SLG FORUM
http://slizg.eu/

NBA 2007/2008
http://slizg.eu/viewtopic.php?f=1&t=2188
Strona 5 z 24

Autor:  Grabiszczy [ Niedziela, 6 Stycznia 2008, 00:14 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

Bułman napisał(a):
To jakie postępy zrobił Bynum jest niemożliwe no.Jeszcze rok i będzie nowy Shaq.


Bredzisz.

Autor:  chaos [ Niedziela, 6 Stycznia 2008, 04:41 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

loobay napisał(a):
a dzisiaj pistons znów rozpierdol zrobią z celtics :]


przed kilkunastoma minutami Celci zrobili tzw rozpierdol, uciszając na
ostatnią minutę spotkania ponad 20 tysięcy kibiców w Palace of Auburn Hills.Boston pokonał Detroit 92-85. mecz zacięty jak huj. w końcu grały zespoły, które za parę miesięcy spotkają się w finale wschodu. man of the match bez wątpienia Glen Davis który zagrał swój najlepszy mecz w NBA, aplikując "Tłokom" 16 punktów w IV kwarcie. tym którzy nie widzieli polecam zmontać ten mecz z torrentów.

Autor:  Quest [ Niedziela, 6 Stycznia 2008, 09:29 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

celtics are on fireeeeeeee! :grin:

najwazniejsza jest nawet nie wygrana, tylko zaprzeczenie tezie, ze celtowie to 3 graczy i reszta pionkow

Autor:  chaos [ Niedziela, 6 Stycznia 2008, 12:17 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

Łykajcie prezent. Spotkanie Detroit - Boston z dzisiejszej nocy.


http://ujeb.pl/oston-etroit/

Autor:  jabolsdz [ Niedziela, 6 Stycznia 2008, 14:23 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

e tam, przypadek ;)
nie no spoko, do zobaczenia w finale konferencji

Autor:  Kłyna [ Niedziela, 6 Stycznia 2008, 14:53 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

kozacki mecz.uwielbiam takie. jestem pod wrazeniem tego jak Pistons krzywdzili Garnetta w defensywie

Autor:  wleklas [ środa, 9 Stycznia 2008, 10:16 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

dzisiejszej nocy mial miejsce pojedynek tytanów
heat i wolves- dwie druzyny z najgorszymi bilansami w lidze. heat z "najlepszymi podkoszowymi" przegrali

pora rozgladac sie za draftem. numer szykuje sie wysoki...

Autor:  jabolsdz [ środa, 9 Stycznia 2008, 10:56 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

a ty co, z supergiganta? :D

Autor:  wleklas [ środa, 9 Stycznia 2008, 11:05 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

skont?

Autor:  jabolsdz [ środa, 9 Stycznia 2008, 11:10 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

http://supergigant.blox.pl/2008/01/Wolv ... rawdy.html

Autor:  wleklas [ środa, 9 Stycznia 2008, 11:16 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

no szczerze to nie znalem :wink:

ale my nie o tym. mi w sumie szkoda troche Miami, lubie Dwayne'a. Ale sam Wade nie pociagnie druzyny, Shaq juz niestety robi sie starszy. Jest coraz wolniejszy, szybciej łapie faule- szybciej siada na ławce, Zo odpadł do konca sezonu. Słabo tam pod koszem jest...

Autor:  Kłyna [ środa, 9 Stycznia 2008, 13:00 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

'najlepszymi podkoszowymi' - przeciez nie grał Mourning i nie grał Shaquille...Shaq w tym sezonie nie łapał tak dużo fauli w pierwszych kwartach jak kiedyś - statystyki. Problemem nie są podkoszowi. Zespół jak żaden inny jest prześladowany przez KONTUZJE. Przecież jeszcze 3-4 dni temu nie trenowali:
- Dwyane Wade (z 4 urazy)
- Jason Williams
- Dorrell Wright
- Shaquille O'Neal

czyli 80 procent pierwszej piątki. Do tego dochodzi Smush Parker, który nie gra od miesiąca.

Mam nadzieję, że w momencie gdy wszyscy dojdą do jakiejś tam względnej sprawności to nie będzie za późno by powalczyć jeszcze o play-off.

W końcu do 8 miejsca brakuje im zaledwie 7 zwycięstw, a przecież tylko dwa zespoły (Boston, Detroit) mają lepszy bilans niż 17-16.

