Tematy bez odpowiedzi | Aktywne tematy Teraz jest Wtorek, 19 Czerwca 2018, 13:45


Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1524 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40 ... 77  Następna strona
depresja 
Autor Wiadomość
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 Sierpnia 2009
Posty: 2724
Lokalizacja: Galaxy far, far away
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Sobota, 13 Stycznia 2018, 16:07
Krzychu, na co dzień tylko marihuana, średnio raz na miesiąc (albo nawet rzadziej, zależy jak się trafi okazja) jakiś twardszy melanż - tam najczęściej ładowane pixy ze sprawdzonego źródła (czytaj: MDMA + wypełniacz) albo kryształ (za ten pewności nigdy mieć nie można, shame on me). W życiu generalnie spróbowałem około 20 substancji, ale w przypadku 90% były to jednorazowe przygody. Wśród nich, z tych co pamiętam i oprócz stymulantów, były m.in. psychodeliki (z tych co wiem to 4-HO-MET, grzyby, 2C-B, raz nie wiedzieliśmy totalnie co bo sort był trefny), opioidy (dosłownie jeden raz z kodeiną, meh) i benzo (Relanium, Sedam, Lexotan). Alkohol od wielu lat piję tylko raz w roku. Mój pierwszy nos był ponoć z koksem, ale kto to może wiedzieć.

Mimo że narkotyki nie kojarzą się z odpowiedzialnością, zawsze minimalizowałem szkody, nie uderzałem w maratony i generalnie jak już zasrałem swoją wewnętrzną świątynie, starałem się ją później do czysta posprzątać ;)

W sumie to też chyba dobre miejsce na rozkminkę, że od gówniarza 12 lat wiedziałem, że coś z tą świadomością będę robił, że czai się tam za winklem coś niepoznanego, a coś, co chcę zobaczyć. Zaczęło się od skręcania jointów z herbaty na lekcjach religii xDD W gimbazie, zanim wjechał alk, miałem też jedną przygodę z gałką muszkatołową :bag: W mojej bliskiej rodzinie nie ma żadnej patoli ani nałogowców, wszyscy wykształceni i ułożeni... Jakby ktoś pytał - jedyne negatywne wzorce jakie miałem w życiu to polski rap :rotfl: (w tym miejscu oficjalnie cię obwiniam ty kurwo jebana).

Inna rozkmina jest taka, że w każdej dziedzinie zmierzam do maksymalizacji bodźców. Nie ważne czy to jakaś zajawka, dobra książka, nowa wiedza do zdobycia, wciągająca gra, ważny projekt w robocie (czy też robienie sosu w ogóle), seks, melanż - jak lecę z tematem, to lecę na 100%, badam wszystko co się da, chcę jak najwięcej, jak najdłużej i jak najlepiej... I potem już te pomniejsze warianty nie smakują tak dobrze. Przez to też często zdarza mi się gonić za różnymi demonami nostalgii, jakimiś starymi uczuciami, które były super, ale się skończyły i żadne próby już ich nie przywrócą, co nie hamuje mnie jednak przed próbowaniem reanimacji tych trupów, które już dawno powinny zostać zakopane. Jak tak sobie myślę to chyba po prostu jestem uzależniony od emocji... I od życia, jakkolwiek by to nie brzmiało : D

No i na marginesie, nie powiem, że nie zdarzała się wpadać w pułapkę "jaranie jako uniwersalny ulepszacz do każdej czynności", a od kiedy kupiłem waporyzer i nie rozpierdalam płuc to już w ogóle łatwo się zapomnieć, ale na szczęście, jak już wspominałem, jestem upartym skurwysynem i jak widzę takie zjawiska u siebie to się wkurwiam i coś z tym robię.

W sumie nie sądziłem, że się będę tak produkował. Początkowo miałem tylko zjebać chłopaków, że są pizdeuszami na własne życzenie (pozdro mordeczki, będzie dobrze, wierzę i no offence), ale mam odpala mi się czasem wewnętrzny pęd do mentalnego ekshibicjonizmu. W sumie nie nagrywałbym numerów jakbym nie miał.

