Tematy bez odpowiedzi | Aktywne tematy Teraz jest Piątek, 21 Lutego 2020, 10:38


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
E.S.G. - Ocean of Funk (1994) 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): 22 Września 2007
Posty: 6459
Banned
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post E.S.G. - Ocean of Funk (1994)
  Wysłano: Poniedziałek, 1 Sierpnia 2011, 18:09
Obrazek

Cytuj:
01. Intro
02. Swangin' and Bangin' (Screwed)
03. The South (Ft. Lil' Will)
04. Crooked Streets (Ft. Big 50)
05. If It Ain't One Thang It's Another
06. Anticipation
07. Flipping (Ft. Lil' Will)
08. My Real Niggaz
09. Ocean of Funk (Ft. Marcus Bolden)
10. How Many Hoes
11. Birdies That Don't Chirp
12. Two Glocks Two Hoes
13. 9-Trey
14. Swangain and Bangin
15. Smoke On (Ft. Big 50, Big T, Lil' Will & Yellow Stone Click)


Założę się, że są na forum osoby, które znają ten album i cenią, gdyż dość sporo tu osób, które interesują się południem z jego najlepszego okresu.

Muszę przyznać, że E.S.G. nigdy nie leżał w orbicie moich zainteresowań, południe bowiem ma tak płodną scenę, że zawsze był ktoś inny do sprawdzenia. Kiedyś słyszałem zresztą jakiś krążek E.S.G. ze Slim Thugiem bodajże i wtedy nie zagościł u mnie zbyt długo w głośnikach, więc nie miałem powodu, aby zabierać się za dyskografię. Dzisiaj zupełnie przypadkowo usłyszałem na YT "Crooked streets" i zakochałem się z miejsca w tym utworze. Jak wskazuje tytuł albumu, operujemy na oceanie funku i tak faktycznie jest. Zdziwiłem się gigantycznie, że południowy zawodnik nagrał tak mocno g-funkowy w wielu momentach album, a że rok wydania to 1994, to trzeba liczyć się z tym, że to mocne dzieło.

Album został w całości wyprodukowany przez niejakiego Seana "Solo" Jemisona. Nie znam, nie słyszałem nigdy o takiej postaci i tym bardziej teraz jestem ciekaw pozostałych jego projektów, jeżeli takowe istnieją. Ten album bowiem udało mu się zrobić znakomicie pod tym względem, że czuć tu taki, hmm, południowy g-funk? Nie jest to ani stricte południe, ani stricte g-funk, to taki g-funk zaprawiany delikatnie stylem z Teksasu. Najlepszym dowodem na to są dwie wersje "Swangin and bangin", gdzie ta druga znajduje się w wersji "screwed".

Jeśli chodzi o gości, trudno mi jest cokolwiek napisać, bo nie znam tych osób. W większości jednak spisują się przyzwoicie. Może inaczej - żaden nie zrobił na mnie złego wrażenia.

Osobiście mocno polecam. Produkcja jest miażdżąca, znajdziemy tu sample z Isley Brothers, DJ Quika (polecam sprawdzić "My real niggaz", niezłe zdziwko, co?). "Smoke on" każdemu koneserowi brzmień z zachodu od razu skojarzy się z przepięknym "Swerve on" BC Powdy.

Odpalamy i zapętlamy album, ten bowiem nadaje się do tego idealnie, aby słuchać go w całości (nie przypominam sobie, abym ostatnio sprawdził jakiś album, gdzie nie skipowałbym absolutnie niczego).


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 Października 2007
Posty: 1457
Lokalizacja: Wodzisław Śląski
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: E.S.G. - Ocean of Funk (1994)
  Wysłano: Wtorek, 2 Sierpnia 2011, 01:43
To tematu jeszcze nie było? :shock: płyta jest cudowna, zresztą od zawsze powtarzam, że południowa odpowiedź na west-coastowy g-funk była zjawiskiem znacznie ciekawszym i najczęściej muzycznie lepszym. Masa pozytywnych melodii, mnogość głębokich, płynących basów, definicja laid-backu, topienia się w prostych, aczkolwiek bujających, ciepłych podkładach. E.S.G., mimo tego, że tekstowo jest po prostu kolejnym reprezentantem trzonu S.U.C. z paroma ciekawymi linijkami, to jednak swoją rolę spełnia wzorowo - niesamowite flow, gnie swoje delivery pod werble jak tylko potrafi, pełen luz i czego więcej trzeba pod tak słoneczny muzycznie materiał. Polecam wszystkim, chyba, że oczekujesz od każdej płyty smutów i płaczu nad egzystencją, to nie ruszaj nawet.