...choć jak się przegrywa z Wilkami to jest już naprawdę żenujące i nie chcę szukać usprawiedliwień. Nie mniej, wschód nadal jest niewyraźny i awansować do play-off nie będzie tam ciężko. Nawet 6. miejsce nie jest tak odległe. Trzeba się po prostu wziąć w garść. Nie wiem tylko czy Pat Riley - z całym szacunkiem - potrafi jeszcze odpowiednio zmobilizować swoich graczy...

Autor:  Grabiszczy [ środa, 9 Stycznia 2008, 16:48 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

Kłyna napisał(a):
przecież tylko dwa zespoły (Boston, Detroit) mają lepszy bilans niż 17-16.


Ja, Dwight i Stan Van Gundy protestujemy przeciwko takiej dezinformacji.

Autor:  chaos [ środa, 9 Stycznia 2008, 17:37 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

W obecnej sytuacji Miami 7 zwycięstw to senne marzenie, na którego spełnienie bez opcji cudu nie ma mowy. To nie jest tak że heat jest zespołem z czołówki, któremu nie idzie bo pojawiło się trzy miliony pechowych czynników. W tym sezonie są po prostu żenująco słabi, drużyna praktycznie nie istnieje. Wade gra to co widać,czyli raz 48, dziesięć razy przeciętnośc, Shaq nie gra, a jeśli już to i tak jakoś specjalnie nie podnosi poziomu gry bo jest wolny,leniwy, mało aktywny i oddaje mało rzutów. Reszta zgrai to lepsi lub gorsi średniacy, nie rokujący żadnych nadziei na to że wybiją sie z przecietnosci. Ta druzyna osiagala sukcesy kiedy dwóch liderów było w optymalnej formie. Shaq grał na kurwie często sciagajac na siebie po kilku obronców, Wade był nie do zatrzymania i obaj kreowali partnerow. Brylowali zawodnicy pokroju Haslema czy J-Willa, mogący poszaleć gdy cala obrona skupiała się na superduecie. Teraz widac prawdziwa wartosc tych zawodnikow, mierna wartosc. Ogólnie nie chcę mówić o brylantynowym Pacie, który jest tak miernym i bezradnym trenerem że aż mi go szkoda. Nawet Izajasz go zjada, co jest chyba najgorszą obelgą dla trenera NBA.

Autor:  Kłyna [ środa, 9 Stycznia 2008, 17:56 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

Grabiszczy napisał(a):
Kłyna napisał(a):
przecież tylko dwa zespoły (Boston, Detroit) mają lepszy bilans niż 17-16.


Ja, Dwight i Stan Van Gundy protestujemy przeciwko takiej dezinformacji.


hehe no trzy. i faktycznie Orlando bezapelacyjnie jest poki co tym trzecim.

chaos - Shaq nie oddaje za malo rzutow ze swojej winy. grał nieźle w tym sezonie, ale był za mało wykorzystywany. zresztą były o to spiny, że za mało mu wrzucają pod kosz. To nie był problem 'Primozów Brezeców' koszykówki, bo Shaq bardzo często znajdywał się ustawiony 3 metry od kosza i nie dostawał podania. Jego skutecznosc z gry nadal na poziomie 60 procent. Natraciłem trochę nerwów w tym sezonie przez ten brak podań do niego, wiec to akurat dobrze pamietam wlasnie przez to.

Thomasa nie porównywałbym z Rileyem. Thomas żyje na innej planecie. Ostatnio powiedzial ze zdobędzie mistrzostwo z Knicks, a dwa dni pozniej po minimalnie przegranym meczu ze Spurs zarzucil graczom braki w koszykarskiej inteligencji :wall:

a tak to generalnie, faktycznie tragedia. gorzej ze O'Neal wroci najwczesniej w przyszłą środę. tu każdy przegrany mecz może zaważyć na tym, że Heat odpadną z gry przed all-star, O'Neal w ogóle nie wróci, a Wade przesiedzi resztę sezonu na ławce. Tylko że myślę ,że Riley zaoszczędzi kibicom takiej żenady. Wszakże O'Neal, Wade i Riley mają ważne kontrakty jeszcze na dwa przyszłe sezony.