P.S. Wypierdolcie ten jebany limit emotek w pizdu bo przy emocjonalnych wypowiedziach, gdzie trzeba pewne barwy akcentować, jest to mega ograniczenie :/

ed: dokończyłem jedno zdanie bez finału.

_________________
Od kiedy wytrzeźwiałem, Hugo nie jest bossem.
Obrazek
#free_WSZYSCY


Ostatnio edytowano Sobota, 13 Stycznia 2018, 17:24 przez MoTyW, łącznie edytowano 2 razy



Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 23 Stycznia 2015
Posty: 231
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Sobota, 13 Stycznia 2018, 17:14
Ja pierdole motyw po co ty to brales :lol: ja w liceum z 3 moze do 5 razy wrzucilem pigule gdzies przed imprezą i tak mi przeoralo banie ze pozniej przez tydzien albo dwa widzialem jakieś przemykające cienie miedzy blokami, raz tez pilismy wodke przed imprezą a wczesniej bylo cos wrzucone to myslalem ze jakąś czastoprzestrzen wpadlem i jestem na innej planecie (ogolnie roznie kosmiczne halucynacje), tak czy inaczej nie polecam bo zejscia pozniej po takim dlugim cpaniu / paleniu to prze okrutne jazdy. Ogolnie znalem towarzystwo ktore od gimnazjum lecialo chociazby na acodinie z apteki albo palili jakies krzaki (np brali po 50 tabletek jednego dnia zeby miec jakies halucynacje) a pozniej to juz rownia pochyla czyli grzyby, kwasy, mefedron i wszystko co mozliwe oprocz heroiny gdzie podlewali to jeszcze alko i paleniem trawki raz na pare dni....powiem wam jak ostatnio ten typ z ktorym kiedys sie chwile bujalem wrzucil swoje zdjęcie na fb po odwyku to myslalem ze mi oczy rozjebie, pozniej go spotkalem raz na osce to pogadalismy z 20 minut bo byl akurat trzezwy i koles jest po 2 albo 3 probach samobojczych, uzalezniony od lekow psychotropowych, wodki, palenia, amfetaminy, szlugow...po jakichś 15 latach jechania z tematem bo teraz jest po 30 nie wyobrazam sobie co ma za rozpierdol w bani ale czasem jeszcze slychac jak sie wydziera opętany w nocy na osiedlu po jakims melanzu to wlos sie jezy na glowie, mialo byc o depresji i smutnych pizdeczkach no ale jak juz wjechal temat narkotykow to sie podzielilem (mowil raz ze po prostu matka go urodzila cpunem - tekst z ze zycie ma sens :D )...moze kogos to uchroni przed wjebaniem sie w to gówno zwane uzywkami.

_________________
my tu gadu gadu a w biedronce nadgodziny


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 Sierpnia 2009
Posty: 2724
Lokalizacja: Galaxy far, far away
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Sobota, 13 Stycznia 2018, 17:22
Po to, żeby otwierać drzwi percepcji - pierwszy trip na psychodeliku to naprawdę doświadczenie zmieniające życie (w stosunku do ankiety przeprowadzanej na amerykańskich uniwersytetach, gdzie około 30% badanych, którzy mieli takie doświadczenia, określiło je jednymi z największych przygód w życiu). MDMA to niesamowita otwartość, empatia i miłość. Kryształ też, tylko w biednej wersji. Tak jak mówiłem, maksymalizacja bodźców :wink:
No i nie wiem co Ty jadłeś i w jakich ilościach skoro Cię to tak powykręcało, ja swoje przeżarłem i takich rzeczy nie doświadczyłem :D

Wszystko używane z głową jest dla ludzi i we wszystkim można się pogubić, takie koleje losu. Ani nie ma co demonizować narkotyków, ani wybielać. Sam wielokrotnie w używkach pisałem "nie ćpajcie, ale jak już macie to robić, to róbcie to z głową".

