w USA i poza nimi. Kontrowersje wokół nich tylko je podbijały (początkowo NBA zakazało Jordanowi noszenia butów w kolorach innych niż przepisowy biały [Air Jordan 1 były w kolorach Chicago czyli czarno-czerwonych z białą podeszwą] i Nike płacił karę $5000 za każdy mecz). Oczywiście Air Jordan to nie pierwsze buty, które robiły furorę na osiedlach, bo nie można zapomnieć o niezniszczalnych Converse The Chuck Taylor All Star, The Puma Clyde czy Nike Air Force 1, ale to "Jordany" miały stać się prawdziwym symbolem więzi koszykarsko-hip hopowej na całym świecie. Co ciekawe również w tym roku ma miejsce pierwszy slum dunk contest, który NBA z opóźnieniem przejęło od wchłoniętej 8 lat wcześniej ligi ABA. Z drugiej strony hip hop przechodzi z old schoolu w new school i zaczyna podbijać nie tylko Stany, ale cały świat. Swoją debiutancką płytę wypuszczają Run Dmc - ikony tej zmiany, autorzy pierwszego hitu o ich ulubionej marce ubraniowej Adidas, noszący dresy i model butów adidas superstar, będący bardzo popularny wśród graczy w koszykówę od boisk ulicznych po zawodowców jak Kareem Abdul-Jabbar. W tym roku Whodini wypuszcza swój drugi album "Escape", który jako pierwszy hip hopowy krążek okrywa się platyną. Przede wszystkim jednak Kurtis Blow, wielki fan Juliusa "Dr. J" Erivnga, nagrywa pierwszą hip hopową odę do kosza "Basketball" ,która nie pozostawia żadnych wątpliwości w jakim kierunku będzie szła ta specyficzna więź. Od tej pory hip hop i koszykówka idą razem w parze. Na większości osiedlowych boisk z ghetto blasterów słychać mocne basy i fantazyjne rymy, a trybuny i boiska często są miejscem freestylowych lub b-boyowych walk. Również coraz więcej zawodowych koszykarzy zaczyna otwarcie wyrażać sympatię do nowej muzyki, szczególnie że wiele wersów odnosi się właśnie do nich samych. Doszło do tego,że w meczu gwiazd w 1989 The Ultramagnetic MCs'krótkimi wersami zapowiadali poszczególnych zawodników.