_________________
Rate Your Music
Last.FM


I'm half retarded so my thinkin' process instrumental


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 Marca 2011
Posty: 1728
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: E.S.G. - Ocean of Funk (1994)
  Wysłano: Wtorek, 2 Sierpnia 2011, 02:22
Niegdyś okładka tej płyty była moją tapetą w telefonie. "Crooked Streets" tak poza tym jest perfekcyjne.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 02 Października 2007
Posty: 1515
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: E.S.G. - Ocean of Funk (1994)
  Wysłano: Wtorek, 2 Sierpnia 2011, 10:33
Propsy za temat benek, widzę, że wiesz co dobre w rapie.
Debiut E.S.G., ale za to niesamowicie mocny i zasłużona pozycja w moim południowym Top 10.
Od strony muzycznej dostajemy piękny południowy g-funk autorstwa Seana Jemisona który tak wcale anonimowy nie jest jeśli chodzi o Houston, a ściślej rzecz ujmując ma na koncie produkcję kilku albumów ze stajni S.U.C. m.in. "Don't Mess with Texas". Tekstowo to wiadomo, E.S.G. orłem nigdy nie był, ale na takich g-funkowych podkładach nikt nie oczekuje rozkmin życiowych i społeczniackich tekstów więc tutaj usłyszymy kilka słów o dupeczkach, klamkach i jeżdżeniu cadillaciem na 24-calowych felgach co pasuje tutaj idealnie.

Polecam, bo idealna pozycja na lato.


Powrót do góry
Zobacz profil numer gg
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 Maja 2009
Posty: 1909
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: E.S.G. - Ocean of Funk (1994)
  Wysłano: Wtorek, 2 Sierpnia 2011, 11:09
Następny album E.S.G. lepszy w mojej ocenie, ale "Ocean of Funk" również jest jak najbardziej godny polecenia. Obok flow i charyzmy bohatera tematu nie da się przejść obojętnie.
Co do Seana Jemisona, tak jak napisał Wleklas, ma on ogromny udział w produkcji katalogu Screwed Up Click & S.U.C. affiliates, który jest chyba nawet obszerniejszy niż ten z No Limit Records, ale spośród tych wszystkich wydawnictw jedno wybija się zdecydowanie ponad resztę - mowa o "Don't Mess Wit Texas", które ciężko znaleźć w nie zwolnionej wersji, lecz warto poszukać. Zawsze będę powtarzał, iż jest to jedna z najbardziej niedocenionych płyt w historii rapu.


Powrót do góry
Zobacz profil profil na lastfm WWW
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 Stycznia 2010
Posty: 1922
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: E.S.G. - Ocean of Funk (1994)
  Wysłano: Wtorek, 2 Sierpnia 2011, 11:31
Ja to chyba wolę Sailin' Da South od E.S.G., ale debiut również miał ładny. Jeden z bardziej niedocenionych raperów z H-Town, a nawet po tylu latach potrafi zrobić dobry album, czego dowodem jest chociażby "Everyday Street Gangsta".

Ale i tak najlepszą g-funkową płytą w historii Texasu jest i zawsze już będzie debiut Lil' KeKe.

Swangin' And Bangin' <one love>.

_________________
Martin, Louie, The King Junior, startin' all that stuntin' is gonna ruin ya.


Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 22 Września 2007
Posty: 6459
Banned
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: E.S.G. - Ocean of Funk (1994)
  Wysłano: Wtorek, 2 Sierpnia 2011, 11:54
Tak zachwalacie, że aż chce się sprawdzić drugi album E.S.G. i debiut Lil' Keke, ale no właśnie - czy jest tam choćby tyle g-funku, co na tym albumie? Bo na tym głównie mi zależy, nie na czystym brzmieniu Houston. :)


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 Października 2007
Posty: 1457
Lokalizacja: Wodzisław Śląski
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: E.S.G. - Ocean of Funk (1994)
  Wysłano: Wtorek, 2 Sierpnia 2011, 13:14
Sailin' Da South lepsze, wiadomka.

_________________
Rate Your Music
Last.FM


I'm half retarded so my thinkin' process instrumental


Powrót do góry
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 8 ] 



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB
Forum style by Vjacheslav Trushkin and modified by zin.