_________________
Od kiedy wytrzeźwiałem, Hugo nie jest bossem.
Obrazek
#free_WSZYSCY


Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 23 Stycznia 2015
Posty: 231
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Sobota, 13 Stycznia 2018, 17:37
Zeby nie bylo to nie zaluje jakos bardzo tego ze mialem kontakt z twardymi bo doswiadczenie ciekawe, ogolnie to w jakie stany mozna wprowadzic mozg po roznych uzywkach łącząc to powiedzmy z dobrą zabawą przy np ladnej pogodzie w wakacje to byly najlepsze ekstazy w moim mlodym zyciu ale jak coś wziąc to tak jak piszesz raz sprobowac, przeżyc i więcej nie tykac a nie zrobic sobie z tego sens zycia...druga sprawa ze ludzie o slabej psychice albo podatni na cos takiego mogą wyrządzić sobie straszną krzywde, czasem od jednej piguly albo kreski moze sie poprzestawiać w glowie konkretnie...albo zatruć wątroba, rozne historie slyszalem więc ogolnie nie warto :cool:

po marihuanie zdarzalo sie tez troche latac ale to byl ciężki staff podlewany jakąś chemią i później alkoholem, typek od nas chcial w wakacje po bialym skakac z balkonu na czwartym piętrze i rozne tego typu akcje ze kladl sie na ulicy po imprezach ale to juz ludzie z którymi dawno nie mam nic wspólnego :D pozdro

_________________
my tu gadu gadu a w biedronce nadgodziny


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 Marca 2011
Posty: 1113
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Sobota, 13 Stycznia 2018, 20:03
Narkotyki to najgorsze gówno, jeśli chodzi o wprowadzanie w stany depresyjne. Po 3 dniowym ciągu amfetaminowym, który jest usłany różami, pięknymi przeżyciami i ogólną euforią, przychodzi wielki stan depresyjny. Zauważyłem, że z wiekiem coraz gorzej się to odczuwa.

Co do obserwacjiam wielu znajomych którzy należeli do grupy ludzi, próbujących danego specyfiku i ciągnącego na nim maratony, teraz są to psychiczne wraki nie potrafiące odnaleźć się w życiu. Prawdopodobnie deprecha.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 Grudnia 2013
Posty: 805
Lokalizacja: Olsztyn/Korsze
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Sobota, 13 Stycznia 2018, 20:32
Yerkes, 3 dniowy ciąg spoko, zjeba przychodzi, wiadomo, ale zauważ co się dzieje po rocznym melanżu z tym, to jest dopiero hardkor. Nie wiem, może [ja] tak po prostu mocno to odczułem, przez rok się bawiłem z władem, ile mogłem to wpierdalałem, a że w ścierwie mi się podobały najbardziej kilkudniowe maratony a nie "jednonocki", to właśnie średnio 3-4 noce latałem. Jestem od ponad roku czysty i w sumie do teraz jest po części to co piszesz - z tym odnalezieniem się, bo u mnie od początku detoksu do teraz skala anhedonii wypierdolona poza kosmos. Biorę witaminy od miesięcy, próbowałem(/uję) się zregenerować, ale za nic nie potrafię tego pokonać. Nie że smutek, po prostu apatia, wyłączenie z emocji. Nie jest mi źle, ani też mi nie jest dobrze, mam wszystko w chuju i siedzę w strefie komfortu, mogąc wyjść i robić mega ruchy w życiu, ale mi się po prostu nie chce.


Wrakiem bym się nie nazwał, bo się ustabilizowałem emocjonalnie, ewidentnie w porównaniu do tego co miałem podczas całego tego tripu, lecz momentalnie się poczułem, jakbym się grubo postarzał. Zero ekscytacji, zero spontanów. Bardzo możliwe, że to większa skala jakiejś depresji, bo człowiek przeciążały 24/7, nawet nie potrafię się zmusić do wstawania o konkretnej porze. Planuję jak ogarnę większy kesz - nakupować tych specyfików co na hyperrealu zalecają do powrotu do życia po stymulantach, czekam też na zioma aż w końcu będzie mógł ze mną pochodzić na boks i trzeba jakoś odmulić.