Obrazek

Jednak największa ewolucja, bądź w pewnym sensie nawet rewolucja nastąpiła wraz z nadejściem lat 90tych, kiedy to obie dziedziny odnotowały szczyt popularności. Nikogo już nie dziwiło, że obok największych gwiazd świata filmu, mody, biznesu na arenach siedzieli raperzy, a w czasie przerw najczęstszymi utworami zaczęły być ich utwory, wkrótce mieli oni również zdominować występy na NBA All-Star Weekend. W 1991 roku pięciu małolatów z uniwersytetu w Michigan formuje drużynę w barwach Michigan Wolverines, która przejdzie do historii jako Fab Five (to tak jakbyście się zastanawiali z czego wywodzi się też nazwa połączonych sił Heltah Skeltah i O.G.C.). Ich typowo uliczne nastawienie, osobiste popisy na parkiecie, prowokowanie przeciwników oraz barwne okazywanie emocji, a przede wszystkim ubiór czyli luźne, długie szorty i koszulki oraz czarne, krótkie skarpetki jest czymś nowym na parkietach koszykówki studenckiej NCAA. Cała piątka otwarcie promuje subkulturę hip hopową, co oczywiście nie wszystkim przypada do gustu, jednak ich wyśmienita gra zamyka usta wszystkim krytykom. Niedługo potem czterech z nich: Chris Webber, Jalen Rose, Juwan Howard i Jimmy King przeniosło ten styl na parkiety NBA, jedynie Rayowi Jacksonowi nie udało dostać się do ligi marzeń. Wielu koszykarzy, którzy niekoniecznie byli utożsamiani z hip hopem przejęło ten trend, jak chociażby Micheal Jordan, który zaczął nosić luźniejsze stroje czy kolczyk w uchu. W końcu w 1993 nadeszło nieuniknione i pierwszy koszykarz wypuścił pełny hip hopowy album a był nim oczywiście nikt inny jak Shaquille O'Neal. W tworzeniu albumu zarówno od strony muzycznej jak i lirycznej pomagały mu znane postaci z rap gry jak Erick Sermon, Ali Shaheed Muhammad i Phife Dawg z A Tribe Called Quest, K-Cut z Main Source, czy Def Jef. Dla dużej części (a może i większości) czarnoskórych chłopaków koszykówka (a dokładnie mówiąc NBA) ,oraz kariera w rap biznesie zaczęły być głównymi sferami marzeń o wyrwaniu się z biednego życia w getcie i życiu w luksusie jak reszta gwiazd. W innym wypadku groziło im najczęściej pozostanie w miejskim bagnie i zwykle krótkotrwała kariera ulicznego hustlera, co wiele lat później świetnie wypunktował Talib Kweli w swoim utworze Drugs, Basketball & Rap z gościnnym udziałem Phil Da Agony i Planet Asia. Do słownika weszło słowo "baller" oznaczające człowieka, który coś osiągnął, choć na początku oznaczało gracza w koszykówkę. Album Shaqa (pierwszy z 4 oficjalnych), pomimo wielu niedociągnięć autora został dość ciepło przyjęty, co zachęciło producentów do wypuszczenia w 1994 składanki B-Ball's Best Kept Secret, na której największe gwiazdy parkietu probowały swoich sił na mikrofonie, na bitach stworzonych przez znanych producentów, z całkiem niezłymi występami Cedrica Ceballosa, Dana Barrosa czy Jasona Kidda. W tym samym roku powstała też składanka NBA Jam Session, na której raperzy (w tym będący u progu swej krótkiej, ale jakże burzliwej kariery Notorious B.I.G.) wychwalają grę stworzoną 100 lat wcześniej przez Jamesa Naismitha. Niektórzy zaczęli przerabiać lirycznie swoje największe hity, pod kątem koszykówki jak Wreckx-N-Effect ze swoim Rim Shaker (w oryginale Rump Shaker), który znalazł się na powyższej składance czy Naughty By Nature ze swoim Hip Hop Hooray (1994 NBA Remix).W 2015 roku do tego grona dołączyli Mobb Deep ze zmienioną lirycznie wersją Survival Of The Fittest (ESPN Remix) graną podczas play offów Konferencji Zachodniej. Później podobny trend objął utwory przeznaczone na soundtracki do gier komputerowych ,których przemysł ruszył mocno z kopyta w owym czasie. Pojawiły się pierwsze gry w koszykówkę, gdzie można grać właśnie gwiazdami hip hopu jak "Rap Jam: Volume 1" na Super Nintendo, a hip hop szybko zdominował soundtracki do gier o koszykówce aż po dzień dzisiejszy, żeby wspomnieć dwie największe serie jak NBA Live i NBA 2K. Przemysł filmowy nie mógł pozostać w tyle i jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać filmy, które pokazywały i nadal pokazują jak bardzo koszykówka związana jest z ulicą i w dużej mierze hip hopem. Wśród najciekawszych warto wymienić tutaj filmy fabularne jak White Men Can't Jump, Above the Rim, Blue Chips,Rebound: The Legend of Earl "The Goat" Manigault, Sunset Park, He Got Game, Love & Basketball,Coach Carter, dokumentalne jak Soul in the Hole, książkowe (a w tym wypadku pamiętnikowe) adaptacje jak The Basketball Diaries, czy nawet filmy rysunkowe jak Space Jam. Oczywiście zdecydowana większość muzyki zarówno w filmach jak i na soundtrackach to hip hop, choć liryka niekoniecznie odnosi się bezpośrednio do koszykówki. Firmy odzieżowe starając się dotrzeć do odbiorców na wielkich osiedlach na całym świcie zaczynają tworzyć specjalne linie zadedykowane tylko koszykówce, by wspomnieć Streetball Adidasa, powstają też nowe które specjalizują się tylko w tej dziedzinie jak And1. W końcu w 1998 roku nastąpiło nieuniknione i Master P został pierwszym raperem, który dostał się do NBA. Wprawdzie podpisał przedsezonowe kontrakty z Charlotte Hornets i rok później z Toronto Raptors, ale nigdy nie zagrał w sezonie regularnym. Sporymi umiejętnościami koszykarskimi mógł pochwalić się również Cam'rom, który był uważany za jednego z najlepszych koszykarzy wśród licealistów w 1994, jednak jego problemy ze szkołą zniechęciły mocno zainteresowane nim uniwersytety, a Killa Cam rozpoczął nie mniej lukratywną karierę w show biznesie. Również The Game miał spore szanse na grę w najwyższej lidze i dzięki stypendium za grę w koszykówkę miał nawet za sobą jeden rok na Washington State University pod koniec lat 90tych, ale problemy osobiste także przekreśliły jego szanse na rozwój kariery zawodowej, a szkoda bo grał jak równy z równym z takimi przyszłymi gwiazdami NBA jak Baron Davis czy Gilbert Arenas.

