| SLG FORUM http://slizg.eu/ |
|
| NBA 2007/2008 http://slizg.eu/viewtopic.php?f=1&t=2188 |
Strona 3 z 24 |
| Autor: | Kłyna [ Piątek, 16 Listopada 2007, 11:32 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
nie rozumiem czemu czepiasz się wieku. w końcu centrzy grają przeważnie do 40tki. o'neal ma jeszcze 3 lata gry przed sobą, mourning konczy kariere,ale formy fizycznej to mozna mu pozazdroscic olać.nie chce mi sie tłumaczyć czemu tak jest. bo wiem że nie wskażecie ekipy która ma lepszych ludzi pod koszem |
|
| Autor: | Grabiszczy [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 00:06 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
Wybacz, ale Shaq to cień samego siebie. Na ile go stać, pokazał przed powrotem Wade'a. Odpowiedz sobie, do ilu zwycięstw poprowadził wtedy Miami (rok temu było zresztą dokładnie to samo). Shaq is dead. Obok ma Haslema, który owszem - był jego dobrym uzupełnieniem, ale 2 lata temu. Teraz obok zdziadziałego O'Neala potrzebny jest ktoś lepszy. Nie typ, który nie bardzo potrafi zdobywać punkty. Powiesz, że kiedy trzeba punktów, wtedy pojawia się Blount. OK, tylko ciekawe, dlaczego T'Wolves pozbyli się go z pocałowaniem ręki. Sprawdź sobie średnią zbiórek w jego karierze, obejrzyj kilka jego akcji w defensywie i się dowiesz. Co do wieku - nie mów proszę, że nie ma on znaczenia. "Centrzy grają przeważnie do czterdziestki' - jasne. Pokaż mi statystykę, na której bazujesz. To, że są ewenementy w stylu Willisa, Mutombo czy Parisha, nie czyni reguły. Z drugiej strony masz takiego Armstronga, który centrem bynajmniej nie jest. Ile lat miał Robinson, kiedy kończył karierę? Ile Ewing (i jakie miał statsy pod koniec?)? Ile Brad Daugherty? Ile Evan Eschmeyer?:) Sam Dwight starczy, żeby zniwelować ten Twój "kwartet z Miami". Zresztą, pod koszem nie musisz mieć 4 graczy, bo o ile mi wiadomo, na boisku przebywa ich naraz 2. I niech to będzie wyznacznikiem poziomu wysokich graczy Heat. To że rezerwowi (Mourning i Blount) mogą być lepsi od pary rezerwowych innych klubów znaczy dokładnie nic, bo grają oni w sumie jakieś 20-25 minut z 240 w meczu. Zresztą przypuszczam, że David Lee, Joe Smith, Jason Maxiell, Luis Scola, Jeff Foster, Andrew Bynum, Paul Millsap, Kurt Thomas i kilku innych graczy mogłoby mieć pewne zastrzeżenia. Nie wiem, czy jesteś kibicem Heat, czy stawiasz się okoniem dla zasady, ale srogo się mylisz. Ile warci są Heat i ich wysocy, dowiedzieliśmy się w play-off. I jesli sądzisz, że dołączenie do składu Blounta jest jakimś mega skokiem jakościowym, to z pewnością się nie dogadamy. Heat będą mieli ogromne problemy z awansem do PO. Wschód wzmocnił się niesłychanie, Miami zostali w miejscu. Boston, Chicago, Cleveland, Detroit, New Jersey, Orlando, Toronto i Washington są od nich na pewno lepsi. Zobaczymy, co z Charlotte i Atlantą. NY muszą się najpierw pozbyć Thomasa, żeby wrócić na szczyty, Milwaukee może być czarnym koniem i tylko Philly wydaje się słabsza od Heat. Jeśli jesteś ich kibicem, to czeka Cię długi sezon, man. |
|
| Autor: | Axun [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 14:00 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
Grabiszczy napisał(a): to czeka Cię długi sezon, man. Czytałem i czytałem, i doczytać się do końca nie mogłem. Trochę racji masz, ale wiesz czasem takie składy jak mają tera Heat wymiatają. Doświadczenia ważna sprawa. |
