SLG FORUM
http://slizg.eu/

Bieganie
http://slizg.eu/viewtopic.php?f=1&t=18421
Strona 8 z 57

Autor:  VanDer [ Czwartek, 26 Lipca 2012, 11:03 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

W jakim czasie powinien przebiec 1km, żeby móc pochwalić się dobrym wynikiem?

Autor:  Mastamajka [ Czwartek, 26 Lipca 2012, 17:22 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

zależy dla kogo dobrym. Ja na ostatnich testach do woja zrobiłem tysiaka w 3:17 i uważam, że spisałem się bardzo dobrze jak na siebie ;)

Autor:  Lepka reka [ Czwartek, 26 Lipca 2012, 22:48 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

Gambler napisał(a):
Obrazek

Wpadły za 129zł (przecenione z 280) we wrocławskim Factory.


Faas ile to jest? Mnie ogólnie buty pumy się nie podobają, ale biegowe nawet dają radę, szczególnie ta linia faas.

Autor:  Gambler [ Piątek, 27 Lipca 2012, 11:20 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

FAAS 500.

Bardziej podobały mi się różne propozycje od Nike, ale cena odstraszała. Te nie są znowu takie brzydkie, bo ten niebieski jest znacznie mocniejszy. Na tym zdjęciu wyglądają na mocno wyblakłe, a i dobre opinie czytałem właśnie o FAASach.

Autor:  Flinston [ Piątek, 27 Lipca 2012, 11:22 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

VanDer napisał(a):
W jakim czasie powinien przebiec 1km, żeby móc pochwalić się dobrym wynikiem?

hm...tak gdzieś poniżej 3:30min będzie bardzo spoko

Autor:  Fsssst [ Poniedziałek, 13 Sierpnia 2012, 14:55 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

Używacie różnych aplikacji na telefon do pomiarów itd. ? Ja używam aplikacji od Nike i jestem zadowolony , mierzy odległośc , zapisuje czasy , prowadzi spis moich biegów , po każdym kilometrze mówi mi z jakim czasem go przebiegłem itd. fajna sprawa polecam.

Autor:  Lepka reka [ Poniedziałek, 20 Sierpnia 2012, 14:04 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

Fsssst napisał(a):
Używacie różnych aplikacji na telefon do pomiarów itd. ? Ja używam aplikacji od Nike i jestem zadowolony , mierzy odległośc , zapisuje czasy , prowadzi spis moich biegów , po każdym kilometrze mówi mi z jakim czasem go przebiegłem itd. fajna sprawa polecam.


Endomondo i długo długo nic. Zdecydowanie najlepsza aplikacja do biegania i nie tylko. W podpisie mam wstawkę z run loga - prostego i przejrzystego, ale jednak trochę odstającego od endo. Mam endo pro, przydaje się do interwałów itp.

Autor:  Kamils [ Czwartek, 13 Września 2012, 15:37 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

ja się zastanawiam nad zakupem Endomondo Pro. Na razie korzystam z darmowej wersji, ale kuszą mnie te dodatkowe opcje, ułatwiałoby to trochę życie. A potem głos z tyłu głowy krzyczy mi, że kiedyś ludzie dawali radę bez takich bajerów :lol:

w każdym razie konsekwentnie zbliżam się do złamania 40 min na 10 km. Póki co 40:59. :D

Autor:  Florek [ Czwartek, 18 Października 2012, 20:50 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

Biegnie ktoś 10km 20 października w lesie Kabackim ?

Autor:  Lepka reka [ Poniedziałek, 29 Października 2012, 12:11 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

1:41 w pierwszym półmaratonie w życiu. W kolejnym, tym razem terenowym 1:50, ale trasa naprawdę wymagająca. Coś mało osób tu chyba biega. :(

Autor:  dzei [ Poniedziałek, 29 Października 2012, 18:36 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

dziś przebiegłem pierwszy raz od gimnazjum, tj. mniej więcej 6 lat, 5km...na milion rat w czasie 35 minut :(
rzucam pety i biorę się za siebie. 0 tkanki tłuszczowej i poprawa samopoczucia to mój cel.

przerwy robiłem na marsz i rozciąganie nie dlatego, że oddychałem rękawami, a dlatego, że czułem olbrzymi ból w mięśniach po zewnętrznych stronach piszczeli.
jakieś porady na lepszą rozgrzewkę prócz skipów, rozciągania dwu, czterogłowych, łydek, achillesów i ogólnie górnych części ciała?