Obrazek

Tymczasem do NBA dołączają kolejne pokolenia graczy, którzy wychowali się już tylko w subkulturze hip hopowej. Jednym z nich jest pochodzący z Hampton w Wirginii Allen Ezail Iverson (rocznik 75'), który w 1996 został wybrany w drafcie przez Philadelphia 76ers z nr 1. Młody, buntowniczy zawodnik noszący na głowie warkoczyki zaplecione w tzw.cornrows (od równych rzędów rosnącej kukurydzy), ciuchy w rozmiarze 3XL oraz ramiona pokryte tatuażami, występujący na konferencjach prasowych w bandanach, full capach, obwieszony biżuterią i mówiący ulicznym slangiem. Od początku podkreślił swoją niezależność i sprzeciwił się narzucaniu przez ligę innego wizerunku. Za jego przykładem podążyli następni i zarząd NBA zaczął się powoli obawiać, gdyż nowy wizerunek nie do końca pasował wielu "szanowanym" kibicom, udziałowcom oraz zarządowi. Zresztą relacje ligi i hip hopu nigdy nie były tak zażyłe jak relacje samych graczy i ich fanów raperów, z którymi często dorastali. Granice pomiędzy graczami a raperami zaczęły się powoli zacierać. Warto tutaj dodać, że oczywiście od każdej reguły były wyjątki i tak można wspomnieć o beefie jaki w 1996 miał reprezentant Bay Area E-40 z młodym Rasheedem Wallacem. Generalnie Rasheed nie spropsował go w jednym z wywiadów a wielce urażony E-40 odpowiedział na to utworem "Record Haters" (przy okaji oberwało się też AZ), jednak niedługo później beef został zakończony. Swoją porażkę w starciu z raperem zaliczył nikt inny jak Shaq, który w 2004 na jednym z mixtapeów DJ Sickamore na swoje nieszczęście, z niewiadomych powodów pojechał po rapowej legendzie i znanym ghostwriterze z Wirginii Skillzie. Na odpowiedź długo nie trzeba było długo czekać i ten nagrał na Shaqa cały mixtape z zabawnym remake'm Jay-Z "99 Freethrows".W ostatnim czasie również Kevin Durant miał starcie z Lil B. Co by jednak nie mówić lawina ruszyła i nic jej nie mogło zatrzymać. W 1999 swój album "2 Much Drama" wypuścił jeden z Fab Five Chris Webber (który później dał się też poznać jako producent kilku utworów dla Nasa). W 2000 swoich sił na majku spróbował sam Kobe Bryant, wypuszczając singiel 'K.O.B.E z gościnnym udziałem Tyry Banks, jednak okazał się on kompletną porażką i jego album Visions nigdy nie wyszedł na światło dzienne. W tym samym roku podobny los spotkał album Iversona (nagrywającego pod ksywką Jewelz), ale było to spowodowane jego ostrymi, homofobicznymi tekstami, na które David Stern nie mógł się zgodzić i w ten sposób wymusił na jednym z najlepszych graczy w historii zaprzestanie oficjalnej kariery raperskiej. Tutaj ukazuje się również podwójne oblicze zarządu ligi ,która z jednej strony otrzymuje spore profity z koneksji z hip hopem, grając w przerwach czy na różnych eventach utwory, na reklamie odzieży sportowej przez raperów, na hip hopowych soundtrackach do gier sygnowanych ich logo przez co dociera do jak największej liczby młodych odbiorców, a z drugiej nie do końca popiera ten dualizm. Prawdziwy koszmar zarządu spełnił się 19 listopada 2004 w czasie słynnej już bójki pomiędzy Dertoit Pistos a Indiana Pacers znanej również jako "The Malice at the Palace", w którą zostali zamieszani kibice. Reakcja zarządu była natychmiastowa i twarda. Zawiesili 9 graczy, zwiększyli ochronę na boiskach i wprowadzili regulację w sprzedaży alkoholu podczas spotkań. Niedługo potem wprowadzony został przepisowy strój dla graczy, którzy siedzą na ławce rezerwowych lub na pomeczowych konferencjach prasowych ,zakaz szerokich jeansów, za dużych bluz, czapek, bandan, dużej biżuterii, traperów w stylu Timberlanda, czyli krótko mówiąc większości atrybutów odzieżowych kojarzących się z subkultrą hip hopową. Zarząd ligi chciał zdecydowanie odciąć wizerunek ligi od ulicznego wizerunku hip hopowego, ale tym samym uderzył w większość graczy, dla których to była zwykła codzienność w której się wychowali. Chciał podciąć trochę indywidualizm, który leży u podstaw hip hopu i nanieść na graczy reguły, które bardziej pasowały według nich do wizerunku ligi. Oczywiście u podstaw tych regulacji stał powód, mocny as w rękawie zarządu w postaci bójki, do której według nich doprowadziła agresja wywodząca się z ulic. O ile można by się kłócić z tą retoryką, to jednak rację ma ten kto ma władzę i regulacje pozostały do dzisiaj. Jednak zmiany zaszły tak daleko, że zarząd nie był w stanie całkowicie powstrzymać wpływu hip hopu i ograniczyło się to właściwie głównie do wyglądu graczy podczas meczów i oficjalnych wystąpień. Nadal nagrywane są albumy hip hopowe, by wspomnieć o jednym ze sprawców całego zamieszania, pochodzącym z Queensbridge i dobrym znajomym raperów z QB, niesławnym Ronie Arteście (obecnie Metta World Peace) i jego debiucie "My World" z 2006 i drugim albumie z 2011. W 2007 swój album "TP" wypuścił pochodzący z Belgii, ale mający francuskie obywatelstwo Tony Parker, który zapisał się w historii jako pierwszy gracz spoza Stanów który tego dokonał. Po nim w 2007 oficjalny album "Undrafted" wypuścił jeszcze Troy Hudson, w 2009 wyszedł "The Beginning" nagrany przez Joe Smith aka Joe Beast, w 2012 ukazał się mixtape zatytułowany "Th3 #Post90s" Imana Shumperta aka 2wo 1ne, a rok później swój zatytułowany "Jack of All Trades" wypuścił Stephen Jackson. W ostatniej dekadzie swoich sił na mikrofonie próbowali również Louis Williams, Delonte West, Steve Francis, czy Kevin Durant, ale może za wyjątkiem tego ostatniego były to próby mocno nieudane. W 2014 po 20 latach od B-Balls Best Kept Secret ukazała się składanka Full Court Press, Vol. 1 na której gwiazdy parkietu ponownie współpracują z gwiazdami mikrofonu, ale ta próba nie dorasta pierwowzorowi do pięt. Jedynym jasnym punktem, który może w przyszłości udowodnić, że "ballers can rap" jest Damian Lillard, który zaliczył naprawdę świetny występ u Sway'a. Od czasu niesławnego incydentu i nałożenia regulacji stosunki pomiędzy hip hopem a ligą nieco się polepszyły, być może wpływ na to miał również fakt, że po ćwierć wieku od wspomnianego wersu Big Hanka stało się coś niewyobrażalnego dla ówczesnych pionierów mikrofonu i tacy raperzy jak Jay-Z (obecnie już nie jest), Nelly czy Will Smith (wraz z żoną Jadą ma obecnie większość udziałów) stali się współwłaścicielami drużyn (odpowiednio Brooklyn Nets, Charlotte Hornets i Philadelphia 76ers). A może wynikało to po prostu z czystej kalkulacji, bo przecież pieniądz rządzi światem, a w ostatnich dwóch dekadach świat show biznesu został zdominowany przez hip hop. Szefowie ligi pogodzili się z tą myślą, a największe gwiazdy ligi ja Lebron James, przyczyniające się do ich wyższych dochodów, poprzez swoje jawne wsparcie dla subkultury hip hopowej tylko im o tym przypominają, jednak wątpliwe jest by kiedykolwiek jawnie się do tego przyznali. Więź koszykówki i hip hopu jest bardzo mocna i ciężko sobie wyobrazić, żeby kiedykolwiek obie sfery zupełnie się rozeszły.