|
| Autor: | Kłyna [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 14:41 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
dude |
|
| Autor: | wleklas [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 15:07 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
przeciez Pierce nie gra na żadnej czwórce. K.G. tam gra, Prekins na 5, a w obwodzie mają Pollarda i Scalabrie. No, ale ty wiesz lepiej widze co do Miami. ostatni mecz Shaq'a to co prawda 17 pkt. w 26 minut, ale i 5 fauli przez ten czas. Shaq ma permanentny problem z faulami, no o osobistych rzutach nie wspominając. Shaq sie starzeje, jego gra od zawsze bazowała na wielkiej sile i na szybkości- tego zaczyna juz brakować niestety. Druzyny z lepszymi podkoszowymi? Denver, Suprs, Suns, Cavs, Jazz, Magic No, bo gracze podkoszowi w Heat to Shaq. Shaq'a nie bedzie z powodu kontuzji to kto go zasąpi? Mourning? Nie wytrzyma trudów meczu. A jakich Miami ma podkoszowych to widać po rozpoczeciu sezonu przez nich. Bilans 2-8. Oczywiscie mozna to zwalic na brak Wade'a. Ale przeciez Miami mają swietnych podkoszowych graczy... ema ema |
|
| Autor: | Kłyna [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 15:28 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
Wleklas - aj. KG zaczyna na czworce, Perk na 5tce. Perka zmienia Pollard, KG zmienia Scal (po 12-14minutach). natomiast w drugiej polowie gra juz tylko jeden z nich . Pierce na czworce to tylko jedna z rotacji, gdy House gra dwojke,Rondo jedynke, Ray-Ray trojke, a KG piątkę. Rivers zaczyna ją stosować pod koniec 3ciej kwarty i w czwartej. o ile jeszcze trzeba Grabiszczy - w ubieglym sezonie gdy Shaq wrocil do gry, a Wade nie gral. Heat wygrali 9 z pierwszych 11 meczów. Potem gdy Wade wrocil do gry - to nie byl wcale najlepszy pomysl dla Heat (1runda z Bulls). Teraz Wade znow gra tak jak przed kontuzją barku i jest difference guy, Shaq natomiast jest bez formy jak to na poczatku sezonu, ma w glowie co innego np rozwód. Siłą tej czworki jest/będzie jej rotacja, a nie to że któryś z tych graczy (poza Haslemem) będzie grał 38-40 minut w meczu. To zmora środkowych przeciwnych druzyn gdy O'Neal zmienia Mourning. Zo gra mało ale znakomicie, a że nie może grać więcej? Nie musi i oby nie musiał. Denver ma kontuzjogennego Camby'ego, przygrubego Nene z kontuzją na 1.5 miesiaca, kontuzjowanego Huntera i wracajacego dopiero po dwóch microfracture Martina. Faktycznie to dobry skład. Spurs są silni ale Oberto czy Elson niewiele potrafią i nie ma co ich porównywać do Zo czy Haslema, choć jako rotacja obok Duncana działają bardzo sprawnie. Podobnie Jazz wokół Boozera, ale Millsap w tym sezonie póki co gra bardzo słabo. No i jest ich tylko trzech. Cavs ma tylko dwoch podkoszowych bez Varejao i z Marshallem ktory nie wiadomo kiedy wroci. Magic? jednego:) Suns?! Mozna by mowic o Knicks, ale nie pod wodzą Thomasa. |
|
| Autor: | Kłyna [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 15:39 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
a i w sprawie hehe tego czemu Blounta tak latwo sie pozbyto z Minnesoty - Grabiszczy, Kevin McHale!! to powinno wystarczyc. to jego powinni sie latwo pozbyc |
|
| Autor: | Kłyna [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 15:42 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