Tak czy siak, uważam że zajebiście w chuj wyszedłem i się cieszę, że to był wład a nic innego. Mam też po prostu taką osobowość, narkotyki tylko to umocniły. Widząc, jak wyglądają znajomi, którzy przez taki sam okres wpierdalali inne specyfiki - stymulanty, ale RC, szczególnie potem te nowsze gówna po delegalizacji, to oni już się wysłowić nie potrafią, ich mózg totalnie zdegradował. A ja po prostu stałem się wkurwe zimny.

_________________
FPN napisał(a):
Teraz w bangerku będzie można follow upować 2cztery7, gdzie nawijali, że Pjus głuchy. My będziemy mogli nawinąć, że Runiek ślepy, a postuje ciągle


Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 23 Stycznia 2015
Posty: 231
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Sobota, 13 Stycznia 2018, 20:48
Runiek napisał(a):
Nie że smutek, po prostu apatia, wyłączenie z emocji. Nie jest mi źle, ani też mi nie jest dobrze, mam wszystko w chuju i siedzę w strefie komfortu, mogąc wyjść i robić mega ruchy w życiu, ale mi się po prostu nie chce.

Wrakiem bym się nie nazwał, bo się ustabilizowałem emocjonalnie, ewidentnie w porównaniu do tego co miałem podczas całego tego tripu, lecz momentalnie się poczułem, jakbym się grubo postarzał. Zero ekscytacji, zero spontanów. Bardzo możliwe, że to większa skala jakiejś depresji, bo człowiek przeciążały 24/7, nawet nie potrafię się zmusić do wstawania o konkretnej porze. Planuję jak ogarnę większy kesz - nakupować tych specyfików co na hyperrealu zalecają do powrotu do życia po stymulantach, czekam też na zioma aż w końcu będzie mógł ze mną pochodzić na boks i trzeba jakoś odmulić.


Jak bym czytal o swoim zyciu, jakieś emocje typu mocniejsze wkurwienia czasem sie pojawiają ale ogólnie jestem wyłączony i czuje obojętność do świata i ludzi, też z poczuciem takiego dziwnego rodzaju cynizmu i chociaż czuje że mogłbym wygywac i robic jakies konkretne ruchy to zyje sobie na totalnej wyjebce w sumie dobrze sie bawiąc, ale bez zadnego poczucia sensu...taki rodzaj depresyjnego realizmu związany tez z brakiem wiary w cokolwiek, jakies ideały czy nawet chęć zrobienia czegos dobrego dla kraju czy ludzi tak jak mialem pare lat temu kompletnie odeszly w zapomnienie. Druga sprawa poczucie byciem jakims tam jednym z milardow bytow na tej planecie który wlasciwie kiedys przestanie istniec a swiat będzie sobie dalej zapierdalal i krecil sie bez celu jest tez dla mnie dziwne....no cóż więcej info w szamce jak coś bo ide sobie zrobić dobrą kolacje, wasze zdrowie psychiczne swiry

_________________
my tu gadu gadu a w biedronce nadgodziny


Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 06 Grudnia 2013
Posty: 2996
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Sobota, 13 Stycznia 2018, 20:49
MoTyW napisał(a):
- weź się w końcu za siebie leniwy spierdoxie...