Obrazek

Overtime

Obrazek

Wraz z upływem lat zmieniają się gusta i zwyczaje. Osiedlowe boiska w Stanach zaczynają świecić pustkami w porównaniu ze szczytem ich popularności w ostatnich 3 dekadach ubiegłego wieku. Jest to spowodowane wieloma różnymi czynnikami. Z jednej strony są to lepsze warunki i stabilność gry przez cały rok jakie zapewniają hale kryte, które coraz częściej wyrastają na osiedlach. Z drugiej, w niektórych miastach przestępczość zwiększyła się do takich rozmiarów, że granie na zewnątrz, szczególnie pod wieczór przestało być bezpieczne. Do tego dochodzi cyfryzacja życia i wielu młodych zamiast grać z nudów w kosza na osiedlowym boisku, robi to samo na konsolach w domu. Zmienia się też moda i powoli do łask wracają węższe spodenki. Wszechobecna komercjalizacja wytycza, często pod dyktando wielkich korporacji, nowe kierunki popularności którymi podążają młodzi. Jest raczej mało prawdopodobne, że sceny jakie mogliśmy oglądać chociażby w Above The Rim w przyszłości będą rzadkością, ale na pewno zmieni się to w jakiś sposób jak i wszystko dookoła. Nie ulega wątpliwości natomiast, że młodzi nadal będą chcieli wyrazić siebie i po prostu "zabić nudę" a sport oraz muzyka jeszcze na długo pozostaną ulubionymi dziedzinami w których będą mogli się sprawdzić.