a co do tego kogo Celtics mają w obwodzie - to właśnie w meczu z Heat wyszedł brak ludzi pod koszem wokół Garnetta i przewaga w tym elemencie graczy Heat, a przez parametry podkoszowych Heat, Rivers nie mógł zastosowac na ogół skutecznej rotacji z Piercem na czwórce uśmiech beza uśmiech |
|
| Autor: | Grabiszczy [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 18:42 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
Dlaczego wyedytowales posta, gdzie zostal tylko "dude"? Zczailes, ze zarzucanie mi, ze odpisuje Ci dopiero po dwoch dniach, zalatuje internetowym nerdostwem? W pore, bo mialem Ci uswiadomic, ze istnieje zycie poza internetem... Poza tym nie widze sensu w dyskusji, gdzie nie odpowiadasz na moje argumenty. Rotacja wysokich Heat wyglada solidnie - na papierze. Sorka za brak polskich liter, tak wyszlo jakos. |
|
| Autor: | Kłyna [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 19:01 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
powiedział, admin no nie mamy o czym dyskutować - już w pierwszym zdaniu "Odpowiedz sobie, do ilu zwycięstw poprowadził wtedy Miami (rok temu było zresztą dokładnie to samo)", napisałeś bzdurę. obejrzyj jakiś mecz Heat a potem pogadamy w internecie to oglądam koszykówkę. a co to za argumenty , Evan Eschmeyer? użyj czarnucha |
|
| Autor: | Grabiszczy [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 19:12 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
Kłyna napisał(a): powiedział, admin no nie mamy o czym dyskutować - już w pierwszym zdaniu "Odpowiedz sobie, do ilu zwycięstw poprowadził wtedy Miami (rok temu było zresztą dokładnie to samo)", napisałeś bzdurę. obejrzyj jakiś mecz Heat a potem pogadamy Obejrze mecz Heat, jak beda dostawac w dupe od Orlando. Dlaczego zawsze, jak z czyms sie nie zgadzasz, to czepiasz sie tego, ze jestem adminem/moderatorem? |
|
| Autor: | Kłyna [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 19:16 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
chodzi o ten internet. a nie o argumenty. no ciekaw jestem jaki matchup zastosują Magic |
|
| Autor: | Kłyna [ Niedziela, 18 Listopada 2007, 20:12 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
sory, nie ma sie co sprzeczać. kibicuje Heat bo strasznie mi się podoba stawianie na dużych ludzi w dobie gdy obniża się składy - silni skrzydłowi grają centrów, a atletyczni skrzydłowi typu Gaya czy T.Thomasa grają czworki. lubię takich wyjadaczy jak choćby Haslem, Chris Richard czy kiedyś Horace Grant. czuję że Ricky Davis i czwarty gracz do rotacji pod koszem - aktualnie nie w formie - mark Blount, będą istotną różnicą na lepsze. przede wszystkim taki shooter jak Davis. no ale możecie mieć inne zdanie - tak czy siak nie dam się przekonać. Pozdrawiam |
|
| Autor: | wleklas [ Poniedziałek, 19 Listopada 2007, 11:49 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
celtics przegrali z orlando. KG wyleciał za faule, Posey też ogolnie jestem ciekaw postawy Celtics w tym sezonie. przyznam, ze bylem sceptyczny przed rozpoczeciem sezonu i twierdziłem, ze, oczywiscie, awans do play- off mają pewny, moze połfinał konferencji, ale nie wiecej. Jednak poczatek sezonu pokazał, ze beda liczącą sie ekipą na wschodzie. zobaczymy co z tego wyjdzie, czy nie przyjdzie nadmierne zmeczenie sezonem i czy ktos z trio nie wyleci z powodu kontuzji. Jesli nie to mozna oczekiwac ciekawych rzeczy |
|