weź spierdalaj co


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 Grudnia 2012
Posty: 746
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 01:58
Ja z narkotykami nie miałem styczności poza trawką, a niestety łeb też poryty. Od dłuższego czasu siedzę w jednej pozycji że tak powiem. Nie chce mi się wychodzić do ludzi często nawet. Zostało paru najlepszych ziomków reszta się odwróciła znaleźli se innych kumpli i chuj. Mam też w chuj wielkie ambicje głównie w tym by być producentem muzycznym i coś działam w tym kierunku ale nie daje z siebie 100% po prostu nie potrafię często brakuje mi motywacji do tego. I wieczorem żałuję że nie poświęciłem paru godzin na ćwiczenia skilla. Tak samo z grafiką od paru miesięcy mówię sobie że siądę nauczę się dla siebie i dla dorobienia paru złotych do wypłaty ale chuja nic nie robię w tym kierunku gdzie moje ambicje są w chuj większe. Do tego często czuję ból istnienia po prostu jak pomyślę że mam prawie 22 lata czuję się staro i że ten świat zapierdala i jak pomyślę że umrę i chuj każdy o mnie zapomni wszystko czego dokonałem to przepadnie i po śmierci nic mnie nie czeka to mnie kurwica bierze. Z drugą połową jest to samo fajnie być w szczęśliwym związku (choć nie szukam na siłę) to jedynie na co mnie było stać to instalacja tindera. Z perspektywy czasu patrząc na swoje życie nie wiem czy byłem kiedyś szczęśliwy ale tak serio szczęśliwy. Chyba nie nawet nie wiem czy potrafię być. Do tego wydaje mi się że nikt nie potrafi mnie zrozumieć i pomóc i po prostu każdy ma we mnie wyjebane a z natury raczej jestem zamknięty w sobie i rzadko pierwszy zadzwonię/napiszę/poproszę o spotkanie.
Ps 1 pewnie będę się wstydził jutro tego posta ale jestem po paru piwkach
Ps 2 sorry za chujowa składnie i ewentualne błędy
Ps 3 jak ktoś przeczytał te płacze to pozdro

_________________
Snap: svlv1
Instagram: svlv96


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 Sierpnia 2009
Posty: 2724
Lokalizacja: Galaxy far, far away
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 02:22
Przestań chlać tak jak Piters napisał :P

_________________
Od kiedy wytrzeźwiałem, Hugo nie jest bossem.
Obrazek
#free_WSZYSCY


Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 23 Stycznia 2015
Posty: 231
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 08:27
Cytuj:
Do tego często czuję ból istnienia po prostu jak pomyślę że mam prawie 22 lata czuję się staro i że ten świat zapierdala i jak pomyślę że umrę i chuj każdy o mnie zapomni wszystko czego dokonałem to przepadnie i po śmierci nic mnie nie czeka to mnie kurwica bierze.


:bowdown:


wstydzil bys sie chlopie takie glupoty pierdolic...bez obrazy ale co maja mowic ludzie po 45-50 lat ktorzy musza dzien w dzien zapierdalac zeby utrzymac rodzine mimo swojego zjebanego wieku? a ty tak na prawde zaczynasz dopiero zyc bo przed 20 to po prostu zabawa i bujanie w oblokach ze znikomą swiadomoscią...spytam z ciekawosci jestes jedynakiem?

ogolnie wiem o czym piszesz i tez mialem takie rozkminy w gimnazjum ale juz nie w tym wieku...troche chyba nie wypada co?

_________________
my tu gadu gadu a w biedronce nadgodziny


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 Lipca 2012
Posty: 3025
Lokalizacja: San Junipero
Ostrzeżenia: 1
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 08:53
Weź się pierdolnij w łeb, typie. Żyć na wyjebce dobrze się bawiąc też nie wypada, a jednak to robisz.
Kolega się wpisał w temacie DEPRESJA i napisał o swoich problemach. Jak nie masz nic mądrego do powiedzenia to może czasem warto się zastanowić nad kliknięciem wyślij, co?


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 Marca 2009
Posty: 3274
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 09:01
HPW500 napisał(a):
jak pomyślę że umrę i chuj każdy o mnie zapomni wszystko czego dokonałem to przepadnie i po śmierci nic mnie nie czeka to mnie kurwica bierze.

nie wiem czy to będzie pocieszenie ale taki jest los wszystkich ludzi na świecie, z pojedynczymi wyjątkami, którzy zapiszą się w historii na nieco dłużej. nie ma co się tym przejmować, niczego to ci nie ujmuje i jak się na to spojrzy pod innym kątem to może być zachętą do prowadzenia takiego życia jakie się chce (nikt nie zapamięta twoich sukcesów - ale porażek też).