Czytelnia:

Basketball’s Forgotten (Black) History

How We Built the Ghettos

Playground basketball is dying


Odsłuch:

Starałem się wybrać utwory i płyty które w większości nawiązują tematycznie do koszykówki:

Płyty:

Various – B-Ball's Best Kept Secret (1994)
Cedric Ceballos feat. Warren G - Flow On
Dana Barros - Check It

Various – NBA Jam Session (1994)
Bell Biv Devoe - Above The Rim
Barrington Levy - Work
B Brown Posse - Drop It On The One
Wreckx-N-Effect - Rim Shaker (Remix)

Various - NBA Live 2004 OST (2003)
OutKast - GhettoMusick
Freeway - Flipside ft. Peedi Crakk

Various - NBA 2K7 OST (2006)
Hieroglyphics - Don't Hate The Player

Various - Full Court Press Vol.1 (2015)
Shawn Marion, T-Pain, Dorrough & Young Cash - I'm a Champion

Utwory:

Kurtis Blow - Basketball (1984)
Michael Jackson feat. Heavy D – Jam (1991)
Riff - White Men Can't Jump (1992)
Fu-Schnickens Feat. Shaquille O'Neal - What's Up Doc? (Can We Rock) (1993)
Shaquille O'Neal ?– (I Know I Got) Skillz (1993)
Shaquille O'Neal - Shoot Pass Slam (1993)
Naughty By Nature - Hip Hop Hooray (1994 NBA Remix) (1994)
Spearhead - Dream Team (1994)
Gang Starr – Now You're Mine (1994)
Skee-Lo - I Wish (1995)
B-Real, Busta Rhymes, Coolio, LL Cool J & Method Man ?– Hit 'Em High (The Monstars' Anthem) (1996)
Quad City DJ’s - Space Jam (1996)
69 Boyz feat. Quad City DJ's - Hoop N Yo Face (1996)
M Doc - Whatcha Gonna Do (1996)
Wu All-Stars (Dreddy Kruger, Tekitha, Killa Sin, Shyheim, Timbo King) - Soul in the Hole (1997)
Public Enemy - He Got Game (1997)
Public-Enemy - Go-Cat-Go (1997)
Public-Enemy - Politics Of The Sneaker Pimps (1997)
Spearhead - Why Oh Why (1997)
Lil Bow Wow - Basketball (2002)
Fabolous - It's In The Game (2002)
Joe Budden - Drop Drop (2003)
Just Blaze (feat Freeway and Memphis Bleek) - Let's Go (2003)
Snoop Dogg - Get Live (2003)
Bump J - We Don't Play No Games (2004)
Lloyd Banks and Young Buck - Me Against You (2004)
Skillz - 2K6 (2005)
Murs ft Kurupt & Jay Rock - We Ballin (2009)
Duo Live feat.Billionz, Joell Ortiz, Red Cafe & M.O.P - Shootin (2009)
The Game - Champion (2009)
Duck-Down All-Stars feat. Buckshot, Skyzoo, Promise, and Sean Price - Better Than You (2010)
Snoop Dogg - NBA 2K Theme (2010)
Cassidy - Game Time (2010)
Ron Artest - Champion (2010)
Duck Down All -Stars 2 - Shout The Winners Out (2K Original) (2011)
Mobb Deep - Survival Of The Fittest (ESPN Remix) (2015)

Kilka klipów, które dzieją się na boiskach choć niekoniecznie dotyczą samej gry:

Run DMC - Ooh, Whatcha Gonna Do (1993)
Master P - Make'em Say UGH (1997)
Terror Squad – Whatcha Gonna Do? (1999)
Trick Daddy ft. Trina - Take It To Da House (2001)
No Good - Ballin' Boy (2002)
Joe Budden - Pump It Up (2003)

© 2016 by Hectic

_________________
Obrazek

DiGGiN' iN THE CD'S #DiTC

Always organic, never synthetic!

HecticMuzik


Ostatnio edytowano Piątek, 11 Listopada 2016, 19:27 przez Hectic, łącznie edytowano 1 raz



Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 Sierpnia 2011
Posty: 2368
Lokalizacja: Łapy
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Wtorek, 8 Listopada 2016, 19:56
Wejście Shyheima w Soul in the hole to chyba moje ulubione wbicie się w zwrotkę w ogóle
tu też są sceny z boiska, ale trochę inne jak te, które dałeś
https://www.youtube.com/watch?v=5HzI2MRint8
jest też trochę koszykarzy rapujących: shumpert, lillard i trochę innych, ale nie mam jak podklepać
chociaż mixtejpy shumperta latają po datpiffie

_________________
Shitted in a crater last time I sat on Saturn

https://www.facebook.com/StopNiuskulizacjiPolski
https://www.discogs.com/seller/bialysto ... WO/profile


Ostatnio edytowano Wtorek, 8 Listopada 2016, 20:08 przez Horry, łącznie edytowano 1 raz



Powrót do góry
Zobacz profil numer gg profil na facebooku profil na discogs profil na lastfm
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 Lipca 2008
Posty: 5271
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Wtorek, 8 Listopada 2016, 20:07
Nie jaram się koszykówką ani trochę, ale za takie posty należy się ogromny props. Dzięki, Hectic.


