 |
| Autor |
Wiadomość |
|
PROBLEM
Dołączył(a): 01 Kwietnia 2012 Posty: 5155 Lokalizacja: miasto rapu, miasto przestępstw Banned
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Piątek, 15 Lutego 2013, 22:43
H7 napisał(a): Polećcie jakieś fajne buty do biegania, tak do 200 zł. Odkryłem dzisiaj, że moje stare asicsy się rozjebały, chuj wie w jaki sposób, bo od pół roku leżały w szafie.  Ja teraz biegam w Asics Blackhawk 4 i bardzo sobie chwalę. Czasem śmigam po asfalcie/chodnikach i nie mogę narzekać, mają bardzo dobrą amortyzacje.
_________________ chodzilem z boomboxem i pierdolilem slizg, kasety z czarnym rapem pozyczal ode mnie flint
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
Lepka reka
Dołączył(a): 20 Września 2007 Posty: 621
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Sobota, 16 Lutego 2013, 16:41
U mnie w outlecie takie asicsy są po 169zł.
_________________
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
Kamils
Dołączył(a): 23 Grudnia 2005 Posty: 4972 Lokalizacja: Bledzew
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Sobota, 16 Lutego 2013, 18:22
ja ostatnio sporo wyłożyłem. 400 zł za Saucony Hurricane, przecenione z 489. Przebiegi robię spore, więc stwierdziłem, że warto zainwestować. Generalnie zadowolny jestem, tylko zobaczę jak z trwałością. Stare Asicsy zajechałem, znaczy but trzymał się, ale amortyzacja już nie występowała (bieganie naturalne  ). i powiem, że podczas pierwszej przebieżki w nowych butach przyjemnie było czuć amortyzacje, a po paru tygodniach stwierdzam zanik jakiegokolwiek bólu w kolanach. Właściwie to właśnie lekki ból w kolanie podczas długich wybiegań, zwłaszcza po twardszym podłożu, zmobilizował mnie do zakupu nowych butów.
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
DMS
Dołączył(a): 08 Kwietnia 2011 Posty: 1090
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Czwartek, 21 Lutego 2013, 21:35
bieganie z rana, bez żadnego posiłku, niczego to dobry pomysł? mam zamiar w sobotę/niedzielę rano spróbować dłuższego dystansu. a i co powiecie odnośnie biegania 2 razy dziennie, bo rano jak już mówiłem chcę przebiec więcej, a wieczorem tylko lekko, tak dla zabicia czasu i żeby być dość zmęczonym i nie wychodzić nigdzie, bez problemu nie? chcę podtrzymać zajawkę, bo ostatnio mnie wzięła i chciałbym żeby trzymała jeszcze długo, trochę tłuszczu jeszcze zostało
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
ko?nik
Dołączył(a): 15 Lutego 2009 Posty: 289
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Czwartek, 21 Lutego 2013, 23:13
Bieganie bez żadnego posiłku, zdania podzielone, zależy jakie masz cele i jakie bieganie. Na krótsze rozbiegania ok, potem z braku paliwa pali się wszystko co się da z mięśniami włącznie. Nie wiem, glikogen z mięśni starczy Ci na trochę spokojnego biegania, a to ile możesz przebiec bez strat jest dość indywidualną kwestią. A biegać 2x można, tylko trzeba uważać na to żeby nie przegiąć, tak jak mówię, będziesz jadł dobrze, wartościowo, wystarczająco kalorycznie i będziesz spał, odpoczywał to dasz radę człapać 2x dziennie.
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
DMS
Dołączył(a): 08 Kwietnia 2011 Posty: 1090
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Piątek, 22 Lutego 2013, 14:37
biegam tylko po to by spalić tkankę tłuszczową, a 2x dziennie chcę żeby po prostu się poruszać a w mojej wiosce nie ma jakiś specjalnych alternatyw dla biegania, jak mówiłem jeden bieg to będzie taki normalny jak zawszę robię czyli na długi dystans, a jeden chcę dorzucić taki lekki żeby się przebiec. lepiej zjeść lekkie śniadanie i odczekać jakiś czas (2h?) niż bez jedzenia biec?
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
ko?nik
Dołączył(a): 15 Lutego 2009 Posty: 289
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Piątek, 22 Lutego 2013, 16:17
Jeśli ma to być długie bieganie to lepiej coś wrzucić przed. I tu zależy od tego co i w jakiej ilości masz zamiar zjeść. Ja często przed treningami jem ryż z jabłkiem, odrobiną masła/śmietany i cynamonu i ew. żurawiną. Szybko się wchłania, uzupełnia glikogen i dobrze się po nim czuję, mogę się ruszać już po jakiejś godzinie. Ale poszukaj w necie jest mnóstwo pomysłów na śniadania przedtreningowe.
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
Kamils
Dołączył(a): 23 Grudnia 2005 Posty: 4972 Lokalizacja: Bledzew
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Piątek, 22 Lutego 2013, 18:38
Jeżeli ten bieg bez jedzenia ma być krótki i na zrzucenie masy, to czytałem, że spoko, bo szybciej wtedy zaczyna korzystać z materiałów zapasowych, więc niby lepiej.