Autor:  jabolsdz [ środa, 9 Stycznia 2008, 18:13 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

tylko zauważ, że kontuzje w Miami to nie jest tak, że pech i kurcze o jaka szkoda. tak to było w wizards rok temu. ja już od dawna jako miami hater wskazywałem i jaki styl ma Wade i opcję z Shaqiem, i opcję z Mourningiem. każdy z nich był graczem bardziej narażonym na kontuzję i eliminację od przeciętnego grajka w NBA, fakt, że nadrabiali to gdzieś indziej na przestrzeni sezonów, głównie zresztą w mistrzowskim, ale jesli trzech twoich najlepszych graczy może w każdej chwili wypaśc to nie jesteś trenerem dobrej drużyny
pałam niechęcią olbrzymią do wszystkich drużyn budowanych na pałę po mistrzostwo, teraz miejsce miami zajęło celtics, mam nadzieję, że oni nie wejdą do finału wcale :]
wschód jest słaby owszem, i tuzy jak jakieś toronto czy inne gówno są spokojnie do połknięcia, ale ja w heat nie widzę żadnych pozytywów, wręcz przeciwnie, im dalej w sezon tym pewnie będzie gorzej. poza tym czy jest sens wchodzić do po i odpaść z nich tak jak rok temu i zostać znowu w miejscu, z którego można tylko się cofać?

Autor:  chaos [ środa, 9 Stycznia 2008, 18:23 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

Argument o oddawaniu przez pana Old and Slow niewielu rzutów jest koronnym argumentem wiekszosci fanów Heat na wyjasnienie podle słabej gry zespołu. No ja rozumiem że Shaq nie oddaje tylu rzutów, co w latach świetności i że ma dobry FG i że gdyby był lepiej wykorzystywany to może robiłby te 20, ale nie demonizował bym wpływu tego elementu na całą grę zespołu. Jakbym go nie lubił i cenił to shaq poprostu zdziadział, i będzie dziadział coraz szybciej. To już nie jest zawodnik który w morderczym best of 7 play-off będzie rządził i dzielił pod koszem. Epoka shaqa sie skończyła i im szybciej władze heat to zrozumieją i rozpoczną przebudowę drużyny tym lepiej.

Wiadomo że jeśli chodzi o osobowość i robienie z siebie pajaca Pat nie dorasta szalonemu Izajaszowi do pięt :D Mówię tylko i wyłącznie o skillsach trenerskich które widać po organizacji i bilansie drużyny. Choć nowojorczycy indywidualnym potencjałem są i tak dużo wyżej jeśli chodzi o skład. Tylko co z tego, jeśli i tak wespół z chłopcami z florydy tworzą największe pośmiewisko ligi.


Gdyby Riley chciał oszczędzić kibicom żenady już dawno złożyłby rezygnację, zajął się pielęgnacją trawnika i stylizowaniem fryzury.

Autor:  Kłyna [ środa, 9 Stycznia 2008, 19:46 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

dla mnie oddawanie mniejszej ilosci rzutow przez Shaqa nie jest wcale koronnym argumentem ich obrony:) Mysle ze trejdowanie Shaqa nie wchodzi w gre, bo kto połknie jego 40 milionowy kontrakt? Nie widze zespolu z szansami na mistrzostwo (no moze Dallas) ktory moglby chciec to zrobic. Zresztą nie w tym rzecz. Daje Heat jeszcze dwa tygodnie. Chaos - nie wymieniles J-Willa. to tez starzejący sie weteran, ale jednak ktos taki jak Chris Quinn wchodzilby z lawki nawet DBL, a tak to kilka razy w tym sezonie gral juz po 40-45 minut. Dwa tygodnie daje Heat. Porozmawiajmy lepiej o Zachodzie. np Lakers.

Autor:  wleklas [ Czwartek, 10 Stycznia 2008, 09:56 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

Heat dzisiaj przegrali z Bucks, bez Reeda.
Celtics tez przegrali, Blazers wygrali 17 mecz z ostatnich 18

fajnie, fajnie

Autor:  Kłyna [ Czwartek, 10 Stycznia 2008, 11:59 ]
Tytuł:  Re: Sezon NBA 2007/2008

bucks przez Redda wygrali 4 z 5 ostatnich spotkań, jak nie 5 z 6. a jeszcze w grudniu wyrzucano tam 80procent skladu

Strona 5 z 24 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/