Powrót do góry
Zobacz profil profil na discogs
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 Grudnia 2005
Posty: 4935
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Wtorek, 8 Listopada 2016, 21:03
dobry post, nie czytałem ale post o koszykówce i hip hopie nie jest kompletny bez christiana laettnera rap gry

Aiiyo, straight up
I'm sick of watchin all y'all rappers and actors
On MTV Cribs playin basketball at ya house

bolesny jest też brak najlepszego kawałka o koszykówce i rapie:
https://j-zone.bandcamp.com/track/a-friendly-game-of-basketball

no i w bonusie dorzucę jeszcze slick watts blue scholars

_________________
excuse you peasants for my presence


Powrót do góry
Zobacz profil profil na discogs WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 Grudnia 2012
Posty: 1893
Lokalizacja: Warszawa
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Wtorek, 8 Listopada 2016, 21:07
Nie było przypadkiem gdzieś tematu z samymi numerami nawiązującymi do koszykówki/ogólnie sportu? Pamiętam, że coś tam wrzucałem. Dobra lektura, dla takich postów warto wchodzić na forumek :cool:, aczkolwiek lista do uzupełnienia zdecydowanie.

Celowo pominąłeś Stalleya i 2 Chainza? Szczególnie o tym pierwszym można by trochę napisać, gość w końcu zagrał na Lebrona w liceum (potem kontuzje go zniszczyły, no ale fajne doświadczenie z pewnością). W kontekście "rasowym" wspomniałbym też o Donie Haskinsie i wyjściowej piątce murzynów w finale NCAA, dla ligi bardzo ważny moment, który doczekał się zresztą ekranizacji w Glory Road.

_________________
You might belong in Hufflepuff,
Where they are just and loyal,
Those patient Hufflepuffs are true,
And unafraid of toil


Ostatnio edytowano Wtorek, 8 Listopada 2016, 21:27 przez JoeSoprano, łącznie edytowano 2 razy



Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 06 Marca 2012
Posty: 2964
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Wtorek, 8 Listopada 2016, 21:10
Hectic piękny post, propsy oczywiście, ale brak klasyka największego


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 Czerwca 2016
Posty: 1200
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Wtorek, 8 Listopada 2016, 23:05
Hectic gigantyczne propsy za to że miałem co czytać na wieczór, bardzo interesujący tekst

_________________
Szok napisał(a):
przecież oblanie pisemnego polskiego jest niemożliwe, chyba że mylisz granice nałkowskiej z granicami eldo


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 Lipca 2012
Posty: 168
Lokalizacja: Łask
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Wtorek, 8 Listopada 2016, 23:29
Dla takich postów warto odwiedzać forumek :D

_________________
Obrazek


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 Grudnia 2012
Posty: 2211
Lokalizacja: Łódź
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Wtorek, 8 Listopada 2016, 23:45
fajnie się czytało, szanuję

_________________
Lastfm


Powrót do góry
Zobacz profil profil na lastfm
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 30 Sierpnia 2005
Posty: 7269
Lokalizacja: WuWuA
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: środa, 9 Listopada 2016, 00:51
O, chłopie, koszykówka interesuje mnie tyle co nic, ale post znakomity. Props :D

_________________
STYL WARSZAWSKICH ULIC ROZPIERDALA MEMBRANY !!!
Obrazek


Powrót do góry
Zobacz profil profil na discogs WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 01 Kwietnia 2012
Posty: 802
Lokalizacja: Katowice
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: środa, 9 Listopada 2016, 12:05
Props za ogarniecie tematu!


Powrót do góry
Zobacz profil
moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 Sierpnia 2011
Posty: 5437
Lokalizacja: 42 / global
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: środa, 9 Listopada 2016, 21:37
http://slizg.eu/viewtopic.php?f=12&t=38470

_________________
Jak wygląda praca moderatora na internetowym forum Ślizg?
Spoiler:

To łódzka ziemia i łódzki styl życia /
Czyli upadły przemysł i przewóz po kryzysach...


Warny spłacę paypassem, a resztę mam w kutasie /
Możesz nie zrozumieć za co go dostałeś kiedy tracę zasięg...