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 11 Września 2012
Posty: 1829
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 09:15
też ziomek weź pod uwagę, że nie ma boga, życie po śmierci to kłamstwo, a jak umrzesz to znikniesz na zawsze i już nigdy nic nie będziesz czuł, w takiej sytuacji to czy ktoś będzie o tobie pamiętał czy nie nie ma żadnego znaczenia

_________________
I went to a store looking for something to buy
but they only sold paintings of the same sad guy
no, wait... this store sells mirrors


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 Marca 2009
Posty: 3274
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 09:26
a jeśli życie po śmierci istnieje, to taka tymczasowa pamięć ziemian też nie ma znaczenia. win-win.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 06 Grudnia 2012
Posty: 746
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 09:33
TMK napisał(a):
Cytuj:
Do tego często czuję ból istnienia po prostu jak pomyślę że mam prawie 22 lata czuję się staro i że ten świat zapierdala i jak pomyślę że umrę i chuj każdy o mnie zapomni wszystko czego dokonałem to przepadnie i po śmierci nic mnie nie czeka to mnie kurwica bierze.


:bowdown:


wstydzil bys sie chlopie takie glupoty pierdolic...bez obrazy ale co maja mowic ludzie po 45-50 lat ktorzy musza dzien w dzien zapierdalac zeby utrzymac rodzine mimo swojego zjebanego wieku? a ty tak na prawde zaczynasz dopiero zyc bo przed 20 to po prostu zabawa i bujanie w oblokach ze znikomą swiadomoscią...spytam z ciekawosci jestes jedynakiem?

ogolnie wiem o czym piszesz i tez mialem takie rozkminy w gimnazjum ale juz nie w tym wieku...troche chyba nie wypada co?


nie wiem czy wypada czy nie, po prostu tak mam i po paru piwkach się z tym podzieliłem na forumku. Tak samo z tym wiekiem wiem, że 22 lata to nie jest dużo jednak mam uczucie, że to szybko wszystko przemija, a jedynakiem nie jestem.

_________________
Snap: svlv1
Instagram: svlv96


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 Grudnia 2016
Posty: 270
Lokalizacja:                           
Ostrzeżenia: 1
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 09:56
Runiek napisał(a):
przez rok się bawiłem z władem(...)Jestem od ponad roku czysty(...)ale za nic nie potrafię tego pokonać. Nie że smutek, po prostu apatia, wyłączenie z emocji(...)Nie jest mi źle, ani też mi nie jest dobrze, mam wszystko w chuju i siedzę w strefie komfortu, mogąc wyjść i robić mega ruchy w życiu, ale mi się po prostu nie chce.


Wrakiem bym się nie nazwał, bo się ustabilizowałem emocjonalnie, ewidentnie w porównaniu do tego co miałem podczas całego tego tripu, lecz momentalnie się poczułem, jakbym się grubo postarzał. Zero ekscytacji, zero spontanów. Bardzo możliwe, że to większa skala jakiejś depresji, bo człowiek przeciążały 24/7, nawet nie potrafię się zmusić do wstawania o konkretnej porze. Planuję jak ogarnę większy kesz - nakupować tych specyfików co na hyperrealu zalecają do powrotu do życia

Tak czy siak, uważam że zajebiście w chuj wyszedłem i się cieszę, że to był wład a nic innego. Mam też po prostu taką osobowość, narkotyki tylko to umocniły. Widząc, jak wyglądają znajomi, którzy przez taki sam okres wpierdalali inne specyfiki - stymulanty, ale RC, szczególnie potem te nowsze gówna po delegalizacji, to oni już się wysłowić nie potrafią, ich mózg totalnie zdegradował. A ja po prostu stałem się wkurwe zimny.

Tak się zastanawiam czy widzisz co piszesz oraz ile osób w to wszystko jeszcze uwierzy:) Pomijając fakt, że kłamiesz, to właśnie tak wyglądają wpisy schizofrenika. Jedyne co się zgadza w twoim komentarzu to: depresja.
Jest ok, nie jest ok, jest dobrze, nie jest dobrze...przypomniało mi się oświadczenie pewnego geniusza:)
Nie wiem, nie znam się ale...może weź się do roboty, daj sobie spokój z tymi grami, może znajdź sobie dziewczynę, może przestań być taką...a raczej może przestań się użalać nad sobą i szukać specyfików na forum dla ćpunów na poprawę życia. Może przestań leczyć ćpanie ćpaniem. Może niech ci pomogą ślizgerzy, z którymi masz taką zajebistą sztamę. No i daruj sobie może te 'histeryjki'.