Autor:  Kamils [ Czwartek, 1 Listopada 2012, 19:09 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

No nie za wiele osób do dyskusji. Ja ostatnio miałem pecha. Tydzień przed Poznaniem jakieś grypo-przeziębienie mnie chwyciło i zamiast zbierać siły przed maratonem szprycowałem się gripexem. Ale 3:48 zrobiłem, więc względnie zadowolony jestem. Liczę, że do 3 razy sztuka i na następnym maratonie już i pogoda i zdrowie dopisze.

Autor:  Lepka reka [ Sobota, 3 Listopada 2012, 14:41 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

Ja to bym chciał mieć problem pokroju grypy itp. Mam zespół bólowy pasma biodrowo - piszczelowego, i 5 tygodni z głowy, a i to nie wiadomo czy pomoże. Szczęście w nieszczęściu, że jest jesień, ale i tak lekka załamka.

Autor:  jaca [ Piątek, 16 Listopada 2012, 08:59 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

kupiłem sobie pulsometr (sigma 25.10) i to zredefiniowało moje bieganie:) okazało się, że po dostosowaniu tempa do wskazań pulsometru mogę trenować o wiele dłużej, dawno nie wróciłem taki podjarany z biegania jak wczoraj. wcześniej biegając "na czuja" przekraczałem moje możliwości (choć nie biegałem jakoś szybko) i nie mogłem poczynić postępów a wczoraj zaliczyłem taki skok, że w szoku byłem.

Autor:  Hudy [ Piątek, 16 Listopada 2012, 13:36 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

ile dałeś za pulsometr?

Aż taka poprawa? Bo ja co się zabiorę za bieganie, to po bieganiu myślę, że albo przesadziłem, albo znów za wolno i się zniechęcam.

Autor:  Flinston [ Piątek, 16 Listopada 2012, 13:50 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

jak ktoś dobrze zna swój organizm to bez problemu potrafi narzucać sobie odpowiednie tempo, czy już podczas samego biegu je korygować, więc dziwie się, że pulsometr, aż tak zmienił twój trening...

Autor:  jaca [ Piątek, 16 Listopada 2012, 14:07 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

Hudy: ten model akurat 160 ale spokojnie można dorwać coś tańszego
Flinston: no wychodzi na to, że dobrze się nie znałem - dotąd zaczynałem i tak nie za szybko ale mimo tego pod koniec półgodzinnego biegu (właściwie to marszobiegu - 9' biegu/1' marszu x 3) ledwo człapałem co chwila patrząc na stoper wyczekując końca - pulsometr pozwolił mi utrzymywać optymalne tempo przez 40 minut bez przerwy i czułem, że mógłbym jeszcze ale byłem już blisko domu i nie miałem pomysłu gdzie tu krążyć;) no i ze mną taka sprawa, że do niedawna byłem maksymalnym lebiegą sportowym palącym jak smok i wlewającym w siebie co weekend morze alkoholu, w liceum i na studiach jakieś zwolnienia z wfu itp lamusowe motywy i nie znałem się w ogóle. może to był jakiś lepszy dzień, ale wątpie - jutro zweryfikuje, sam jestem ciekaw

Autor:  Hudy [ Piątek, 16 Listopada 2012, 14:24 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

Z ceną się pogodzę, po prostu coś sprawdzonego bym chciał. Namówiłeś mnie na pulsometr, kupuję na dniach, może tym razem nie wrócę do biegania na dwa dni.

Autor:  jaca [ Piątek, 16 Listopada 2012, 14:46 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

nie wiem jakie masz doświadczenia z bieganiem ale po swoich początkach wiem, że najważniejsze jest mieć jakiś plan/cel dostosowany do swoich możliwości - daje to jakiś pogląd na postępy i motywację. do tego ruszyć dupę pomagają artykuły o bieganiu, filmiki czy nawet głupie obrazki motywacyjne. na psychę tez wjeżdża prowadzenie dzienniczka, na przykład na http://run-log.com bo też możesz śledzić progres no i nie chcesz żeby w dniach treningowych były puste miejsca na wykresie;)
treningi: http://bieganie.pl/?cat=19
filmiki: http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=1&t=16380&

a jeśli to już wiesz to może post przyda się komuś kto będzie chciał zacząć od zera, tak jak ja.

Autor:  Hudy [ Piątek, 16 Listopada 2012, 14:50 ]
Tytuł:  Re: Bieganie w Warszawie (i nie tylko)

Zaczynałem 6-cio tygodniowym planem pumy. Skończyłem go i teraz jestem w stanie przebiec (ponad rok minął kiedy go zrobiłem) te 30 min, które były docelowe. Przyda się, dzienniczek na pewno, dziś pobiegam jak wrócę z pracy : )

Strona 8 z 57 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/