Z tego co zrozumiałem, ty zaczynasz biegać i chcesz śmigać dwa razy dziennie, dzień w dzień? I to w celu podtrzymania zajawki? Moim zdaniem średni pomysł. Skutek może być niestety odwrotny, szybko zajedziesz organizm i zajawka może minąć. Nie lepiej zacząć spokojnie, np. 3 razy w tygodniu, dzień na regeneracje się przyda. Może tak szybko nie zrzucisz kilogramów, ale moim zdaniem mniejsze ryzyko, że ci szybko przejdzie.
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
ko?nik
Dołączył(a): 15 Lutego 2009 Posty: 289
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Piątek, 22 Lutego 2013, 20:47
Kamils napisał(a): Jeżeli ten bieg bez jedzenia ma być krótki i na zrzucenie masy, to czytałem, że spoko, bo szybciej wtedy zaczyna korzystać z materiałów zapasowych, więc niby lepiej.
Z tego co napisał wywnioskowałem, że to ma być 'dłuższe' bieganie (chociaż faktycznie to sprawa względna), a wtedy bez pożywienia nie da rady
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
DMS
Dołączył(a): 08 Kwietnia 2011 Posty: 1090
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Piątek, 22 Lutego 2013, 21:02
Nie no głupi nie jestem, to ma być tylko na sobotę i niedzielę (szczególnie niedzielę), w tygodniu nawet nie mam kiedy 2x dziennie śmigać. W sumie to jaka jest dla was definicja dłuższego biegu? Dla mnie to już 6km dla jasności.
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
tomi121
Dołączył(a): 11 Września 2012 Posty: 191
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Piątek, 22 Lutego 2013, 21:32
wszamać aminokwasy/BCAA przed bieganiem i można śmigać na czczo do 45minut- godziny, ale oczywiście tempo lekkie, bez szarży. Później byle zjeść trochę węglowodanów i nie ma lipy z bieganiem na czczo.
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
Kamils
Dołączył(a): 23 Grudnia 2005 Posty: 4972 Lokalizacja: Bledzew
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Niedziela, 24 Lutego 2013, 17:55
dłuższe bieganie dla mnie to zaczynałoby się na tym etapie sezonu od jakiś 12 km, ale później urośnie do ponad 15-18 km. Ale jak napisał ko?nik. Określenie dłuższe to rzecz względna. Staż biegowy, jeżeli masz zamiar startować, to docelowe dystanse.
Ja kiedy przygotowywałem się do pierwszego maratonu, to często w weekendy biegałem rano, to wtedy lekkie śniadanie, bułka z miodem, jakiś banan, do tego herbata zamiast kawy i w trasę.
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
Jamal
Dołączył(a): 21 Czerwca 2011 Posty: 438
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: środa, 27 Marca 2013, 13:56
jakies niedrogie, ale dobre buty na asfalt/kostke ?
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
Lepka reka
Dołączył(a): 20 Września 2007 Posty: 621
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: środa, 27 Marca 2013, 19:40
Asics patriot, różne generacje. Przeważnie można je mieć za ok. 150zł.
_________________
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
zimsky
Dołączył(a): 07 Stycznia 2007 Posty: 9382 Lokalizacja: sracja
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: środa, 27 Marca 2013, 20:28
ja jutro zaczynam a nawet nie wiem czy potrafię biegać xdd
_________________ czerwonych do wora, a wór do jeziora
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
Jamal
Dołączył(a): 21 Czerwca 2011 Posty: 438
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Czwartek, 28 Marca 2013, 17:56
dziękówka dziękówka zza te buty biere je
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
zimsky
Dołączył(a): 07 Stycznia 2007 Posty: 9382 Lokalizacja: sracja
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Czwartek, 28 Marca 2013, 19:03
dobra, zrobiłem dzisiaj te kilka km, ale zauważyłem niepokojącą rzecz; zajebiście bolały mnie stopy, kostki i piszczele. co kilkaset metrów musiałem robić przerwę bo myślałem że skicham się z bólu  na necie znalazłem rozwiązanie w postaci robienia wspięć na piętach, zobaczymy czy pomogą.
_________________ czerwonych do wora, a wór do jeziora
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
DMS
Dołączył(a): 08 Kwietnia 2011 Posty: 1090
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Czwartek, 28 Marca 2013, 19:08
to jak grałeś w piłkę czy coś to nigdy tego nie miałeś? bolały czy paliły? jeśli to drugie to też miałem kiedyś, ale u mnie to przez dietę było
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
zimsky
Dołączył(a): 07 Stycznia 2007 Posty: 9382 Lokalizacja: sracja
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Czwartek, 28 Marca 2013, 19:17
możesz opisać dlaczego cię paliły i co z tym zrobiłeś?
_________________ czerwonych do wora, a wór do jeziora
|
|
Powrót do góry
|
|
 |
|
DMS
Dołączył(a): 08 Kwietnia 2011 Posty: 1090
|
 Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko) Wysłano: Czwartek, 28 Marca 2013, 19:21
uczucie inne niż ból pochodzący od zmęczenia, nie wiem jak opisać, jak Cię paliły to odróżnisz to  u mnie wystarczył dobry posiłek przed biegiem i rozgrzeweczka porządna. przez dobry posiłek rozumiem ryż lub ciemny makaron + pierś z kurczaka, co jadłeś przed bieganiem?
|
|
Powrót do góry
|
|
|
Kto przegląda forum |
Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 10 gości |
|
Nie możesz rozpoczynać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz edytować swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów
|
|
 |