e:Nie chce mi się tworzyć kolejnego komentarza ale zapytam tutaj: Czemu TMK wycofałeś sformułowanie: "wpierdol od KRZACZASTEGO"? :lol:

_________________
Proszę mnie nie obrażać, bo strasznie mnie to rani:)

И скучно, и грустно, и некому морду набить


Ostatnio edytowano Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 10:43 przez face kick, łącznie edytowano 1 raz



Powrót do góry
Zobacz profil

Dołączył(a): 23 Stycznia 2015
Posty: 231
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 10:19
https://youtu.be/yZXRE3KoD04?t=9

facekick ty sie prosisz o wpierdol...mowie serio

:lol:

_________________
my tu gadu gadu a w biedronce nadgodziny


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 Grudnia 2016
Posty: 401
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 10:41
HPW500 napisał(a):
Do tego często czuję ból istnienia po prostu jak pomyślę że mam prawie 22 lata czuję się staro i że ten świat zapierdala i jak pomyślę że umrę i chuj każdy o mnie zapomni wszystko czego dokonałem to przepadnie i po śmierci nic mnie nie czeka to mnie kurwica bierze.


Smutne w chuj, tym bardziej że kiedyś czytałem słowa jakiejś 20-latki, która pisze że chciałaby mieć teraz raka, bo mogłaby pojebać wszystko, wyjechać w góry i robić co chce, a nie użerać się z trudnym życiem 20-latki :damn: Kurwa no co tu napisać, pewnie tylko słowa Laika: "Świat wychował was źle" i to jest prawda, bo tamten artykuł traktował o całym pokoleniu ludzi urodzonych w latach '90 i na początku dwutysięcznych i oni mają wiele wspólnego.

Ja też się w Twoim wieku nie cieszyłem z Sylwestra, bo 3 dni później miałem urodziny i uświadamiałem sobie, że czas zapierdala, no ale mi przeszło, ziomek, pewnie Tobie też przejdzie z czasem. Przemijanie jest nieuniknione, a ten kryzys wieku młodego, który masz, to wielka kurwa, ale ją ujarzmisz, wierzę.

Jesteś jeszcze w wieku, kiedy nie masz wielkiej odpowiedzialności jak rodzina i dlatego masz poczucie, że nic po Tobie nie zostanie. Jak się weźmie ślub i zrobi dzieci, to światopogląd zmienia się diametralnie.

Chyba że masz tak jak ja, czyli żyjesz teraz i tu, nie masz planów na następne dziesięciolecia, ani ambicji koniecznie coś zostawić po sobie, bo wyjebka na spuściznę hehe, ja się cieszę, że się dzisiaj kurwa czuję dobrze, mam siłę do życia, bo wiem że nie jest to wieczne i pewne. A jak ją wykorzystam? Czas pokaże.

_________________
Przejdzie, przejdzie, ale chyba w ciąg.


Powrót do góry
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 Sierpnia 2009
Posty: 2724
Lokalizacja: Galaxy far, far away
Odpowiedz z cytatemOdpowiedz z cytatem
Post Re: depresja
  Wysłano: Poniedziałek, 15 Stycznia 2018, 10:56
Cytuj:
Jak się weźmie ślub i zrobi dzieci, to światopogląd zmienia się diametralnie.

Zajebista recepta na wszystko, to zmieni moje życie!

Spoiler:


A tak serio - to właśnie ten schemat szkoła->praca->rodzina rozpierdala sporo żyć, gdzie ludzie chcą czegoś innego, ale mają ciśnięty do głowy daremny schemat dla owieczek.

_________________
Od kiedy wytrzeźwiałem, Hugo nie jest bossem.
Obrazek
#free_WSZYSCY


Powrót do góry
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Odpowiedz w wątku   [ Posty: 1524 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40 ... 77  Następna strona



Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 15 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB
Forum style by Vjacheslav Trushkin and modified by zin.