| Autor: | Grabiszczy [ Poniedziałek, 19 Listopada 2007, 17:25 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
Kłyna napisał(a): sory, nie ma sie co sprzeczać. kibicuje Heat bo strasznie mi się podoba stawianie na dużych ludzi w dobie gdy obniża się składy - silni skrzydłowi grają centrów, a atletyczni skrzydłowi typu Gaya czy T.Thomasa grają czworki. lubię takich wyjadaczy jak choćby Haslem, Chris Richard czy kiedyś Horace Grant. czuję że Ricky Davis i czwarty gracz do rotacji pod koszem - aktualnie nie w formie - mark Blount, będą istotną różnicą na lepsze. przede wszystkim taki shooter jak Davis. no ale możecie mieć inne zdanie - tak czy siak nie dam się przekonać. Pozdrawiam No i wreszcie się rozumiemy, bo napisałeś. o co Ci chodzi. Tak czy siak uwaźam, że kibicowanie Heat przysporzy Ci w tym sezonie wielu rozczarowań. To, że w NBA brakuje klasycznych wysokich, nie ulega wątpliwości. Rozumiem nostalgię. Jako kibic Magic mogę się z jednej strony cieszyć, że mają w składzie nowe wcielenie... - no właśnie w sumie to nie wiadomo kogo:) A z drugiej widzę, jak wyraźnie brakuje im (i to mimo tych wszystkich zwycięstw, którymi się rzecz jasna jaram - ale emocje były wczoraj z Bostonem...) takiego enforcera, jakim byli Horace, Oak, Mason czy nawet Grant Long. Cóż, NBA się zmienia, nic nie poradzisz. A Rudy Gay rzadko gra na 4, choć fakt, że z powodu Milicica wyszedł ostatnio na tej pozycji (o ile się nie mylę). Co do moich Magic - teraz dwa kolejne mecze prawdy. Wyjazdy z Hornets (9-2, ale bez Paula) i Spurs. Dawno nie miałem takiej zajawki dzięki Magic, ostatnio bodajże w sezonie z gwiazdką i rok później w sezonie "heart & hustle". Pozdro |
|
| Autor: | Grabiszczy [ Niedziela, 25 Listopada 2007, 15:40 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
Kłyna napisał(a): chodzi o ten internet. a nie o argumenty. no ciekaw jestem jaki matchup zastosują Magic Zastosowali taki meczap, że zniszczyli patałachów. |
|
| Autor: | Kłyna [ Niedziela, 25 Listopada 2007, 23:43 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
a Shaq zniszczył Howarda, a dwa dni wczesniej Yao |
|
| Autor: | Grabiszczy [ Poniedziałek, 26 Listopada 2007, 10:41 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
Kłyna napisał(a): a Shaq zniszczył Howarda, a dwa dni wczesniej Yao Wygrać różnicą 21 punktów=zniszczyć Mieć trzy punkty więcej i 7(!) zbiórek mniej (nie wspominając o przechwytach, blokach i skuteczności)=nie zniszczyć |
|
| Autor: | Bibs [ Poniedziałek, 26 Listopada 2007, 11:32 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
Kłyna napisał(a): a Shaq zniszczył Howarda Też nie rozumiem, Howard został graczem meczu, miał eval 27 przy 15 Shaq'a |
|
| Autor: | Kłyna [ Poniedziałek, 26 Listopada 2007, 13:14 ] |
| Tytuł: | Re: Sezon NBA 2007/2008 |
może nie zniszczył. jestem fanem Shaqa, więc dlatego tak mówię - wg mnie zaprezentował się lepiej i pokazał mu że Tatuś jeszcze potrafi. widzialem to zdziwinie na twarzy Howarda. podobnie jak u Yao. niestety brakuje tam 'depth' na skrzydłach. D.Wright to spore nieporozumienie - dalsze inwestowanie w niego mija sie z celem Williams to ma problemy z czasem gry. jest strasznie niepewny (Sean i czas) - ostatnio zagrał jakos z 11minut. WIlliams to jest to defensywne alter ego Amare;) |
|
| Strona 3 z 24 | Strefa czasowa: UTC + 1 |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ |
|