Powrót do góry
Zobacz profil profil na facebooku
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 04 Czerwca 2016
Posty: 1200
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: środa, 9 Listopada 2016, 22:32
Taki post akurat zasługuje na osobny temat imho

_________________
Szok napisał(a):
przecież oblanie pisemnego polskiego jest niemożliwe, chyba że mylisz granice nałkowskiej z granicami eldo


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 Czerwca 2008
Posty: 2063
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Piątek, 11 Listopada 2016, 20:14
Dzięki za propsy. Koszykówkę pokochałem tak jak większość moich rówieśników, wraz z końcem lat 80tych, kiedy po upadku komuny wraz z wieloma rzeczami ze "zgniłego zachodu" pojawiło się u nas NBA. Dobrze pamiętam, że pierwsze mecze nadawane w polskiej telewizji to były finały 1990 Detroit Pistons - Portland Trail Blazers nadawane z kilkumiesięcznym opóźnieniem, ale o tym dowiedziałem się kilka lat później, zresztą nie miało to wtedy absolutnie żadnego znaczenia. Wtedy moim idolem był Isiah Thomas :) Mecze początkowo oglądali prawie wszyscy, oczywiście po krótkim czasie starszym się znudziło, ale dla młodych to był dopiero początek. Pamiętam zabawną historię jak nasz wuefista w podstawówce podkreślał na lekcjach koszykówki, żeby koniecznie rzucać do kosza odbijając o kwadrat na tablicy "a nie jak ci murzyni w telewizji bezpośrednio do kosza" bo to jest błędne [serio!] :D Wtedy wszędzie królowała piłka nożna i ja też wychowany na Maradonie, Linekerze, Bońku i Smolarku grałem najczęściej w nogę (co robię zresztą z przyjemnością do dzisiaj), ale powoli zaczęło się to zmieniać, a u mnie osobiście, szczególnie w postaci oglądania coraz mniejszej ilości meczów nożnej w telewizji, które zaczęły być dla mnie o wiele mniej atrakcyjne niż zupełnie nowe amerykańskie widowisko. Zresztą do tej pory gardzę agresywnymi kibolami na trybunach i poza nimi, robiących trzodę wszędzie gdzie się pojawią, a dziwnym trafem jest ich właśnie najwięcej na piłce nożnej. Zbiegło się to też wraz z zajawką na hip hop, który wprawdzie poznałem trochę wcześniej, ale wciągnąłem na dobre mniej więcej w tym samym czasie. Obecnie bardzo rzadko oglądam mecze NBA (choć miałem okazję obejrzeć na żywo kilka przedsezonowych gier w Londku), bo ogólnie rzadko siedzę przed TV i komp jako źródło rozrywki czy informacji wyparł go niemal całkowicie. Po latach spędzonych na Wyspach wróciłem z powrotem do piłki, ale oglądam tylko tych (powiedzmy) najlepszych ,szczególnie ligę angielską lub ewentualnie duże turnieje no i jak mogę to naszą reprezentację a mój czas wolny wolę poświęcić na muzykę, filmy, książki, czy uprawiany sport który jest dla mnie ważny.
Jako fan obu dziedzin stwierdziłem, że nikt w Polsce nie napisał porządnego artykułu na temat ich koneksji a nawet te zagraniczne są najczęściej tylko wycinkiem całości i ograniczają się głównie do zarysowania paru wątków bez zwrócenia uwagi na tło historyczno-społeczne i bez zagłębiania się w szczegóły. Wiedziałem dużo więcej niż zwykle było to brane pod uwagę przy takich krótkich wzmiankach, ale ogólnie przy okazji pisania sam sporo się dowiedziałem, co dla mnie jest zawsze najcenniejsze. Przy braniu się za taki temat-gigant niemożliwe jest, żeby celowo lub przypadkowo czegoś nie opuścić. O Lilardzie wspomniałem przecież, bo podobał mi się jego występ u Swaya. O Shumpercie i beefie Lil B z Kevinem Durantem również, choć tutaj to akurat szkoda kilobajtów na serwerze, żeby zamieszczać jakieś linki. Nie napisałem o Stalleyu i 2 Chainzie ,tak samo jak o J.Cole'u czy Lil Romeo- synu Mastera P, bo stwierdziłem że te 3 przykłady powyżej wystarczą. Jeżeli chodzi o Dona Hoskinsa i NCAA to stwierdziłem, że ważniejszym wydarzeniem wpływającym na związek koszykówki z osiedlem i hip hopem byli jednak Fab Five, choć oczywiście można to było również dodać, bo faktycznie był to spory kamień milowy w łamaniu barier rasowych w amerykańskim sporcie. Nie znam tak dobrze dyskografii J-Zone, a to co przesłuchałem nie utkwiło mi jakoś mocno w pamięci, ale dobrze że ktoś dodaje takie numery, bo nikt nie jest w stanie wypisać wszystkiego, gdyż tego jest po prostu za dużo. Na przykład po czasie skojarzyłem, że z klipów na boisku nie wypisałem jednego z moich ulubionych Run DMC - "Ooh, Whatcha Gonna Do" a w trackach o koszu nie dodałem "Shoot Pass Slam" Shaqa, co właśnie poprawiłem. Na pewno znalazłoby się coś jeszcze na soundtrackach do gier, choć sporo ich przejrzałem przed napisaniem artykułu. Wybrałem po jednej części z NBA Live i NBA 2K ,w których większość numerów jest właśnie w tematyce koszykarskiej, a przy okazji są chyba jednak najlepsze muzycznie jako całość. Ostatnio znajomy prosił, żebym zmontował mu jakąś składankę na streeta ze zmiennym tempem, ale żeby numery (jeżeli to możliwe) odnosiły się w jakiś sposób do koszykówki, więc poniżej dla zainteresowanych, jak zawsze w długości 1CD:


Hectic Presents Streetball Madness Vol.1

01.B-Real, Busta Rhymes, Coolio, LL Cool J & Method Man ?– Hit 'Em High (The Monstars' Anthem) (1996)
02.Fu-Schnickens Feat. Shaquille O'Neal - What's Up Doc? (Can We Rock) (1993)
03.69 Boyz feat. Quad City DJ's - Hoop N Yo Face (1996)
04.Bell Biv Devoe - Above The Rim (1994)
05.Kurtis Blow - Basketball (1984)
06.Naughty By Nature - Hip Hop Hooray (1994 NBA Remix) (1994)
07.Shaquille O'Neal – (I Know I Got) Skillz (1993)
08.Dana Barros - Check It (1994)
09.Kris Kross - Jump (1992)
10.Quad City DJ’s - Space Jam (1996)
11.2pac feat.Kurupt - Still Ballin' (InsurgencyMusic REMIX) (2009)
12.Skee-Lo - I Wish (1995)
13.Cedric Ceballos feat. Warren G - Flow On (1994)
14.Gang Starr – Now You're Mine (1994)
15.Onyx - Slam (1993)
16.Tag Team - Whoomp! (There It Is) (1993)
17.Riff - White Men Can't Jump (1992)
18.Public Enemy - He Got Game (1997)
19.Wu All-Stars (Dreddy Kruger, Tekitha, Killa Sin, Shyheim, Timbo King) - Soul in the Hole (1997)

_________________
Obrazek

DiGGiN' iN THE CD'S #DiTC

Always organic, never synthetic!

HecticMuzik


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 Czerwca 2008
Posty: 2063
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Niedziela, 8 Stycznia 2017, 14:16
Przydałoby się jeszcze dorzuć całkiem udany singiel Red Cafe sprzed kilku lat...:

Red Cafe - Heart And Soul Of New York City

oraz mistrzowski zeszłoroczny Reksa. Najlepsze,że typ z Bostonu bardziej propsuje Złych Chłopców z Detroit niż Wielką Trójkę z Bostonu, chociaż w sumie to wcale mu się nie dziwię, bo od początku przygody z NBA mam dokładnie tak samo :)

Reks - Jump Shots

_________________
Obrazek

DiGGiN' iN THE CD'S #DiTC

Always organic, never synthetic!

HecticMuzik


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 Czerwca 2008
Posty: 2063
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: Soul in the Hole: hip hop and basketball longtime affair
  Wysłano: Sobota, 6 Stycznia 2018, 15:08
Warto wrzucić trochę rapu do tego działu z inną "muzyką". Numer ukazał się na cedeku tylko na składance Superrappin w 1999 i parę lat później na bardzo rzadkim i poszukiwanym przez diggerów zbiorze numerów Choclaira w 2003. Szkoda, że lll Adrenaline Records nie dodało tego numeru wydając w 2014 The Science Of Sound (‎będącym w zamierzeniu reedycją klasycznej,przekozackiej epki Frankensteina - UV) choć domyślam się że mogło tutaj pójść o prawa autorskie jak to często bywa w takich wypadkach. W każdym razie w koszykarskim klipie oprócz Frankesteina i Choclaira znajdziemy też Kardinal Offishal, Jully Black, Saukrates, Thrust i Solitaire. Mistrzowskie Toronto.

Frankenstein feat. Choclair - So I...

_________________
Obrazek

DiGGiN' iN THE CD'S #DiTC

Always organic, never synthetic!

HecticMuzik


Powrót do góry
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 16 ] 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: esdoen, krzak36 i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB
Forum style by Vjacheslav Trushkin and modified by zin.